Znaczenie bioasekuracji, zasady postępowania w razie wykrycia ogniska pryszczycy oraz kwestie dotyczące ewentualnych odszkodowań. Rozpoczął się cykl obowiązkowych szkoleń dla opolskich rolników.
Pierwsze z nich miało miejsce w Kluczborku, a do Centrum Kultury przyjechało około dwustu gospodarzy z całego powiatu. - Ryzyko pojawienia się pryszczycy jest naprawdę duże, ale wiele zależy od samych rolników - mówi Rafał Gnot, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kluczborku.- Ryzyko wzrośnie, jeśli rolnicy nie będą przestrzegać zasad i na przykład spróbują kupować bydło na okazyjnych forach lub w bardzo korzystnych cenach. W takiej sytuacji od razu powinno zapalić się czerwone światło, że bydło może pochodzić ze stref objętych zakazami. Według mnie, to jest główny problem i główne ryzyko w kontekście przedostania się wirusa do Polski.Janusz Morawiec, rolnik z gminy Byczyna, uważa, że cała odpowiedzialność jest przerzucana na rolników.- Instytucje odpowiedzialne za to nie do końca spełniają swoje zadanie. Granice powinny być kontrolowane automatycznie na sto procent. Każdy pojazd powinien być dezynfekowany…