
Sign up to save your podcasts
Or


Wśród rozwrzeszczanego tłumu dojrzał znajomą twarz. Twarz która wyraża nie tylko współczucie ale jest to twarz Matki, która najlepiej potrafi zrozumieć i najlepiej towarzyszyć swojemu Synowi. Maryja najlepiej rozumie ból i cierpienie Syna i najlepiej towarzyszy Chrystusowi na Jego ostatniej drodze.
Nie ważne, jak daleko odszedłeś od domu. Tu zawsze wyczekuje na Ciebie kochający Ojciec. Czeka na Ciebie, byś mógł się rzucić w Jego ramiona. On nigdy nie przestaje nas kochać…
Bóg dla ratowania człowieka daje to co ma najcenniejszego, jedynego – swojego Syna. Zobacz jak każdy z nas jest dla niego cenny. Czy potrafisz cenić siebie, swoje zbawienie, tak jak ceni je Bóg?
Usłyszana ewangelia zwraca naszą uwagę na życie wieczne. Pokazuje prawdę, że śmierć jest przejściem do innego życia, gdzie każdy z nas odbierze nagrodę za swoje uczynki. Czy wierzysz w życie wieczne? Zapewnił nas o nim Chrystus. Może szukasz różnych informacji, dowodów, czekasz aż przyjdzie jakiś zmarły, żeby upewnić Cię o tym we śnie. Nie dowierzasz słowom Chrystusa…
Przykładem naszego życia uczmy innych chrześcijańskiego rozumienia sensu i wartości każdej, nawet najmniejszej ofiary. Zastanów się jak w Twoim życiu wygląda służba. Czy potrafisz komuś bezinteresownie pomóc, usłużyć, czy świat kręci się tylko wokół ciebie?
Bądźmy tymi małymi, ostatnimi. Niech pokora zakróluje w naszym życiu. Nie gońmy za zaszczytami. Zwróćmy uwagę na te wszystkie dobra, które wypracowaliśmy, bo często ich nie zauważamy. Pokora, to życie w prawdzie. Szukajmy tej prawdy, na ile tylko możemy.
Zobacz jak łatwo nam wydawać sądy o innych. Oceniamy, krytykujemy, szufladkujemy. Ten jest taki, ta jest taka… Żeby wydać sąd w jakiejś sprawie, o jakiejś osobie, trzeba mieć pełną wiedzę. Kiedy wydajemy sądy zazwyczaj mamy szczątkowe informacje. A kto z nas wie wszystko o drugim człowieku?
W tym czasie kiedy rozważamy Mękę Pańską wpatrujemy się w Chrystusa, który z miłości dla nas podjął tak ciężki trud, boleść krzyżową i śmierć dla naszego zbawienia. I dziś pragniemy spojrzeć na Maryję, zatroskaną o Jezusa. Jak każda matka i Ona nie opuściła Jezusa - swego Syna w cierpieniu. Co więcej towarzyszyła Mu do końca. Bo była matką, a tylko matka najpełniej odczuje to, co przeżywa jej syn.
Chrystus staje dzisiaj przed nami i zachęca, abyśmy od Niego uczyli się kochać. Od niego uczyli się miłości czystej, ofiarnej i bezinteresownej. Być chrześcijaninem, to znaczy kochać, wpatrywać się w miłość Boga i tak zwyczajnie na co dzień ją naśladować.
Obyśmy nie byli jak Ci uczeni w piśmie, ale potrafili Jezusową naukę zastosować w naszym życiu. Oczywiście, nie jest to proste, nie jest to łatwe, ale jest skuteczne i przyniesie błogosławione owoce! Wielki Post wzywa nas do nawrócenia. Więc zamień swój gniew na miłość. Obyś nie zmarnował do tego żadnej okazji.
From the publisher's feed