Podcast Mindness
Download on the App Store

Podcast Mindness episodes

  • O tym, jak rozwinąć sieć poradni – Wywiad z Katarzyną Smaruń [VIDEO]

    Wersja wideo:

    Sukces jednej poradni może spowodować pojawienie się myśli związanej z powiększeniem działalności o kolejne lokale skupione wokół poprawy zdrowia psychicznego. Tak stało się w przypadku Katarzyny Smaruń, aktualnie właścicielki pięciu oddziałów Pracowni Pomocy Psychologicznej i Psychoterapii - Solutio na terenie południowej Polski.

    Katarzyna była z nami związana od początku istnienia Mindness - jako czytelniczka bloga i słuchaczka podcastów. Rozwijała swój biznes, korzystając z naszej wiedzy. Posłuchaj, jaka była jej przygoda z otwieraniem sieci placówek.

    O czym rozmawiamy w tym odcinku:
    • jakie były początki i doświadczenia związane z otwarciem pierwszej poradni,
    • skąd pojawił się pomysł przerodzenia poradni w sieć placówek,
    • jak wyglądał dalszy rozwój i pojawienie się kolejnych poradni
    • na czym polega specyfika zarządzania siecią placówek,
    • jakie są sprawdzone metody zatrudniania pracowników,
    • jakie strategie marketingowe działają,
    • które narzędzia i technologie najlepiej wspierają działalność placówek,
    • jak będzie wyglądała nadchodząca współpraca z Mindness - konsultacje biznesowe.
    • 48 min
    • Od etatu do własnego gabinetu – wywiad z Martą Seweryńską

      Z Martą Seweryńską znamy się od kilku dobrych lat. Marta będąc jeszcze na etacie i potrzebowała  pomocy profesjonalisty w przejściu na własną działalność. Jednocześnie szukała sposobu na profesjonalne zaplanowanie działań w formie barterowej. My szukaliśmy psychologa do napisania tekstów do naszej pierwszej serii plakatów. I tak połączyły się nasze ścieżki, które przeplatają się do dziś.

      Rozpisałyśmy krok po kroku małą strategię marketingową, którą Marta pomału, ale rzetelnie wdrażała. Marta przeszła nie tylko od etatu do gabinetu, ale także, w trakcie tych kilku lat, zmodyfikowała swoją grupę docelową. Jednocześnie uczyła się marketingu i mediów społecznościowych, by chociaż część zadań ogarnąć własnym sumptem. W wywiadzie opowie nam czy to się opłacało i co z tego wynikło.

      O czym rozmawiamy w tym odcinku:
      • o drodze, jaką Marta przeszła od pracy w państwowych placówkach do własnego  gabinetu
      • o tym, że warto sprecyzować grupę docelową
      • o tym, że nic nie jest na zawsze i że można zrobić kolejną stronę internetową, jeśli zmieniają nam się plany życiowe czy podejście do klienta
      • o tym, że samodzielne prowadzenie mediów społecznościowych na dłuższą metę zabiera zbyt dużo czasu, który można poświęcić klientom
      • jak wyważyć czas na marketing i czas na terapię
      • o tym, że można polubić pracę z klientami online i się jej całkowicie poświęcić
      • o radzeniu sobie z obawami i trudnościami pojawiającymi się przy podejmowaniu decyzji o otwarciu własnego gabinetu
      • Linki wymienione w wywiadzie:
        • Strona www gabinetu Marty www.martasewerynska.pl
        • Portal Domestica z niedrogimi kursami online dotyczącymi np. Instagrama  https://www.domestika.org/pl/courses/2021-personal-branding-na-instagramie
        • Festiwal Progressteron https://www.dojrzewalnia.pl/progressteron/
        • Targi parentingowe Mamaville, gdzie można się zgłaszać z prelekcjami https://targi.mamaville.pl/
        • E-book o pozycjonowaniu gabinetów https://mindness.pl/produkt/e-book-bezplatna-reklama-gabinetu-w-twoich-rekach/
        • Reklama w Google https://mindness.pl/oferta/pakiet-reklama/
        • Jak docierać do mediów tradycyjnych https://mindness.pl/jak-zaistniec-w-mediach/
        • Kalendarz rezerwacji online https://mindness.pl/produkt/system-rezerwacji-online-wersja-abonamentowa/
        • Darmowy portal do obsługi grafik https://mindness.pl/jak-canva-zmieni-twoja-dzialalnosc/
        • Jestem bardzo ciekawa Twoich opinii i wniosków po przesłuchaniu podcastu. Podziel się nimi proszę w komentarzu.

          31 min
        • Poradnia online – Wywiad z Magdaleną Jagiełło

          Założenie poradni specjalistycznej było marzeniem Magdaleny od wielu lat. Jest to przedsięwzięcie na dużą skalę, dlatego potrzebnych było kilka lat, by pomysł nabrał odpowiedniej formy i na stałe osadził się w świecie rzeczywistym. W międzyczasie ciągła praca w zawodzie psychoterapeuty i współpraca z osobami z różnych stron świata pozwoliły Magdalenie upewnić się, że nadszedł czas, by podjąć ostateczną decyzję.

          „Początek jest najważniejszą częścią pracy.”

