10 marca 2022. Król polskich bitcoinów wjeżdża Porsche na teren bazy paliwowej w Czeladzi. Wszystkie kamery przemysłowe akurat tego dnia „nie działają". Następnej nocy w mieszkaniu jego siostry dzwoni telefon.
Sylwester Suszek. Chłopak z Piekar Śląskich, który zbudował największą polską giełdę kryptowalut. Garnitury Brioniego, Lamborghini, prywatny helikopter, plan własnego drapacza chmur w Katowicach. W szczytowych dniach 2017 roku BitBay obracał większą sumą niż warszawska GPW. Pięć lat później Suszek znika bez śladu — i więcej go nikt nie widzi.
To pierwsza część historii ZondaCrypto. Część o tym, jak doszło do tego, że trzydzieści tysięcy Polaków straciło półtora miliarda złotych — i kto naprawdę pociągał za sznurki, kiedy wszyscy patrzyli na uśmiechniętego sprzedawcę tabletów graficznych z okładek magazynów biznesowych.
Wracam w tym odcinku do początków: do Katowic, które z miasta węgla próbowały zostać „polską Doliną Krzemową". Do trzech kumpli z Piekar Śląskich, którzy z 200 tysiącami startowymi zbudowali giełdę dla zwykłych ludzi. Do hossy 2017 roku, kiedy bitcoin wpadł na imieniny u stryjka, do gabinetu fryzjera i na lekcję polskiego. I do pierwszej ucieczki — z Katowic na Maltę, potem do Estonii — kiedy polska giełda dla polskich klientów przestaje być spółką pod polskim sądem.
A potem do ludzi, których nazwisk nie ma w żadnym oficjalnym rejestrze giełdy. Wielokrotnie karany Roman Ż. Marek K., skazany w latach dziewięćdziesiątych za udział w zabójstwie śląskiego biznesmena. Marian W. „Maniek" — według prokuratury szef międzynarodowej mafii paliwowej. Trzech ludzi, o których jeden ze śledczych Prokuratury Krajowej powiedział krótko: „to oni są rzeczywistymi twórcami giełdy. Suszek pełnił rolę słupa". Plus wątek, który w kwietniu 2026 ujawnił publicznie premier Tusk — teza ABW o tambowcach z Petersburga, jednej z najstarszych grup mafijnych w Rosji, którzy mieli sfinansować utrzymanie kontroli nad giełdą w 2018 roku, gdy ta miała problemy z płynnością.
Na koniec — anatomia oszustwa, krok pierwszy i drugi. Jak nie oszukują cię frontalnie, tylko systemowo, przenosząc się do jurysdykcji, z której nikt ich nie ściągnie. I jak niewinnie wyglądająca polityka cenowa sprawia, że twoje bitcoiny przestają być twoje — z zapisem regulaminu, na który sami klikaliście „akceptuję", w tle.
Cztery lata po zniknięciu Suszka na publicznych portfelach giełdy zostanie równowartość 36 tysięcy złotych. Przy zobowiązaniach klientów na półtora miliarda. Co się stało z resztą i co to ma wspólnego z polskimi olimpijczykami stojącymi na podium w Mediolanie — w części drugiej.
Zastrzeżenie
Materiał oparty na publicznie dostępnych ustaleniach dziennikarskich, postępowaniach prokuratorskich i oficjalnych komunikatach. Wszystkie osoby wymienione w odcinku, wobec których toczą się postępowania, ale którym nie postawiono prawomocnych zarzutów lub które nie zostały prawomocnie skazane, korzystają z konstytucyjnego domniemania niewinności. Tam, gdzie konkretne tezy pochodzą od mediów, prokuratury lub służb, atrybucja znajduje się w samym odcinku.
Źródła
Money.pl, Wirtualna Polska, Onet, Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, TVN24 („Superwizjer"), RMF24, OKO.press, Bankier.pl, BeInCrypto, analizy mec. Roberta Nogackiego (Kancelaria Prawna Skarbiec), raporty firmy Recoveris, sprawozdania finansowe BB Trade Estonia OÜ, komunikaty Prokuratury Regionalnej w Katowicach, oficjalne komunikaty ZondaCrypto.