Odebrano nam zaufanie do własnego odczucia.
Zastąpiono je nazwami, normami, diagnozami, certyfikatami
i „poprawnymi” reakcjami.
A gdyby tak wrócić do tego miejsca,
w którym ciało wie lepiej?
Do uczucia, że to, co czujesz, ma znaczenie i sens,
nawet jeśli nie potrafisz tego nazwać ani zdefiniować.
Czy naprawdę potrzebujemy na wszystko
papieru, dowodu, badania i definicji?
----------------------------------------------
Zapraszam do wspólnego odbudowywania i pogłębiania czucia ciała. Treningi 1:1, masaże, kobiece spotkania i wyjazdy, więcej info na: https://movementor.pl/ lub napisz do mnie [email protected]