          Platon

          Magdalena zgłosiła się do nas rok temu z prośbą o pomoc w wystartowaniu z poradnią specjalistyczną online w ujęciu chrześcijańskim. Od razu spodobał nam się pomysł. Pracy było dużo, bo rozpoczynaliśmy od nadania nazwy wirtualnej instytucji, poprzez zaprojektowanie identyfikacji wizualnej, aż po stworzenie strony internetowej i reklamę.

          O tym, że nasza współpraca zakończyła się sukcesem, możecie posłuchać w wywiadzie.

          O czym rozmawiamy w tym odcinku:
          • O tym, jak wyglądały początki planowania poradni online.
          • O tym, w jaki sposób został skompletowany zespół specjalistów.
          • O tym, z jakimi trudnościami trzeba było się zmierzyć.
          • O tym, jak udaje się współpraca całego zespołu, którego członkowie mieszkają w różnych częściach świata.
          • O tym, jak planowana była promocja poradni.
          • O kursie coachingu w ujęciu chrześcijańskim.
          • O planach na przyszłość.

          Masz jakieś wątpliwości lub pytania? Podziel się nimi w komentarzu, a postaramy się Tobie pomóc! Zapraszamy też na stronę poradni Fideratio, na której znajdziesz blog i informacje o ofercie:

          https://fideratio.pl

          Myślisz o otworzeniu własnej poradni specjalistycznej?

          Planujesz założyć własną poradnię i chcesz skorzystać z doświadczenia osób, które przeprowadziły już kilka innych placówek przez proces jej tworzenia aż do stworzenia zespołu i wypełnienia jej kalendarza zapisami? Jesteś w dobrym miejscu :) W Mindness zajmujemy się tym na co dzień. Więcej informacji znajdziesz na podstronie pakiet poradnia.

          Jeśli potrzebujesz praktycznych porad na temat zakładania poradni psychologiczno-pedagogicznej, skorzystaj z informacji zawartych w naszym eBooku Jak otworzyć poradnię psychologiczno-pedagogiczną, który jest pełnym kompendium wiedzy na temat formalności i procedur koniecznych do zrealizowania w celu rejestracji działalności. Dzięki wskazówkom w nim zawartych proces powstawania takiej instytucji, wybór lokalu czy kompletowanie zespołu specjalistów będzie przebiegało bez pominięcia żadnego ważnego etapu, a Ty będziesz mógł/mogła być spokojny/a w związku z powodzeniem przedsięwzięcia.

          Ebook jest dostępny do kupienia w naszym sklepie internetowym.

          Chcesz opowiedzieć swoją inspirującą historię o rozkręcaniu gabinetu? Zostań gościem podcastu Mindness! Napisz do mnie na: [email protected].

          33 min
        • Gabinet zgodny z prawem – Wywiad z Anetą Liszewską-Mądrą – radcą prawnym

          Z Anetą połączył nas wspólny obszar działalności. Co prawda my w Mindness zajmujemy się marketingiem oraz pomagamy wystartować z własnym gabinetem czy poradnią, a Aneta jest radcą prawnym. Jednak obie pomagamy tym, którzy pomagają, czyli osobom pracującym jako psycholog, psychoterapeuta, coach itp.

          Aneta wyspecjalizowała się w kwestiach związanych z m.in. tajemnicą zawodową czy prowadzeniem działalności nierejestrowanej. Przygotowuje regulaminy, politykę prywatności, wdraża RODO.

          Każdy, kto założył już własny gabinet lub próbował swoich sił w innym obszarze działalności wie, jak trudne są początki. Mnóstwo dokumentów do przygotowania, z którymi nigdy wcześniej nie miało się do czynienia. Pomoc prawnika jest niemal niezbędna. Jest to o tyle problematyczne, że w zawodzie psychologa czy psychoterapeuty operuje się danymi wrażliwymi, a w związku z obowiązującą tajemnicą zawodową i RODO, dane te są szczególnie chronione.

          Jeśli chcesz, by Twój gabinet od początku był w pełni legalny a Twoi klienci zadowoleni i spokojni w kwestii zachowania poufności danych - posłuchaj podcastu!

          O czym rozmawiamy w tym odcinku:
          • O tym, jaką formę prawną działalności wybrać,
          • O tym, na co zwracać uwagę, przygotowując zarówno umowę najmu, jak i każdą inną umowę,
          • O czym warto pamiętać, prowadząc gabinet w domu, a o czym, oferując terapię online,
          • O jakich aspektach współpracy informować swoich klientów,
          • Jakie są obowiązki prawne związane z dochodem pasywnym.

          Masz jakieś wątpliwości lub pytania? Podziel się nimi w komentarzu, a postaramy się Tobie pomóc! Zapraszamy też na stronę Anety, na której znajdziesz blog i informacje o jej ofercie:

          http://www.liszewskamadra.pl/

          Chcesz opowiedzieć swoją inspirującą historię o rozkręcaniu gabinetu? Zostań gościem Radia Odkrywca! Napisz do mnie na: [email protected].

          33 min
        • Wywiad z Ulą Korkmaz – specjalistką ds. rekrutacji

          Moja znajomość z Ulą rozpoczęła się wiele lat temu na gruncie zawodowym. Cenię

          ją za umiejętność wglądu w drugiego człowieka,
          ogromną wiedzę i doświadczenie z obszaru human
          resources. Mam do niej duże zaufanie i sama korzystam z jej wskazówek podczas
          rekrutacji pracowników.

