Odspawany od social mediów zapraszam na relację z czasu offline, poza rytmem narzuconym przez technologię i rynek, w milczeniu trwania wobec pustki, pełni i niewiadomego.
Opowiadam też o greckiej podróży Heideggera, o tym, czym jest (staro)grecki początek i jego dar dla nas, czyli możliwość przebywania w tym, co przychodzi, otwiera nam świat, daje nam zadomowienie i niesamowitość.
Kawę wypiłem we wspaniałym barze Punkt na krakowskim Podgórzu.