
Sign up to save your podcasts
Or


Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku kontynuuję omawianie badań z ESC 2026.
Kardiomiopatia przerostowa (HCM), jako choroba rzadka i wciąż niedostatecznie rozpoznawana oraz leczona, zasługuje na szczególną uwagę, zwłaszcza że w 2025 roku odpowiadała za zaledwie 0,3% hospitalizacji i 0,1% wizyt ambulatoryjnych.
Drugim powodem jest program lekowy MZ B.162, którego wykorzystanie pozostaje nierównomierne w poszczególnych województwach, a trzecim – postęp terapeutyczny związany z pojawieniem się aficamtenu.
Podczas kongresu ESC oraz równolegle na łamach NEJM przedstawiono wyniki badania III fazy ACACIA-HCM, oceniającego skuteczność aficamtenu u pacjentów z objawową HCM bez istotnego zawężenia drogi odpływu lewej komory (LVOTO).
Dotychczas żadna farmakoterapia nie przyniosła przekonującej poprawy wydolności wysiłkowej w tej grupie chorych, dlatego wyniki badania stanowią istotny przełom. Aficamten poprawiał wydolność fizyczną, jakość życia i klasę NYHA oraz obniżał stężenie NT-proBNP, a korzyści obserwowano także u pacjentów otrzymujących standardowe leczenie, przede wszystkim β-blokery.
Mechanizm działania leku polega na ograniczeniu nadmiernej aktywności mostków aktyna–miozyna, co zmniejsza hiperkurczliwość i może poprawiać funkcję rozkurczową oraz rezerwę czynnościową serca niezależnie od obecności istotnego gradientu LVOT.
Należy jednak pamiętać, że badanie nie wykazało jeszcze jednoznacznego zmniejszenia ryzyka powikłań klinicznych, a terapii wymagają monitorowania ze względu na możliwość odwracalnego obniżenia frakcji wyrzutowej lewej komory (LVEF). Potencjalnymi kandydatami do leczenia są objawowi pacjenci z HCM bez istotnej LVOTO, w klasie NYHA II–III, z zachowaną LVEF i obiektywnie ograniczoną wydolnością wysiłkową. Aficamten należy zatem rozpatrywać jako terapię ukierunkowaną na patofizjologię choroby, uzupełniającą dotychczasowe leczenie, a nie automatycznie zastępującą β-blokery czy inne stosowane leki.
Wyniki ACACIA-HCM zmieniają podejście do nieobturacyjnej HCM, wskazując, że brak istotnego gradientu LVOT nie wyklucza hiperkurczliwości jako celu terapeutycznego, choć bezpieczeństwo i długoterminowe korzyści wymagają dalszej obserwacji w badaniu FOREST-HCM.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku kontynuuję omawianie badań z ESC 2026.
89-letniej pacjentki z objawową, ciężką stenozą aortalną (pole 0,7 cm², NYHA III) oraz przypadkowo wykrytym w angio-TK 80% zwężeniem proksymalnego odcinka PTW pojawiło się pytanie, czy przed TAVI należy wykonać koronarografię i PCI.
Dotychczasowe wytyczne z 2021 roku zalecały koronarografię przed TAVI oraz rozważenie rewaskularyzacji przy zwężeniu >70%, natomiast wytyczne ESC/PTK z 2025 roku przesunęły się w kierunku bardziej zachowawczego postępowania – PCI należy rozważyć przede wszystkim przy zwężeniu ≥90%.Co istotne, jeśli jakość angio-TK wykonanego podczas planowania TAVI pozwala wykluczyć istotną chorobę wieńcową, można odstąpić od inwazyjnej koronarografii. Dane z badań ACTIVATION i NOTION-3 nie wykazały jednoznacznej przewagi rutynowej PCI przed TAVI, a badanie PRO-TAVI obejmujące 466 pacjentów również nie wykazało istotnych różnic klinicznych między strategią TAVI bez wcześniejszej PCI a PCI przed TAVI. W PRO-TAVI w grupie bez PCI obserwowano wprawdzie nieco więcej zgonów, zawałów i udarów, ale różnice nie były istotne statystycznie, natomiast wykonano o 92% mniej kolejnych rewaskularyzacji i odnotowano mniej krwawień.
