Co się dzieje, kiedy reżyser trafia do świata, w którym nie może już decydować, co znajdzie się w kadrze? Kiedy państwo przejmuje kino, propaganda udaje sztukę, a artysta tłumaczy sobie, że "jeszcze tylko jeden kompromis, jeszcze jeden film, jeszcze trochę czasu… i wszystko będzie można naprawić"?
W „Iluzjonie” Daniela Kehlmanna (tłum. Ryszard Wojnakowski) film przestaje być tylko filmem. Kamera staje się narzędziem władzy, aktorzy grają rzeczywistość, rzeczywistość zaczyna przypominać scenariusz, a granica między przedstawieniem i prawdą powoli znika.
Moja opowieść o tej książce będzie więc trochę o Pabście, Goebbelsie i Trude, ale także o tym, dlaczego Kehlmann zmienia narratorów, dlaczego czas w tej powieści zachowuje się jak taśma filmowa, co robią w niej lustra, światło i jaskinia oraz dlaczego „Iluzjon” wygląda jak powieść zmontowaną z filmowych ujęć. Bo być może najważniejszym pytaniem tej książki nie jest to, czy oglądamy iluzję. Tylko: w którym momencie zaczynamy wierzyć w nią bardziej niż w rzeczywistość?
________________________
Jeśli Ci się podobało zasubskrybuj mój podkast i daj mu kilka gwiazdek! ♥
Sprawdź też moje strony:
https://www.instagram.com/literatura.przepiekna/
https://literaturaprzepiekna.pl/
E-book "Analiza książek krok po kroku":
https://ebook.literaturaprzepiekna.pl
Nowy Kurs: Analizy Literatury Popularnej:
https://popularna.literaturaprzepiekna.pl