"Płatność kartą od 20 złotych" - tego typu szyldy sukcesywnie znikają z polskich sklepów. Osobiście już dawno takiego nie widziałem. Odłóżmy na bok skrzywioną, wielkomiejską optykę - statystyki ogólnopolskie potwierdzają moją jednostkową obserwację: coraz więcej sprzedawców akceptuje płatność kartami nawet za najdrobniejsze zakupy, do czego przyznają się sami klienci.
Czy w związku z tym świat gotówki, brzęczących monet i szemrzących banknotów odchodzi w cień historii? Kiedy nadejdzie śmierć gotówki?