Najnowsze badanie TAVI-PCI, obejmujące 1000 pacjentów, porównało strategię PCI przed TAVI ze strategią TAVI przed PCI i wykazało podobną roczną śmiertelność – 9,5% – oraz brak istotnej różnicy w głównym wyniku klinicznym. Strategia PCI-first wiązała się natomiast z większą liczbą krwawień, w tym istotnie częstszych krwawień BARC IIIa, podczas gdy skuteczność PCI była bardzo wysoka zarówno przed TAVI (98,5%), jak i po TAVI (97,3%). Co ważne, po TAVI można skutecznie wykonać przezskórną rewaskularyzację, a obie strategie zapewniały podobną poprawę klasy NYHA i jakości życia. W praktyce oznacza to, że kolejność PCI i TAVI powinna być indywidualizowana z uwzględnieniem ciężkości stenozy aortalnej, ryzyka PCI i krwawienia, a w niektórych przypadkach można nawet całkowicie zrezygnować z PCI.
W przypadku dominującej klinicznie stenozy aortalnej współczesne dane przemawiają za podejściem opartym na angio-TK i TAVI bez rutynowej koronarografii oraz bez automatycznej rewaskularyzacji, z rozważeniem PCI szczególnie przy proksymalnym zwężeniu >90%.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku rozmawiam z autorami książki "Kardiodietetyka" dr hab. n. o zdr. Michałem Czaplą i dr n. med. i n. o zdr. Adrianem Kwaśnym.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku kontynuuję omawianie badań z ESC 2026.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka (wraz ze slajdami).
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku kontynuuję omawianie badań z ESC 2026.
TARGET-CTCA dotyczy bardzo częstej sytuacji klinicznej — pacjenta z bólem w klatce piersiowej, u którego po wykonaniu EKG i seryjnych oznaczeń troponiny wykluczono zawał, ale troponina pozostaje umiarkowanie podwyższona (powyżej 5 ng/l, lecz poniżej 99. percentyla). W tej grupie ryzyko zawału lub zgonu jest większe, a około 2/3 pacjentów ma w CTCA lub koronarografii cechy choroby wieńcowej. Badanie TARGET-CTCA, opublikowane równolegle w NEJM (https://www.nejm.org/doi/10.1056/NEJMoa2608903), randomizowało 3170 pacjentów do standardowej opieki lub rutynowej angio-TK tętnic wieńcowych (CTCA). Mimo że CTCA skutecznie wykrywała i klasyfikowała chorobę wieńcową, po obserwacji sięgającej 6 lat nie wykazano istotnej redukcji głównego punktu końcowego ani zgonów czy zawałów, a rewaskularyzacji było tyle samo w obu grupach. Ważnym wyjaśnieniem może być fakt, że populacja badania była mniej obciążona ryzykiem, niż sugeruje określenie „intermediate risk”, a jedynie 9% pacjentów miało istotną dynamikę troponiny (delta-cTn ≥3 ng/l), dlatego wyników nie należy automatycznie odnosić do pacjentów z typową dławicą, dynamicznymi zmianami troponiny czy wysokim prawdopodobieństwem CAD. Zaletą CTCA jest natomiast możliwość wykrywania licznych zmian pozasercowych — łącznie istotne znaleziska stwierdzono u 9,9% pacjentów, m.in. guzków płuca, rozedmy, włóknienia, rozstrzeni oskrzeli czy powiększonych węzłów chłonnych — co może częściowo tłumaczyć obserwowany, choć statystycznie nieistotny, spadek śmiertelności całkowitej. CTCA bardzo mocno wpływała również na leczenie: przy istotnej CAD stosowanie statyn wzrastało do około 90%, a ASA do 79%, jednak ta intensyfikacja terapii nie przełożyła się na redukcję zawałów ani zgonów. Badanie pokazuje więc, że sama informacja o obecności miażdżycy nie poprawia rokowania, a „diagnostic momentum” — wykonywanie badania tylko dlatego, że można dzięki niemu coś wykryć — nie jest wystarczającym argumentem za rutynowym CTCA u każdego pacjenta. Jednocześnie CTCA okazała się bezpieczna w odpowiednio wyselekcjonowanej populacji: reakcje na kontrast wystąpiły u 0,3%, ostre uszkodzenie nerek u 0,1%, a łącznie zdarzenia związane z badaniem u 0,4% pacjentów. Najważniejszy wniosek praktyczny jest taki, że rutynowe CTCA po wykluczeniu zawału nie daje dodatkowej korzyści prognostycznej całej populacji, natomiast selektywna diagnostyka oraz odpowiednio wczesne wdrożenie leczenia przeciwmiażdżycowego i modyfikacja czynników ryzyka mogą być wystarczające — decyzję o wykonaniu CTCA należy więc pozostawić ocenie klinicznej, zamiast traktować je jako obowiązkowy element ścieżki diagnostycznej.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku rozpoczynam omawianie badań z ESC 2026.
