Kiedyś wystarczyło potrząsnąć skarbonką i na sam dźwięk ogłosić rodzinie, ile mniej więcej się ma. Dziś jedni prowadzą Excela, który po dwudziestym świeci cały na czerwono, inni liczą w głowie dni do wypłaty, a jeszcze inni dowiadują się czy starczy, dopiero przy kasie. Padnie też pytanie, czy kłótnia o to, czy pizza z dostawą to „jedzenie na mieście", czy „jedzenie — przyjemności", mówi już coś o całym związku.
PRZEŚLIJ SWOJĄ HISTORIĘ ➡️ www.czydziestka.pl