
Sign up to save your podcasts
Or


Cała trójka wpadła w ręce policjantów z Grupy Szybkiego Reagowania włocławskiej policji. Mężczyźni usłyszeli zarzuty, a dziewczyną zajmie się sąd rodzinny.
Wczoraj w Śródmieściu we Włocławku 38-letni ojciec, jego 15-letnia córka i jej 19-letni chłopak włamali się do automatu z napojami. Jak mówią policjanci - działali wspólnie i w porozumieniu. Funkcjonariusze zastali najstarszego mężczyznę przy lodówce. Na ich widok rzucił się do ucieczki, ale szybko został zatrzymany. Tak samo jak nastolatkowie. Mieli przy sobie trzy worki z napojami. Skradziony towar został odzyskany.Trwa ustalanie okoliczności tragedii, do której doszło we wtorek (14.04.) na terenie jednej z firm w Mątwach.
- Dach, na którym mężczyzna wykonywał prace remontowe, uległ punktowemu zarwaniu. 35-latek spadł na posadzkę i poniósł śmierć na miejscu - mówi Izabella Wolszczak, oficer prasowy KPP w Inowrocławiu.Nawet 420 tysięcy osób choruje na serce w naszym województwie - wynika z danych NFZ. Na pierwszą wizytę do kardiologa muszą czekać nawet ponad pół roku. W 2025 wpłynęło 290 skarg dotyczących dostępności świadczeń w regionie.
Wśród najczęstszych przyczyn chorób serca są nadciśnienie tętnicze, przewlekła choroba wieńcowa, zaburzenia rytmu czy zawały mięśnia sercowego. - Hospitalizacje są znacznie krótsze, ale też dużo bardziej intensywne i wymagają ogromnych nakładów na diagnostykę: tomokomputer, rezonans magnetyczny, bardzo wysokiej jakości badanie echo, a potem także leczenie, ablację, implantacje urządzeń elektrycznych do serca czy też leczenie strukturalnych wad serca - mówi kardiolog dr Janusz Mielcarek z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu.Od zbrodni minie wkrótce rok. 12 maja w Ciechocinku rodzina znalazła ciało młodego mężczyzny. Policja szybko odkryła, że sprawczynią może być jego partnerka.
Kobietę zatrzymano, ale nie przyznała się do winy. Śledczy zgromadzili jednak wystarczającą liczbę dowodów, aby postawić jej zarzut zabójstwa oraz kradzieży. Młoda kobieta ma bogatą przeszłość kryminalną dotyczącą agresywnego zachowania. Rutynowo skierowano ją na obserwację psychiatryczną. Nie przeszła jej bez zastrzeżeń, ale ostatecznie biegli stwierdzili, że była poczytalna.Do groźnego wybuchu doszło w Czerniewicach w podwłocławskiej gminie Choceń. Jedna osoba, kobieta w wieku 46 lat, doznała obrażeń. Karetka przewiozła ją do szpitala.
Wnętrze budynku jest zdewastowane. Strażacy zbadali, czy nie ma ryzyka wybuchu kolejnych butli. Potem dokładnie oddymili pomieszczenie.Na antenie trwa nasza kampania wizerunkowa „Polskie Radio PiK. Mówimy to publicznie”, a w radiowych social mediach - akcja z udziałem naszych dziennikarzy.
Misją Polskiego Radia PiK jest rzetelne dziennikarstwo i dążenie do prawdy. W dobie fake news'ów i dezinformacji przypominamy i podkreślamy, że u nas znajdziecie tylko sprawdzone informacje, przygotowywane przez profesjonalnych dziennikarzy. Nie jesteśmy idealni, ale każdego dnia staramy się wiernie przekazać Wam prawdę o otaczającym nas świecie. Być godnym wiary – właśnie to jest najważniejsze.W Świeciu próbują oszukiwać pacjentów, podszywając się pod pracownika gminnej przychodni zdrowia. Sprawę badał nasza reporter - Marcin Doliński.
- Kobieta, podszywając się pod pracownika przychodni, zadzwoniła proszą o dane osobowe w zamian za przekazanie darmowych leków - mówi Anna Wilczynska-Filip z miejsko-gminnej przychodni zdrowia w Świeciu. - Pacjent żadnych danych nie przekazał, natomiast opowiedział o całej sytuacji swojej córce, która powiadomiła nas.Kobieta i mężczyzna trafili do szpitala po awanturze w jednym z zakładów usługowych przy ul. Łyskowskiego w Toruniu.
- Zgłoszenie otrzymaliśmy przed godz. 9 - mówi podkom. Dominika Bocian, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Toruniu. - Na miejsce skierowano patrol policji oraz grupę szybkiego reagowania. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że w lokalu usługowym doszło do kłótni małżeńskiej. Kobieta i mężczyzna z obrażeniami zostali przetransportowani do szpitala. Mężczyzna został wcześniej obezwładniony przez policjantów.Wdowa po założycielu Ośrodka Mateusz, pomagającego byłym więźniom w Toruniu, odpowie przed sądem za podszywanie się pod psychologa - ustaliło Polskie Radio PiK.
Według ustaleń śledczych - Anna P., posługiwała się sfałszowanym dyplomem doktora nauk społecznych uzyskanym na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika i pobierała za to pieniądze.Rolnicy i ich rodziny potrzebują specjalnego programu wsparcia psychologicznego - uważa Krajowa Rada Izb Rolniczych i apeluje do Ministerstwa Zdrowia o pomoc.
Problem potwierdza trwające właśnie badanie dobrostanu psychicznego rolników. O pierwszych wnioskach rozmawialiśmy w porannej „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK z prof. Wojciechem Knieciem, socjologiem wsi z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.From the publisher's feed