          Ula ukończyła kierunek

          Zarządzanie Potencjałem Społecznym Firmy na Uniwersytecie Warszawskim.
          Pracowała w polskich i międzynarodowych korporacjach w dziale HR zdobywając
          doświadczenie, co zresztą robi do dzisiaj.

          Wielu psychoterapeutów rozkręcając własne gabinety, z czasem przekształca

          je w centra psychoterapeutyczne i rekrutuje pracowników. Pomyślałam, że
          zaproszę Ulę do rozmowy, aby podzieliła się swoją wiedzą również z Wami. Tak
          narodził się pomysł tego wywiadu.

          Mam nadzieję, że wskazówki Uli pomogą Wam zrekrutować odpowiednie osoby do prowadzonych przez Was placówek. 

          O czym rozmawiamy w tym odcinku podcastu:
          • O narzędziach, technikach i zasadach z
          obszaru HR pomagających zrekrutować właściwe osoby
        • O dyskryminujących pytaniach, których nie należy
        • zadawać kandydatom podczas rozmowy kwalifikacyjnej
        • O strukturze rozmowy kwalifikacyjnej i jej
        • ważnych elementach takich jak: otwarcie, pytania do kandydata, pytania ze
          strony kandydata, opis specyfiki pracy
        • O roli, jaką odgrywają odpowiednia nazwa
        • stanowiska i opis wymagań w ogłoszeniu rekrutacyjnym
        • O pytaniach behawioralnych, podchwytliwych i
        • ich roli w rekrutacji
        • O tym, jak za pomocą referencji, zadań i
        • symulacji sprawdzić, czy kandydat radzi sobie w sytuacji stresowej
        • O turkusowych organizacjach jako dobrym wzór
        • do naśladowania

          Masz swoje doświadczenia rekrutacyjne? Podziel się nimi w komentarzu.

          Chcesz opowiedzieć swoją inspirującą historię o rozkręcaniu gabinetu? Zostań gościem Radia Odkrywca! Napisz do mnie na: [email protected].

          Transkrypt z wywiadu z Ulą Korkmaz

          Witajcie kochani! Z tej strony Agnieszka Gajewska z Mindness. Z dzisiejszego wywiadu, do którego zaprosiłam rekruterkę Ulę specjalizującą się w rekrutacji menadżerów, dowiecie się, jakie pytania zadawać podczas spotkań rekrutacyjnych. Ula Korkmaz opowie Wam o swoim doświadczeniu o tym, czy są jakieś triki, specjalne pytania, które powiedzą nam, kim jest osoba po drugiej stronie.

          Oczywiście to, jak rekrutować psychoterapeutów czy psychiatrów wiecie najlepiej, jeżeli chodzi o ich doświadczenie branżowe, natomiast czasem warto sprawdzić, jakiego typu pracownik będzie u nas pracował. Zatrudniacie nieraz kierowników ośrodków, kierowników administracji, księgowe, osoby, które nie są stricte związane z branżą psychologiczną czy psychoterapeutyczną, ale muszą być w obsadzie. Wasza wiedza na temat drugiego człowieka jest ogromna, jednak wiedza rekrutacyjna jest trochę innym obszarem, który również warto zgłębiać, będąc właścicielem własnego biznesu. Zapraszam.

          Cześć Ula! Bardzo się cieszę, że się zgodziłaś na wywiad.
          Cześć! Bardzo mi milo. Dziękuję za zaproszenie.

          Ula jest specjalistką do spraw rekrutacji. Zaprosiłam Ulę do wywiadu, ponieważ kilka razy pytałam u nas na fanpage’u czy chcielibyście, aby taka osoba odpowiedziała Wam na parę pytań i byliście zainteresowani. Na początku chciałabym powiedzieć, do kogo kierujemy ten wywiad. Gdy zakładacie swój gabinet, to jesteście sami, ale są też sytuacje, gdy chcecie zrekrutować osoby i wspólnie z nimi coś stworzyć np. we trójkę. Wówczas zastanawiacie się, jakie osoby zatrudnić. Oczywiście wiadomo, że wybierzecie psychoterapeutów mających podobne do Was poglądy, podobne spojrzenie na psychoterapię. Jednak, jeżeli mają to być Wasi pracownicy, to dodatkowo potrzebują mieć określone kompetencje pracownicze.

          Spotykam też psychoterapeutów, którzy już bardzo mocno rozwinęli swoje gabinety i postanowili założyć centrum psychoterapeutyczne, do którego trzeba zrekrutować więcej osób: pracowników (psychoterapeutów), może coacha lub, jeżeli pracujecie z dziećmi, logopedę, pedagoga, a także panią do recepcji. Z biegiem czasu potrzebna będzie osoba zajmująca się sprawami administracyjnymi, kierowniczka/kierownik ośrodka, koordynator marketingu albo księgowa. Te wszystkie osoby również będą wspierać rozwój Waszych centrów.

          O takich sytuacjach, kiedy rekrutacja staje się dla Was istotna, będziemy rozmawiać. Do takich osób kierujemy ten wywiad. Na początku chciałam się zapytać, jak przebiegała Twoja droga rozwoju w branży rekrutacyjnej?

