- Jeżeli do tego doszło, to oceniam postawę MON-u pozytywnie, zareagował szybko i nie czekał na jakieś rozstrzygnięcia - powiedział były wiceminister obrony narodowej Janusz Zemke, nawiązując do sprawy byłego dyrektora Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy Marka Z., który usłyszał zarzut doprowadzenia podstępem 15-letniej pokrzywdzonej do poddania się innej czynności seksualnej.
- Każdy proces, a jest to paskudna sprawa, oznacza także, że w te swoje osobiste sprawy wikła się instytucje, a trzeba przede wszystkim je chronić oraz karać tych, którzy łamią prawo - dodał.
Jak już informowaliśmy, po rozmowie Marka Z. w ministerstwie 28 sierpnia złożył on rezygnację z pełnionego dotychczas stanowiska. Została ona przyjęta jeszcze tego samego dnia. Za zarzucany czyn mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.
Marek Z. od 20 lat nie jest żołnierzem w służbie czynnej. Za swoją służbę był odznaczany. Dyrektorem Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy został w styczniu tego roku. Jego proces przed sądem w Szubinie ma rozpocząć się 8 września.
Tą sprawą zainteresowało się MON, ze względu na fakt, że Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy podlega pod ministerstwo.
Będzie więcej ataków sabotażowych ze strony Rosji?…