Trzecia w nocy. Miasto za oknem śpi, latarnie świecą nieruchomo, a ty leżysz z otwartymi oczami i nie wiesz jeszcze, że coś się właśnie zaczyna. W tym odcinku czytam ci historię o chwili, której nie potrafisz nazwać w momencie, gdy się dzieje. Nie o wielkiej miłości, nie o dramacie — o czymś cichszym i przez to trudniejszym do zignorowania. O tym, co czujesz, zanim twój umysł zdąży się wtrącić.
Szatynka, brązowe oczy, śmiech, który zostaje w głowie dłużej niż powinien. Znasz to uczucie — ciepło w klatce piersiowej, które można pomylić z lękiem, gdyby nie to, że wcale nie chcesz, żeby minęło. Twoje ciało reaguje szybciej niż słowa, szybciej niż decyzje. I właśnie dlatego tak często to tłumisz — bo nie wiesz, co z tym zrobić. Ta historia jest o tym właśnie miejscu, zaraz przed wyborem.