          Od 15 lat jestem związana z obszarem rekrutacji i szeroko rozumianym human resources. Zaczynałam jeszcze na studiach. Mając 20 lat, zaczęłam pracować jako asystentka w agencji doradztwa personalnego. To były czasy, kiedy takich agencji na rynku polskim było raptem kilka czy kilkanaście. Teraz są ich setki jak nie tysiące. To było moje pierwsze zetknięcie się z tematami HR-u, rekrutacją. To był impuls. Ta praca dała mi pewność, że to jest to, czym chcę się zajmować. To wpłynęło na wybór kierunku moich studiów. Ukończyłam Zarządzanie Potencjałem Społecznym Firmy na Uniwersytecie Warszawskim. Potem pracowałam w kolejnych firmach, większych korporacjach międzynarodowych i polskich w dziale HR zajmując się m.in. rekrutacją.
          Patrząc z perspektywy mojej osoby, niezwiązanej ani z jedną, ani z drugą branżą, mam wrażenie, że one trochę zahaczają się o siebie. Wiem, że do pracy w HR-ach czy rekrutacji przychodzą nieraz psychologowie. Zastanawia mnie, gdzie jest ta, nazwijmy ją „luka wiedzy” z obszaru rekrutacji w przypadku psychologów? Wy znacie materię, energię ludzkiej psychiki, konstrukcję charakterów natomiast są jeszcze elementy związane z rekrutacją, które niekoniecznie są takie oczywiste dla osoby niebędącej stricte z branży rekrutacyjnej. Jeśli psycholog przyszedłby do pracy na stanowisko rekrutera, czego by mu brakowało?

          Bardzo ciekawe pytanie. Na pewno osoby po psychologii będą bardzo dobrymi kandydatami do działu HR. Dużym plusem jest tutaj background, który psycholog ma, wiedza, jaką posiada, umiejętność diagnozowania osobowości potencjalnych kandydatów. Psycholog to osoba, która, jeżeli jest psychologiem z pasją, lubi ludzi, lubi słuchać ludzi, potrafi odpowiednio zadawać pytania, żeby ich otworzyć i tym samym dobrze poznać.

          To, czego może brakować albo nad czym psycholog musiałby się skoncentrować na początku swojej drogi jako rekruter, to są pewne narzędzia, techniki, zasady, którymi my się kierujemy. Poczynając od tego, gdzie szukamy, jak szukamy, gdzie się ogłaszamy, jak konstruujemy wiadomości do kandydatów poprzez to, jak prowadzimy rozmowę, o co możemy pytać, a o co nie. To jest jednak trochę inna materia, po której się poruszamy, taka stricte zawodowa. Są pewne pytania, których z racji, chociażby prawa, nie możemy zadać.

          Jakie?
          Wszelkiego rodzaju pytania, które mogą być dyskryminujące.
          O dzieci?
          O dzieci, ale również o religię, przekonania polityczne, kwestie preferencji seksualnych. Także o to, czy kandydat pali papierosy. W pewne sfery nie możemy wejść.
          Ostatnio trafiłam wśród naszych fanów na Facebooku na człowieka, który założył centrum wspierające osoby z obszaru LGBT. Gdyby taka placówka chciała zrekrutować terapeutę, to nie może go zapytać o jego przekonania w tym temacie?

          Powiedziałabym, że nie można pytać o jego osobiste preferencje. Podałaś ekstremalny przypadek. Ja mówię o typowym kandydacie, kiedy ktoś szuka, np. osoby do recepcji. Natomiast pewnie w takiej sytuacji, w jakiś ogólny sposób moglibyśmy zapytać o to, jakie kandydat ma podejście do tematu. Powiedziałaś o bardzo wyjątkowej sytuacji. Tutaj akurat specyfika danej działalności zobowiązuje, aby poznać perspektywę kandydata. Trudno, aby jakiegoś homofoba zatrudnić na tego typu stanowisko. Tu zapewne trzeba byłoby ten temat poruszyć. Z drugiej strony wyobrażam sobie, że nie zgłosiłyby się osoby o poglądach przeciwnych.

          Natomiast kiedy rekrutujemy recepcjonistkę, logopedę, psychologa czy pracownika call center, to o pewne aspekty, poglądy nie powinniśmy pytać. Psycholog, poznając techniki, narzędzia docierania do kandydatów, konstrukcje rozmów, na pewno będzie fantastycznym rekruterem. Trochę takiego warsztatu stricte HR-owego i myślę, że bardzo fajnie odnajdzie się w takiej roli.

          Mamy dzisiaj warsztat HR-owy. 😉 Pierwsze pytanie o narzędzia. Czy jest coś takiego jak struktura rozmowy rekrutacyjnej?

          Tak. Polecam przygotować taką strukturę przed spotkaniem rekrutacyjnym. W zasadzie po to, żeby ułatwić sobie porównanie kandydatów i później podążać podobną ścieżką. Wybierzmy sobie pytania, które zadamy wszystkim kandydatom. Oczywiście rozmowa może potoczyć się w różny sposób. Ludzie sami zahaczają o pewne wątki, które podejmiemy. Także to nie będzie idealnie tak jeden do jednego. Natomiast ja sugeruję przygotować się do rozmowy.