POET II to badanie dotyczące możliwości skrócenia antybiotykoterapii lewostronnego infekcyjnego zapalenia wsierdzia (IZW) u odpowiednio wyselekcjonowanych, stabilnych pacjentów, rozwijające wcześniejsze badanie POET dotyczące przechodzenia z leczenia dożylnego na doustne. W POET II około 500 chorych porównano standardowe leczenie przez około 6 tygodni z terapią skróconą średnio o 15 dni, przy czym u wybranych pacjentów leczenie mogło zakończyć się już po 2–4 tygodniach. Pełna publikacja POET znajduje się w NEJM: https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1808312, wyniki 5-letnie: https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMc2114046, a główna publikacja POET II: https://www.nejm.org/doi/10.1056/NEJMoa2607887. Strategia skrócona nie zwiększyła ryzyka zgonu, nieplanowanej operacji kardiochirurgicznej ani objawowego zatoru — zdarzenia te wystąpiły u 8,2% vs 10,7% pacjentów i spełniono kryterium non-inferiority. Ceną za krótsze leczenie były jednak częstsze nawroty bakteriemii lub IZW: 5,1% vs 1,6% (HR 3,29), dlatego skracania terapii nie można stosować bez odpowiedniej selekcji. Szczególną ostrożność należy zachować przy Enterococcus faecalis, gdzie wyniki były najbardziej niepokojące, natomiast dane dotyczące Streptococcus spp. i Staphylococcus aureus były bardziej przekonujące. Do strategii kwalifikowano wyłącznie chorych po osiągnięciu ścisłych kryteriów stabilizacji, obejmujących m.in. brak gorączki, odpowiedni spadek CRP, leukocyty <10 × 10⁹/l, prokalcytoninę <0,5 μg/l, brak progresji w TEE i brak wskazań do kolejnej operacji. POET II obejmował również część pacjentów z protezami zastawek i po operacji, ale wyników nie można ekstrapolować na niestabilnych chorych, inne patogeny ani wszystkich pacjentów z IZW. Istotnym ograniczeniem jest zmiana głównego punktu końcowego w trakcie badania — po analizie interim zmieniono definicję efficacy i wyłączono nawroty z głównego punktu bezpieczeństwa, choć właśnie nawroty były największym problemem terapii skróconej. Najważniejszy wniosek praktyczny brzmi więc: POET II nie oznacza „krócej dla wszystkich”, lecz „krócej u właściwie wybranego, stabilnego pacjenta”, przy ścisłym monitorowaniu i szczególnej ostrożności w E. faecalis; jest to raczej zamiana części ryzyka długiej antybiotykoterapii na realne, ale kontrolowane ryzyko nawrotu.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku Pan Profesor Wiktor Kuliczkowski i dr n. med. Piotr Gajewski z Instytutu Chorób Serca Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu dzielą się swoimi ponad 5-letnimi doświadczeniami z pracy w SHOCK-TEAM.
Wstrząs kardiogenny to dynamiczny stan zagrożenia życia o bardzo wysokiej śmiertelności, w którym kluczowe znaczenie mają pierwsze godziny i szybkie uruchomienie Shock Team. Nie należy utożsamiać go wyłącznie z hipotensją – najważniejsze są kliniczne i biochemiczne cechy hipoperfuzji tkanek, takie jak zimne kończyny, zaburzenia świadomości, oliguria czy podwyższony poziom mleczanów. W pierwszej godzinie należy równocześnie wykonać EKG, echo/POCUS, gazometrię, podstawowe badania laboratoryjne oraz rozpocząć ciągłe monitorowanie. Trzeba jak najszybciej określić fenotyp wstrząsu: czy dominuje hipoperfuzja, zastój, czy oba mechanizmy, oraz czy problem dotyczy lewej, prawej czy obu komór. Równocześnie należy określić stadium SCAI A–E, ponieważ progresja do C–E jest sygnałem do szybkiego zaangażowania zespołu leczenia wstrząsu i rozważenia transferu do ośrodka referencyjnego. W przypadku hipoperfuzji celem jest przywrócenie perfuzji narządowej, zastosowanie odpowiedniego wsparcia wazoaktywnego, usunięcie przyczyny wstrząsu i w razie potrzeby rozważenie mechanicznego wspomagania krążenia, natomiast w przypadku zastoju podstawą jest dożylna diureza, monitorowanie odpowiedzi i w oporności intensyfikacja dekongestii lub terapia nerkozastępcza. Nie wolno leczyć wyłącznie wartości MAP – należy jednocześnie oceniać perfuzję, zastój, preload i funkcję narządów. U niestabilnego chorego co 2–4 godziny trzeba analizować trendy MAP, laktatu, diurezy, kreatyniny, pH, enzymów wątrobowych, obrazu echo, przewodnienia i dawek leków wazoaktywnych. Najważniejsza zasada brzmi: rozpoznaj, określ fenotyp, oceń SCAI, lecz perfuzję i zastój, usuń przyczynę, monitoruj trendy oraz odpowiednio wcześnie eskaluj leczenie i transferuj chorego, bo wstrząs kardiogenny można skutecznie leczyć, ale wymaga zorganizowanego i doświadczonego zespołu.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku Pan Profesor Wiktor Kuliczkowski i dr n. med. Piotr Gajewski z Instytutu Chorób Serca Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu dzielą się swoimi ponad 5-letnimi doświadczeniami z pracy w SHOCK-TEAM.
