
Sign up to save your podcasts
Or


Zakład Ubezpieczeń Społecznych automatycznie przeliczy emerytury i renty, które były przyznane w czerwcu w latach 2009-2019. To działania prowadzone w ramach ustawy o tzw. emeryturach czerwcowych. Wówczas w tamtym okresie stosowano mniej korzystne zasady waloryzacji składek. Co ważne, dla seniorów nie oznacza to konieczności składania dodatkowych wniosków.
- Wszystkie sprawy zostaną zakończone do 31 marca - mówi Sebastian Szczurek, rzecznik prasowy ZUS województwa opolskiego. - Z dotychczasowych przeliczeń wynika, że na Opolszczyźnie 'czerwcowi emeryci' zyskują średnio 204,77 złotych, a średnia dla całego kraju to 203,80 złotych. Każda osoba, której wyliczyliśmy emeryturę na nowo, otrzyma od nas decyzję z aktualną kwotą emerytury bądź renty rodzinnej po osobach, których te zasady dotyczą.W przypadku, gdyby nowa wysokość świadczenia okazała się niższa, dotychczasowa kwota pozostanie bez zmian.Dotąd ZUS przeliczył już ponad 23 tysiące świadczeń wypłacanych w styczniu. W 84% wypłata okazała się wyższa, a w 16% przeliczenie nie wpłynęło na wysokość świadczenia.Rekordową pulę na inwestycje przeznaczono w tegorocznym budżecie gminy Lasowice Wielkie. W sumie realizacja różnych zadań ma kosztować ponad 16 milionów złotych.
5 milionów magistrat wydaje na budowę żłobka i również 5 milionów na rewitalizację dwóch sal wiejskich, konkretnie w miejscowościach: Ciarka i Tuły. W drugim przypadku gmina ma niemal sto procent dotacji z Funduszy Europejskich dla Opolskiego. Daniel Gagat, wójt gminy Lasowice Wielkie, mówi o pozostałych inwestycjach i wydatkach na oświatę.- W miejscowości Ciarka trwa budowa kanalizacji, którą rozpoczęliśmy w ubiegłym roku i teraz dokańczamy. Mamy jeszcze w planach remont drogi z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, ale jeszcze nie widzimy, czy dostaliśmy dotację - czekamy na informację. Ta modernizacja ma kosztować około 2 milionów. Co do oświaty, tego roku planujemy dać 21 milionów złotych. To dużo i niedużo - w odniesieniu do budżetu to mniej niż połowa budżetu.W tegorocznym budżecie gminy Lasowice Wielkie zapisano ponad 47 milionów złotych po stronie dochodów i przeszło 54 miliony wydatków. 7 milionów…- Znamy sytuację w namysłowskim zakładzie firmy Diehl i ją monitorujemy - poinformował Radio Opole Dariusz Brzęczek, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Regionu Śląska Opolskiego.
Ma to związek z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi zwolnień w firmie Diehl, które miałyby objąć około 300 osób. Doszło już do spotkania ze związkami zawodowymi, ale konkretna liczba pracowników, którzy mieliby stracić zatrudnienie nie padła. - Przyznano jednak, że redukcja zatrudnienia jest nieunikniona - mówi Dariusz Brzęczek. - Pracodawca zaproponował związkom zawodowym w pierwszym etapie zwolnień propozycję planu dobrowolnych odejść. Również przedstawił związkom zawodowym plan oszczędnościowy. Chce dokonać zmiany systemu pracy na system trzyzmianowy. Obecnie to jest system tak zwany czterobrygadowy. W zakładzie na 1100 pracowników, 320 to pracownicy produkcyjni. Pozostali to administracja i pracownicy okołoprodukcyjni. I to w tych grupach, według szefostwa, jest przerost zatrudnienia. Firma Diehl działa w branży elektronicznej i zajmuje się produkcją urządzeń oraz systemów wykorzystywanych…Pilne podjęcie działań wspierających producentów trzody chlewnej, rozwiązanie problemu kar nakładanych przez KOWR oraz wsparcie rozwoju Okręgowej Stacji Chemiczno-Rolniczej. O to zawnioskowała Izba Rolnicza w Opolu przekazując dokumenty na ręce wiceminister rolnictwa Małgorzaty Gromadzkiej podczas jej ostatniej wizyty na Opolszczyźnie. W trakcie spotkania zwrócono też uwagę na zwiększenie ochrony polskiego rolnictwa i produktów rolnych.
