Miałem kiedyś takiego kolegę, co twierdził, że jego wymarzony ostatni posiłek to ucho jego wroga, a chyba nie muszę dodawać, że nie przyjaźnię się z Mikiem Tysonem.
Poszedł mi na FACEBOOKa, ale już!
Jestem też na PATRONITE, jeśli ktoś zwariował.
I na SUPPI też. Ajej.
W rozdziale 26 spędzimy razem mój pierwszy dzień w Szkocji, dowiemy się więcej o tradycyjnym szkockim śniadaniu i zdrzemniemy się z czyimiś spodniami, a potem następuje napaść i inne atrakcje, a nawet jeszcze nie rozpakowałem torby.
Mmm, FACEBOOK.
ODCINEK POWSTAŁ PRZY WSPARCIU PATRONÓW Andżelika W.
Magda
Ania Raskolnikoff
I jeszcze kilku innych, którzy mi nie przesłali swoich danych, ale pieniądze już tak.