Na przełomie lat 90. i 2000 w Kisielicach pod Iławą miał działać gang, na którego czele stanął Jan R. ps. "Kulawy" wraz z małżonką i synami.
Bezlitosny gangster, który odgrywał filantropa, sparaliżowany od pasa w dół po wypadku samochodowym, chwalił się, że potrafi pozbyć się człowieka tak, że nigdy nikt nie znajdzie zwłok. W przypadku dwóch „kontrahentów”, przemytników papierosów ze Szczecina, przechwałki Kulawego jak najbardziej się potwierdziły.
Sparaliżowany gangster do dziś odsiaduje wyrok w zakładzie karnym. Podczas procesu nierzadko drzemał na szpitalnym łóżku wtaczanym na salę sądową.
Na Mapie Zbrodni Grzegorz Kalinowski i Marcel Woźniak opowiedzą o zbrodni ze schyłku świata analogowego, z Polski roku 2003.