- Mamy dramatyczną sytuację na rynku trzody chlewnej. W naszym regionie w ciągu 5 lat straciliśmy około 75 procent gospodarstw, które zajmowały się hodowlą lub chowem świń - mówi Jerzy Sewielski, prezes Izby Rolniczej w Opolu. - To jest wręcz tragedia, gdzie mamy na rynku naszym opolskim ponad milion ton zboża nadwyżki. Wystąpiliśmy do pani minister, żeby jakieś zaradcze programy uruchomić, żeby uchronić chociaż te gospodarstwa, które w tej chwili ostały się. Tutaj nie powinno być jakiejś pomocy krótkoterminowej, bo były takie krótkoterminowe jak 'Locha Plus' na okres trzech miesięcy. To nie może tak być. To musi być stabilne przez jakiś okres, dopóki się nie da ustabilizować rynku.- Apelujemy też o szybkie rozwiązanie problemów kar nakładanych na rolników za tak zwane sankcje 40-procentowe. Obecnie w naszym regionie kary wynoszą 19 milionów złotych - dodaje prezes Izby Rolniczej. - Tutaj chodzi o to…- Robimy wszystko, aby pelletu na naszych składach nie brakło - mówi właściciel jednego ze składów opału w Opolu. Jak zaznacza, sytuacja jest trudna i dynamiczna, ale na razie nie należy panikować. Ruch na składzie jest cały czas, bo część mieszkańców obawiając się, że może zabraknąć pelletu, zamówiła na zapas, ale są też tacy, którzy przyjeżdżają po pojedyncze worki.
- Jeśli ktoś chce więcej niż tonę, to musi się zapisać do kolejki, którą my na bieżąco realizujemy. Zapasy pelletu mamy na miesiąc - mówi Antoni Piechota, właściciel firmy Imex Piechota. - Spalanie podwoiło się, bo ja w domu sam mam piec na pellet. Jeżeli temperatura jest do pięciu, sześciu, minus dwa, no to starcza taki zbiornik tonowy na pięć tygodni. A dzisiaj przy tych mrozach to mi starcza na dwa tygodnie i stąd zużycie większe. Ceny idą do góry.- Wprowadziliśmy limit na składzie i do 10 worków można jednorazowo pobrać - dodaje pan Henryk ze składu opału. - W całym województwie opolskim nie ma pelletu, u nas jeszcze jest i staramy się klientom zabezpieczyć dobry, żeby mieli ciepło w domu. Maksymalnie 10 worków, taki jest limit i inaczej się już nie da. Każdy chce być zadowolony i zabezpieczony na zimę.Dodajmy, że jeśli chodzi o ceny opału, to minister energii Miłosz Motyka nie wyklucza interwencji…Wydatki na poziomie 261 milionów złotych są w tegorocznym budżecie gminy Kluczbork. Deficyt rzędu 3 milionów złotych ma zostać pokryty z tak zwanych wolnych środków.
Około 40 procent wydatków magistratu stanowi oświata, bo na tę dziedzinę zaplanowano 95 milionów złotych. Z kolei na inwestycje przeznaczono mniej więcej 50 milionów. Największym zadaniem jest budowa praktycznie nowego basenu odkrytego w Bąkowie (10,3 miliona złotych), choć to zadanie jest rozpisane do połowy 2028 roku. Na infrastrukturę drogową zaplanowano ponad 18 milionów złotych. - Robimy to głównie z pieniędzy europejskich. Tu mamy przyznane 29 milionów złotych dochodu. Największe zadanie jest związane z niską emisją, są też w tej grupie ścieżki rowerowe, parkingi park&ride oraz autobusy elektryczne dla PKS-u Kluczbork - mówi Jarosław Kielar, burmistrz Kluczborka. Burmistrz ocenia, że Kluczbork jest w dobrej kondycji finansowej. - Podchodzimy do tej kwestii racjonalnie i staram się nie wchodzić w jakieś specjalne zadłużenia. Nie ma natomiast co ukrywać, że w tej chwili pojawiają się pożyczki jednoprocentowe…Podział gruntów rolnych zarządzanych przez KOWR, kwestie związane z ochroną produkcyjnej funkcji wsi, gospodarka wodno-ściekowa oraz inwestycje infrastrukturalne - to główne tematy spotkania wiceminister rolnictwa Małgorzaty Gromadzkiej z przedstawicielami lokalnych samorządów w Głubczycach.