          Jeśli chodzi o jej strukturę, to rozmowa oczywiście ma jakieś otwarcie. Na początku powinniśmy się przedstawić, aby kandydat wiedział, z kim rozmawia. Jeżeli nie jesteśmy jedyną osobą, która prowadzi rekrutację, to przedstawmy osobę towarzyszącą. Powiedzmy, jaka jest jej rola, kim ona jest w firmie. Najgorsze co można zrobić to zostawić kandydata w poczuciu, że siedzi przed nim jakaś komisja, a on nie wie, kim są te osoby i jaki mają wpływ na jego ewentualną karierę w firmie. Dobrze jest przedstawić się, powiedzieć mniej więcej, jak rozmowa będzie wyglądała, ile czasu zajmie, że za chwilę zadamy pytania, potem trochę opowiemy o stanowisku, że będzie czas na zadawanie pytań do nas. Tak bym to podzieliła: otwarcie, pytania do kandydata i pytania ze strony kandydata.

          O samej firmie i stanowisku najlepiej nie opowiadać na początku rozmowy. Raczej zostawmy to na tą część po pytaniach. Kandydaci mają taką tendencję, jeżeli są wystarczająco sprytni, a wielu z nich jest, że dostosowują swoje odpowiedzi pod nasze pytania, pod nasz opis stanowiska. Jeżeli powiemy na wstępie, że to stanowisko wymaga dużej atencji na szczegóły, to kandydat będzie nam próbował udowodnić, że ją ma. Specyfikę stanowiska i warunków, w jakich osoba będzie pracowała, zostawiłabym na część po pytaniach.

          Ok, rozumiem, ale zapiszę sobie, bo ja też rekrutuję. Mam pytanie, które wynika też z mojego osobistego doświadczenia, ponieważ ja również czasem zatrudniam, poszukuję ludzi do pracy – jak stworzyć ogłoszenie rekrutacyjne, żeby nie zgłaszali się zbyt przekwalifikowani albo za mało wykwalifikowani kandydaci?

          Ważne są trzy rzeczy. Pierwsza bardzo ważna to nazwa stanowiska. Wydaje mi się ona kluczowa. Wielu kandydatów wyszukuje ogłoszenia rekrutacyjne właśnie po nazwie stanowiska. To, czy nazwiemy stanowisko przedstawiciel handlowy, czy kierownik sprzedaży, recepcjonistka czy pracownik obsługi klienta albo asystentka naprawdę ma znaczenie. Po pierwsze takie, że jeżeli ktoś szuka stanowiska recepcjonistki, a my ogłosiliśmy nabór na stanowisko specjalista ds. obsługi klienta, to ta druga nazwa się nie wyszuka. Przynajmniej w tym pierwszym wyszukiwaniu. Nazwa stanowiska w mojej ocenie jest kluczowa. Trzeba bardzo dobrze przemyśleć, jak chcemy je nazwać. Dobrze, aby od razu po samej nazwie, było wiadomo, jaka to jest rola.

          Druga rzecz to wymagania, które prezentujemy w ogłoszeniu. Tutaj znowu trzeba bardzo dobrze wyważyć, żeby nie przesadzić ani w jedną, ani w drugą stronę. W ogłoszeniu dobrze jest umieścić na pierwszym miejscu te wymagania, które są dla nas najistotniejsze tzw. musty, bez których kandydat sobie w tej roli nie poradzi. W zależności od tego, kogo szukamy i na jakie stanowisko to może być doświadczenie, umiejętności komputerowe, znajomość języka, certyfikaty, konkretna edukacja. Wymieńmy kluczowe rzeczy w ogłoszeniu. Jeżeli mamy całą masę innych oczekiwań, które chcielibyśmy, żeby kandydat miał, ale nie są one kluczowe, to albo bym je odpuściła, albo zredukowała do dosłownie dwóch, trzech najistotniejszych.

          Czyli nie za długie to ogłoszenie?
          Nie za długie, żeby to nie była lista 20 życzeń tylko kluczowe wymagania. Dobrze jest wyważyć czy np. w przypadku recepcjonistki są nam potrzebne dwa lata doświadczenia w recepcji, czy nie? Może są potrzebne, bo recepcja musi działać w sposób bardzo niezależny i potrzebujemy osoby, która bez żadnego nadzoru, bez naszego zaangażowania będzie w stanie w pełni tą recepcję poprowadzić.
          Słuchałam takiego wywiadu, w którym rozmówca wspomniał, że jest duża różnica między rekrutowaniem a rekrutowaniem. Część pracowników jest taka, że wszystko im trzeba powiedzieć, każdy temat omówić po kolei i ciągle brać odpowiedzialność za to, co robią. Druga część to osoby, od których oczekujemy, aby wzięły odpowiedzialność za swoje stanowisko i były na nim samodzielne. To też jest może trudne do wyłapania na etapie rekrutacji?
          Tak. Natomiast na etapie określania naszych potrzeb musimy sobie bardzo dobrze przemyśleć, kim dysponujemy już w firmie, jakich umiejętności nam brakuje, kto odniesie sukces na tym stanowisku, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, w których ta osoba będzie funkcjonowała. Przemyślmy nasze zaangażowanie. Jak duże ono może być? Niekiedy możemy wziąć kogoś zupełnie bez doświadczenia, bo mamy czas, aby tą osobę wdrożyć. A jeśli tego czasu w ogóle nie mamy, to wtedy musimy znaleźć kogoś, kto ogarnie temat.

