Czy warto ściemniać, że jesteś wielką firmą jako startująca na nierejestrowej? Dziś kilka słów o pisaniu "Wrócimy do Pani z odpowiedzią".
Zastanawiam się nad tym, czy mali przedsiębiorcy powinni udawać duże firmy na początku swojej działalności, i dochodzę do wniosku, że autentyczność jest generalnie bardziej wartościowa, ponieważ klienci wolą kupować od prawdziwych ludzi niż od bezosobowych marek. Wyjaśniam, że odpowiadanie formalnym korporacyjnym językiem typu "skontaktujemy się z Państwem" gdy w rzeczywistości jestem solo przedsiębiorcą pracującym z domu, tworzy niepotrzebny dystans, podczas gdy szczerość co do mojej sytuacji jako początkującej właścicielki biznesu może faktycznie przyciągnąć klientów, którzy chcą wspierać indywidualnych twórców. Dzielę się jednak strategicznym wyjątkiem, gdzie z powodzeniem użyłam fikcyjnej persony "działu księgowości" do obsługi trudnego klienta, który ciągle żądał zmian w fakturach, sugerując, że czasami przyjęcie korporacyjnej tożsamości może być przydatne do zarządzania trudnymi sytuacjami przy jednoczesnym zachowaniu granic.
Ps. Też odpowiadam na maile osobiście i chowałam się za panią księgową, jak brakowało mi asertywności
--------------
Więcej treści dedykowanych przedsiębiorczym twórczyniom marek handmade
znajdziesz w BIBLIOTECE:
https://oplotki.pl/produkt/biblioteka-akademii-rekodzielnika-wszystkie-biznesowe-materialy-dla-tworcow-handmade-razem/
Pisz:
[email protected]