P o azjatyckiej stronie miasta przed wejściem na statek stoi długa kolejka oczekujących turystów. Cel podróży to leżące niedaleko Stambułu Prens Adaları, z angielska Princes’ Islands, czyli Wyspy Książęce. W tłumie słychać odgłosy rozmów z Chin, Niemiec, Włoch, Rosji i… chyba zewsząd. Gdy otwiera się bramka wejścia, z radością i podnieceniem tłum oczekujących pospiesznie wsiada na przybyły prom. Ten wcale nie jest pusty, wręcz przeciwnie, pół godziny wcześniej zabrał pasażerów po europejskiej stronie.