          A propos znałam osobę zatrudnioną do recepcji w poradni. Z czasem okazało się, że jej kompetencje, umiejętności wykraczały daleko poza te recepcyjne i została ona kierownikiem poradni. Miała jedynie odbierać telefony, ale okazało się, że przeprowadzała wstępną rozmowę, zachęcała do udziału w terapii. Tak naprawdę była też handlowcem. Na początku to może wydawać się dziwne w branży pomocowej, ale chodzi też o to, żeby osobę dzwoniącą tylko po to, aby zapytać, ile to kosztuje zachęcić, by przyszła i pozwoliła sobie pomóc.

          W pewnym momencie ta osoba siedząc na środku poradni, miała ogląd na wszystko. Zarządzała grafikiem terapeutów, którzy tam pracowali itd. Centrum psychoterapeutyczne to też jest biznes, firma. Osoba, która je zakłada samodzielnie czy razem z koleżanką/kolegą nadal prowadzi psychoterapię i potrzebuje kogoś, kto pomoże ogarnąć wszystkie tematy. Taki recepcjonista czy recepcjonistka może się stać kierownikiem bądź koordynatorem. I to też myślę, warto sobie przemyśleć na początku.

          Oczywiście. Dobrze jest przemyśleć różne perspektywy. Zastanowić się, jak to stanowisko może ewoluować i pod tym kątem zatrudnić odpowiednią osobę.
          Widziałam gdzieś statystyki na temat rekrutacji, z których wynikało, że realnie da się zrekrutować do firm około 10 procent pracowników idealnych. Cała reszta to niewiadoma. Dopiero po procesie rekrutacji okazuje się, kim są i jak pracują. Dlaczego to jest takie trudne? Dlaczego nie da się dobrze zrekrutować?

          Da się. Na pewno się da! 😊 Znam wiele przykładów na to, że można podczas godzinnej czy dwugodzinnej rozmowy wybrać właściwą osobę. To do czego zachęcam, to poświęcenie na rekrutację odpowiedniej ilości czasu, przygotowanie się do niej. Na pewno ważne jest spotkanie twarzą w twarz z kandydatem. Nie ograniczajmy się tylko do rozmowy telefonicznej. Oczywiście, jeżeli mamy kilka, kilkanaście zgłoszeń i nie możemy poświęcić czasu na spotkanie z każdym kandydatem, przeprowadźmy wstępne rozmowy telefoniczne. One dużo wnoszą. Dużo możemy się o kandydatach dowiedzieć. Potem można dokonać wstępnej selekcji.

          Jeżeli po jednym spotkaniu nadal mamy wątpliwości, nie bójmy się odbyć kolejnego. Może warto dołączyć do tego spotkania kogoś, kto ma inne spojrzenie, zwróci uwagę na inne aspekty i wspólnie podejmiemy decyzję. To nie musi być tak, że w 60 minut czy 45 minut trzeba podjąć decyzję rekrutacyjną. Jeżeli możecie, macie takie możliwości zróbcie symulacje. Na przykład, jeżeli rekrutujemy recepcjonistkę, to może być symulacja rozmowy z klientem.

          Chciałam Cię zapytać, czym są właściwe pytania w rekrutacji?
          To pytania przynoszące nam jak najwięcej informacji o kandydacie, o tym, jak zachowuje się on w środowisku pracy. Są to przede wszystkim pytania otwarte, na które dostaniemy w odpowiedzi więcej niż tylko „tak”/„nie”, takie, które pokażą nam i pozwolą ocenić, jak kandydat zachowuje się w danej sytuacji. To głównie pytania behawioralne odwołujące się do zachowania kandydata w konkretnej sytuacji, która miała miejsce w przeszłości. Na przykład mówimy: „Proszę opowiedzieć, jak poradził pan sobie w obsłudze trudnego klienta? Jaki był problem? Co pan zrobił? Jaki był tego rezultat?” Zadajemy bardzo konkretne, bazujące na faktach pytania i o taką odpowiedź też prosimy. Jeżeli odpowiedź jest dla Was niewystarczająca, ponieważ kandydat przekazał za mało informacji i nie macie pełnego obrazu sytuacji, dopytujcie, pogłębiajcie pytanie. Dopytajcie, jaka dokładnie była jego rola. Kandydaci mają tendencję do mówienia w liczbie mnogiej. Mówią: „zrobiliśmy, zaprojektowaliśmy”. W takich sytuacjach warto zapytać kandydata, jaka dokładnie była jego rola w danej sytuacji.
          Często się słyszy, że na rozmowie kwalifikacyjnej na pewno będą podchwytliwe pytania. Na przykład ktoś mnie zapyta, jakie mam wady, a ja muszę odpowiedzieć tak przebiegle, żeby ta wada była zaletą. Możesz rozwinąć trochę temat podchwytliwych pytań? Czy je zadawać i jakie pytania wy zadajecie?

          Osobiście nie jestem fanką tego typu pytań. W mojej ocenie niewiele wnoszą do obrazu kandydata. Obecnie kandydaci bardzo dobrze przygotowują się do rozmów. Oglądają filmiki na YouTubie, gdzie są informacje jak odpowiadać na tego typu pytania. Mam wrażenie, że podchwytliwe pytania naprawdę niewiele wnoszą. Potrafią jedynie zestresować kandydata.