- Skupiamy się na programach dotyczących obszarów wiejskich. Dużą uwagę poświęcamy gospodarowaniu mieniem Skarbu Państwa, ziemią KOWR-u, bo widzimy, że to budzi szereg kontrowersji w województwie opolskim - powiedziała z rozmowie z Radiem Opole, wiceminister Gromadzka.- Podnoszone są też kwestie produkcyjne wsi. Kwestie, które są istotne z punktu widzenia rolników. Ale wieś to nie tylko rolnictwo, to również działania miękkie, społeczne, żłobki, przedszkola. Do tego też potrzebne jest otoczenie takich miast, miasteczek, jak między innymi Głubczyce, które również stanowią ośrodek dla ludzi z okalających terenów wiejskich w celu wizytowania, załatwiania różnych spraw, ale także jako ośrodka miejskiego. Więc rozmawiamy o wspólnej kooperacji o współpracy.- Powiat głubczycki to rejon typowo rolniczy, stąd też wizyta pani minister, która chciała poznać bieżące problemy i bolączki mieszkańców - mówi…Namysłowski browar zakończył warzenie piwa. Nadal nie wiadomo, jaka przyszłość czeka wygaszony zakład.
Wygaszenie produkcji potwierdziła Radiu Opole rzecznik Grupy Żywiec SA Magdalena Brzezińska.- Plan produkcyjny w browarze Namysłów został już w pełni zrealizowany. Załoga cały czas pracuje, dba o bezpieczeństwo całego obiektu i utrzymuje browar w tak zwanej gotowości technicznej. Tak naprawdę pojedyncze osoby na razie tylko odeszły, więc większość załogi nadal pracuje.Docelowo załogę czekają zwolnienia po zakończeniu okresu wypowiedzeń. Spółka przekonuje, że wciąż prowadzi rozmowy z potencjalnymi inwestorami, mogącymi przejąć zamknięty browar. Na razie jednak nie wskazuje, na jakim etapie są te negocjacje i ile podmiotów bierze w nich udział.- Mogę tylko powiedzieć na ten moment, że rozmowy trwają, te procesy są objęte oczywiście umowami o zachowaniu poufności, więc na ten moment nie jestem w stanie nic więcej przekazać niestety.Marka Namysłów nie znika jednak z rynku. Jak przekazuje koncern, piwo…Po konsultacjach społecznych oraz z Katowicką Strefą Ekonomiczną uchwalono miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego terenów przemysłowych Prudnika. Dokument dostosowano do potrzeb potencjalnych inwestorów.
- Niektóre zapisy dotychczasowego planu odstawały od standardów wymaganych dla takich terenów - wyjaśnia burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak. - Zmiany wprowadzają przede wszystkim liberalne zapisy odnośnie intensywności zabudowy, porządkują tematy związane z mikroinstalacjami fotowoltaicznymi. Aby ten teren był zagospodarowany przemysłowo, a nie był jedną wielką farmą np. fotowoltaiczną. Jest istotne, aby ten plan był zmodyfikowany do realiów zgłaszanych przez inwestorów. Wejdzie w życie w marcu i będziemy mieli jeden z lepszych planów dla terenów przemysłowych województwa. Prudnickie tereny przemysłowe objęte planem zagospodarowania przestrzennego to obszar ok. 76 hektarów. Władze gminy liczą na zainteresowanie inwestorów, których mają przyciągać uzbrojone tereny, wybudowane drogi oraz lokalizacja przy północnej obwodnicy miasta. Korzyścią z powstania obiektów usługowych i produkcyjnych są nowe miejsca…Ruszają pierwsze konkursy grantowe w ramach Europejskiej Inicjatywy Społecznej. Gminy z całego województwa opolskiego mogą ubiegać się o pieniądze na oddolne projekty wskazane przez mieszkańców. Do podziału jest ponad 23 mln zł.
Województwo opolskie rozpoczyna nabór wniosków w ramach Europejskiej Inicjatywy Społecznej. To program realizowany z Funduszy Europejskich dla Opolskiego 2021-2027, którego celem jest wsparcie niewielkich, oddolnych inwestycji ważnych dla lokalnych społeczności - wskazanych bezpośrednio przez mieszkańców.- Rozpoczynamy w tej chwili nabór dla wszystkich gmin z województwa opolskiego w związku z projektem Europejska Inicjatywa Społeczna. To są trzy projekty, realizujemy je równocześnie dla Aglomeracji Opolskiej, dla Subregionu brzeskiego i południowego oraz Subregionu północnego i kędzierzyńsko-strzeleckiego - informuje Agnieszka Okupniak, dyrektor Departamentu Promocji i Współpracy z Zagranicą UMWO.Konkursy grantowe skierowane są do gmin oraz - w kolejnych etapach - do organizacji pozarządowych. Nabór dla gmin rusza już teraz, natomiast konkursy dla NGO planowane są na połowę roku. Konkursy grantowe dla gmin potrwają…From the publisher's feed