Wojna na Bliskim Wschodzie namiesza w naszych jadłospisach na wiosennego grilla. Bo to właśnie z rejonu Zatoki Perskiej przypływa do nas co czwarty kilogram potrzebnego Europie aluminium. A problemy z transportem stamtąd już dają się we znaki. Możliwe braki folii aluminiowej do owinięcia grillowych specjałów to dopiero początek problemów. Bo na świecie już zaczyna brakować puszek do napojów i to wciąż początek problemów, bo aluminium potrzeba wszędzie: w produkcji samolotów, samochodów, garnków, laptopów, smartfonów, wieczek do jogurtów i serków, blistrów do leków, bez aluminium nie ma przemysłu spożywczego, sektora budowlanego: aluminiowych profili, okien i pokrycia dachów, a nawet sprzętów biurowych. Co gorsza, recepty na ten problem też nie ma prostej, bo nie da się szybko zwiększyć produkcji, a recykling rośnie zbyt wolno, żeby surowiec odzyskiwać do ponownej produkcji.
Sponsorem odcinka jest OANDA TMS Brokers.