          Naszą rolą też nie jest upokorzenie człowieka czy wprowadzenie go w niekomfortowe samopoczucie. Rozmowa kwalifikacyjna to dialog dwóch stron. My również w pewien sposób prezentujemy się kandydatowi jako potencjalne miejsce, w którym miałby spędzać codziennie sporo czasu.

          Nie jestem miłośniczką podchwytliwych pytań. Spotykam się z menadżerami, którzy lubią je zadawać. Jeden z nich zadawał kiedyś kandydatom pytanie – „jak policzyliby stacje benzynowe w Warszawie?”. Menadżerowie lubią czasem zaskakiwać kandydata. Przygotowując tego typu pytania, pomyślałabym, co chcę osiągnąć, uzyskać? Co da mi odpowiedź?

          Jak sprawdzić umiejętność radzenia sobie w stresowej sytuacji?

          Jeżeli chcemy ją sprawdzić to ok, zadajmy takie pytanie. Natomiast równie dobrze można to sprawdzić, zadając pytania dotyczące takich sytuacji, np. jak kandydat sobie z nimi radził.

          Nie mówiłam jeszcze o tym, że jest też możliwość sprawdzenia referencji kandydatów. Jeżeli macie kandydatów posiadających już jakieś doświadczenie zawodowe możecie poprosić ich o numery telefonów do byłych pracodawców, współpracowników i popytać, jak radził sobie w różnych sytuacjach, które są dla Was istotne.

          Tak, ale tutaj występuje obawa, że dają kontakt do tych, którzy będą ich gloryfikować.

          Muszę powiedzieć, że tak nie jest. Tu również potrzebna jest umiejętność właściwego zadawania pytań osobie, do której dzwonimy. Nie chodzi o to, żeby zadzwonić i zapytać, jakie były mocne strony tej osoby tylko na przykład powiedzieć, że pracujemy w środowisku, w którym jest dużo stresu, zdarzają się trudni klienci i chcielibyśmy wiedzieć, jak sobie, dajmy na to, Paweł w takich sytuacjach radził. Ludzie bardzo często otwierają się, podają przykłady, analizują na głos, jak rzeczywiście ta osoba radziła sobie w danej sytuacji.

          Czasami, aby podejść trochę osobę dającą mi referencje, robię tak, że mówię, że rozważamy jego kandydaturę na dwa stanowiska albo na kilka. Proszę, żeby powiedziała mi, jakie są jej mocne strony, w czym sobie dobrze radziła, w czym nie i może wtedy to dostosujemy. W ten sposób otwieram kandydata. Nie zawężam, że musi umieć to i w takich sytuacjach sobie radzić, tylko pokazuję szerzą perspektywę.

          Ok, trochę podchwytliwe.
          Tak, ale działa. Uzyskuje się wtedy więcej szczerości.
          Mam jeszcze takie pytanie, jak w starym filmie Woody’ego Allena, co jeszcze powinniśmy wiedzieć o rekrutacji, a boimy się zapytać?

          Pamiętajmy o tym, że kandydat też nas rekrutuje. Mamy rynek pracownika. Kandydat często wybiera spośród kilku ofert. Pamiętajmy o tym, żeby opowiedzieć mu o firmie. Opowiedzieć mu prawdę o stanowisku, o naszych oczekiwaniach, żeby nie było potem rozczarowania i straty czasu dla obu stron. Warto fajnie się zaprezentować, ale tak jak mówię uczciwie. Nie mówmy, że coś mamy, jeżeli tego nie mamy. Nie mówmy, że coś tolerujemy i wspieramy, jeżeli jesteśmy temu przeciwni, bo to prędzej czy później wyjdzie, budzi frustrację, niezadowolenie i de facto rozstanie. To jest kluczowe, aby pamiętać, że my też musimy się dobrze zaprezentować.

          Wracając do struktury rozmowy, o którą mnie pytałaś, na pewno na takiej rozmowie poświęciłabym parę ładnych minut na opowiedzenie o tym, jak pracujemy, czego będziemy oczekiwać od kandydata. Oczywiście to jest na pewnym poziomie ogólności. Nie musimy wchodzić w szczegóły, ale warto o tym opowiedzieć. Zaprezentujmy pokrótce, jaką mamy kulturę w firmie. Opowiedzmy, czego kandydat może się u nas spodziewać. To może go zachęcić do tego, żeby wybrał nas, a nie kogoś innego. Bądźmy sobą. Uśmiechajmy się. Nie lubię rekrutacji, gdzie siedzą rekrutujący z kamiennymi twarzami. To już nie te czasy. To powinna być fajna, partnerska rozmowa, podczas której się poznajemy. Wybierajmy kandydatów, patrząc na ich kompetencje, ale też takich, co do których czujemy, że jest nam z nimi po drodze, bo jednak tych godzin pracy będziemy spędzać wiele.