Wstrząs kardiogenny to dynamiczny stan zagrożenia życia o bardzo wysokiej śmiertelności, w którym kluczowe znaczenie mają pierwsze godziny i szybkie uruchomienie Shock Team. Nie należy utożsamiać go wyłącznie z hipotensją – najważniejsze są kliniczne i biochemiczne cechy hipoperfuzji tkanek, takie jak zimne kończyny, zaburzenia świadomości, oliguria czy podwyższony poziom mleczanów. W pierwszej godzinie należy równocześnie wykonać EKG, echo/POCUS, gazometrię, podstawowe badania laboratoryjne oraz rozpocząć ciągłe monitorowanie. Trzeba jak najszybciej określić fenotyp wstrząsu: czy dominuje hipoperfuzja, zastój, czy oba mechanizmy, oraz czy problem dotyczy lewej, prawej czy obu komór. Równocześnie należy określić stadium SCAI A–E, ponieważ progresja do C–E jest sygnałem do szybkiego zaangażowania zespołu leczenia wstrząsu i rozważenia transferu do ośrodka referencyjnego. W przypadku hipoperfuzji celem jest przywrócenie perfuzji narządowej, zastosowanie odpowiedniego wsparcia wazoaktywnego, usunięcie przyczyny wstrząsu i w razie potrzeby rozważenie mechanicznego wspomagania krążenia, natomiast w przypadku zastoju podstawą jest dożylna diureza, monitorowanie odpowiedzi i w oporności intensyfikacja dekongestii lub terapia nerkozastępcza. Nie wolno leczyć wyłącznie wartości MAP – należy jednocześnie oceniać perfuzję, zastój, preload i funkcję narządów. U niestabilnego chorego co 2–4 godziny trzeba analizować trendy MAP, laktatu, diurezy, kreatyniny, pH, enzymów wątrobowych, obrazu echo, przewodnienia i dawek leków wazoaktywnych. Najważniejsza zasada brzmi: rozpoznaj, określ fenotyp, oceń SCAI, lecz perfuzję i zastój, usuń przyczynę, monitoruj trendy oraz odpowiednio wcześnie eskaluj leczenie i transferuj chorego, bo wstrząs kardiogenny można skutecznie leczyć, ale wymaga zorganizowanego i doświadczonego zespołu.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku Pan Profesor Wiktor Kuliczkowski i dr n. med. Piotr Gajewski z Instytutu Chorób Serca Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu dzielą się swoimi ponad 5-letnimi doświadczeniami z pracy w SHOCK-TEAM.
