Otwierasz silos, kiszonka pachnie idealnie. Dwa tygodnie później sięgasz po tę samą pryzmę - i coś tu nie gra. Znasz to uczucie?
To wtórna fermentacja - i zaczyna się dokładnie w momencie, w którym powinieneś już mieć spokojną głowę. Dziś opowiemy krótko o tym, skąd się bierze, a głównie o tym, który produkt z linii Josilac zadziała w Twojej sytuacji.
Skąd bierze się wtórna fermentacja? Prawdziwy test kiszonka przechodzi dopiero po otwarciu silosu - wtedy wraca tlen, a razem z nim drożdże i pleśnie, które namnażają się tym szybciej, im cieplej na zewnątrz. Latem ten proces wyraźnie przyspiesza, a efektem jest zagrzana pasza, spadek energii i niższe pobranie przez zwierzęta. Rozwiązanie leży w tym, jaki zakiszacz trafił do materiału jeszcze przed zamknięciem pryzmy.