Wstrząs kardiogenny to dynamiczny stan zagrożenia życia o bardzo wysokiej śmiertelności, w którym kluczowe znaczenie mają pierwsze godziny i szybkie uruchomienie Shock Team. Nie należy utożsamiać go wyłącznie z hipotensją – najważniejsze są kliniczne i biochemiczne cechy hipoperfuzji tkanek, takie jak zimne kończyny, zaburzenia świadomości, oliguria czy podwyższony poziom mleczanów. W pierwszej godzinie należy równocześnie wykonać EKG, echo/POCUS, gazometrię, podstawowe badania laboratoryjne oraz rozpocząć ciągłe monitorowanie. Trzeba jak najszybciej określić fenotyp wstrząsu: czy dominuje hipoperfuzja, zastój, czy oba mechanizmy, oraz czy problem dotyczy lewej, prawej czy obu komór. Równocześnie należy określić stadium SCAI A–E, ponieważ progresja do C–E jest sygnałem do szybkiego zaangażowania zespołu leczenia wstrząsu i rozważenia transferu do ośrodka referencyjnego. W przypadku hipoperfuzji celem jest przywrócenie perfuzji narządowej, zastosowanie odpowiedniego wsparcia wazoaktywnego, usunięcie przyczyny wstrząsu i w razie potrzeby rozważenie mechanicznego wspomagania krążenia, natomiast w przypadku zastoju podstawą jest dożylna diureza, monitorowanie odpowiedzi i w oporności intensyfikacja dekongestii lub terapia nerkozastępcza. Nie wolno leczyć wyłącznie wartości MAP – należy jednocześnie oceniać perfuzję, zastój, preload i funkcję narządów. U niestabilnego chorego co 2–4 godziny trzeba analizować trendy MAP, laktatu, diurezy, kreatyniny, pH, enzymów wątrobowych, obrazu echo, przewodnienia i dawek leków wazoaktywnych. Najważniejsza zasada brzmi: rozpoznaj, określ fenotyp, oceń SCAI, lecz perfuzję i zastój, usuń przyczynę, monitoruj trendy oraz odpowiednio wcześnie eskaluj leczenie i transferuj chorego, bo wstrząs kardiogenny można skutecznie leczyć, ale wymaga zorganizowanego i doświadczonego zespołu.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku omawiam najnowszy dokument ACC/AHA dotyczący kardiologicznej opieki poporodowej.
Nowy dokument ACC dotyczący opieki sercowo-naczyniowej po porodzie zwraca uwagę, że połóg powinien być traktowany jako okres najwyższego ryzyka sercowo-naczyniowego, ponieważ ponad połowa zgonów związanych z ciążą występuje właśnie po porodzie, a pierwsze dwa tygodnie są okresem największego zagrożenia niewydolnością serca, udarem i ponowną hospitalizacją (https://www.jacc.org/doi/10.1016/j.jacc.2025.11.001). Powikłania ciążowe, takie jak nadciśnienie ciążowe, stan przedrzucawkowy, cukrzyca ciążowa czy poród przedwczesny, należy traktować jako pełnoprawne markery przyszłego ryzyka sercowo-naczyniowego i wskazanie do długoterminowej prewencji. Kontrola kobiety po porodzie nie powinna kończyć się po sześciu tygodniach – opieka kardiologiczna powinna obejmować cały pierwszy rok, szczególnie z obowiązkowym pomiarem ciśnienia w 5.–7. dobie, gdy ryzyko ciężkiego nadciśnienia jest największe. Autorzy proponują bardziej agresywne podejście do leczenia nadciśnienia poporodowego, rozważając rozpoczęcie lub intensyfikację terapii już przy wartościach około 130/80 mmHg, aby ograniczyć powikłania i hospitalizacje. Kobiety z wysokim ryzykiem według mWHO II–IV lub CARPREG II powinny pozostawać pod opieką zespołu cardio-obstetric, a najcięższe pacjentki przez pierwsze 72 godziny po porodzie powinny być monitorowane na OIT. Przed wypisem każda kobieta powinna być oceniona pod kątem objawów alarmowych, takich jak duszność spoczynkowa, ból w klatce piersiowej, tachykardia, zaburzenia saturacji, ortopnoe, nowe szmery czy objawy niewydolności serca, a ból głowy po porodzie wymaga diagnostyki do czasu wykluczenia poważnych przyczyn neurologicznych i naczyniowych. Nowością praktyczną jest możliwość wykorzystania BNP oznaczanego w 2.–3. dobie po porodzie u kobiet zagrożonych przeciążeniem objętościowym i niewydolnością serca. Leczenie niewydolności serca nie powinno być automatycznie przerywane z powodu karmienia piersią – za zgodne z laktacją uznaje się m.in. enalapryl, kaptopryl, metoprolol, karwedilol, spironolakton i digoksynę, natomiast dla ARNI, ARB i inhibitorów SGLT2 nadal brakuje wystarczających danych. Antykoagulację należy wznawiać wcześnie po porodzie, stosując heparyny, a następnie warfarynę, która jest bezpieczna podczas karmienia, podczas gdy DOAC pozostają niewskazane w laktacji. Dokument podkreśla także konieczność rutynowej oceny zdrowia psychicznego po porodzie, obejmującej depresję, lęk i przemoc domową. W praktyce oznacza to, że kobieta po ciąży z powikłaniami sercowo-naczyniowymi nie powinna być traktowana jako pacjentka „położnicza”, lecz jako osoba z trwałym zwiększonym ryzykiem chorób serca wymagająca dalszej prewencji i opieki kardiologicznej.
Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.
Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
From the publisher's feed

11 Listeners

42 Listeners