          To jest naczelna rzecz, którą ja się kieruję.
          I ja też. Pracowałam wcześniej w firmie, w mediach i muszę powiedzieć, że rekrutowaliśmy fantastycznych ludzi. Jednym z podstawowych kryteriów rekrutacyjnych było to, żeby osoba była fajna. Fajna w cudzysłowie, ale żeby była „jakaś”. To się genialnie sprawdzało. Oczywiście nie zapominaliśmy o kompetencjach potrzebnych dla danej roli, ale przede wszystkim patrzyliśmy też na to, żeby to był fajny człowiek.
          Nasz wywiad z księgowymi ma nawet taki tytuł. Oni w czasie rozmowy powiedzieli, że księgowy musi być sympatyczny. To mi się tak spodobało, że tak zatytułowałam ten wywiad.
          Dokładnie.
          To nie musi być mruk, który siedzi za segregatorami.
          Absolutnie.
          Dla mnie bardzo istotne przy rekrutacji jest, żeby osoba, która będzie dla mnie pracowała, była odpowiedzialna. Jeżeli ktoś jest fajny, zwariowany, ale totalnie nie ogarnia tego, co ma robić, to niestety nie mogę takiej osoby, która zapomina, nie dotrzymuje terminów zatrudnić. W pracy w poradni to też musi być osoba, która zapisuje rozmowy przeprowadzone ze swoim pacjentem czy klientem i raportuje je do jakiejś superwizji itd. Wiadomo, że tutaj też jest ten poziom odpowiedzialności. Czy są jakieś triki sprawdzające stopień odpowiedzialności kandydata? Jakieś sposoby na to?

          Powiedziałabym, że to jeden z najtrudniejszych aspektów do sprawdzenia podczas rozmowy. Oprócz tego, że jak mówiłam, można próbować sprawdzić referencje i o to zapytać możemy przygotować jakieś zadania pozwalające nam sprawdzić, czy ktoś ma tą atencję na szczegóły. Na pewnych stanowiskach dokładność może być kluczowa i możemy ją zweryfikować jakimś testem. Jednak podejście do pracy, punktualność, rzetelność, informowanie trudno jest sprawdzić.

          Podczas zadawania pytań behawioralnych może nam się ten aspekt przewinąć. Bardzo ważne jest jasne powiedzenie, czego oczekujemy. Rekrutując do działu call center bardzo jasno i wyraźnie mówimy kandydatom, że będą pracowali na zmiany, że nie można się spóźniać, że trzeba być wcześniej, aby się zalogować. Od początku bardzo jasno przedstawiamy oczekiwania. Pytamy, czy to im odpowiada.

          Ostatnie pytanie, które zostało zadane przez naszego fana – psychoterapeutę obserwującego nasz fanpage. Pan Łukasz Gutowski pyta, czy miałaś doświadczenie w rekrutacji do turkusowej organizacji? Do tego jest drugi komentarz, że jest komentarz rymowany: „aż sam siebie zaskoczyłem”. 😉 Ja nie wiem, co to jest turkusowa organizacja, ale liczę na Ciebie Ula.
          Muszę powiedzieć, że też w takiej nie pracowałam. Aspirujemy do tego, żeby takową być, czyli organizacją, w której ceni się pracę zespołową, kreatywność. Powiedziałabym, że to takie idealne miejsce pracy, gdzie każdy jest doceniany, może być sobą. Państwo mogą więcej sobie jeszcze dodać do tego, czy poczytać na temat turkusowych organizacji.
          Fajnie by było, jakby każde centrum psychoterapii było takim miejscem.
          Na pewno.
          Gdzie ludzie czuliby się tak komfortowo i później mogli dzięki temu pomagać skuteczniej klientom.
          Natomiast co do kreatywności, inicjatywy może będę tu pragmatyczna, ale warto pomyśleć, co jesteśmy w stanie zaoferować. Czy praca, którą proponujemy, daje pole do tego.
          Myślę, że w takim centrum psychoterapii na pewno. Można je rozkręcić pod kątem przyjazności np. wnętrza, uatrakcyjnienia poczekalni. Z tego, co widzę poczekalnie, to jest duży temat. Można również rozwijać działania centrum. Obok konsultacji czy terapii indywidualnych organizować warsztaty, szkolenia, spotkania. Centra z biegiem czasu często zaczynają się rozwijać w placówki szkoleniowe. Myślę, że tutaj to może być ważne.
          Jeżeli mówimy o miejscach, gdzie szukamy osób, które będą miały różnorodne umiejętności, czyli nie tylko będą obsługiwały klientów, ale może również ich pozyskiwały, nie tylko witały, ale też szukały nowych rozwiązań, to myślę, że warto też celować w takie osoby.
          Na tym zakończymy. Bardzo Ci dziękuję za wywiad. Myślę, że osoby, które nas słuchały i są zainteresowane tematem, bardzo dużo skorzystają i będą mogły dzięki Twoim wskazówkom zrekrutować dużo lepiej dopasowanych pracowników.
          Dziękuję bardzo za zaproszenie i życzę samych pozytywnych wyników rekrutacyjnych.
          Dzięki, cześć.
          Część, dzięki.

          31 min
        • Wywiad z Magdą Widłak-Langer założycielką Wirtualnego Gabinetu Psychologa

          Z Magdą Widłak-Langer poznałyśmy się poprzez jedną z facebookowych grup dla kobiet przedsiębiorczych. Magda szukała osoby, dla której mogłaby napisać wpis gościnny na bloga lub udzielić wywiadu. Gdy zajrzałam na jej profil i stronę, nie miałam wątpliwości, że zaproszę ją do kolejnego odcinka podcastu.

          Magda jest psychologiem działającym na wielu polach. Chętnie dzieli się

          swoją wiedzą również z osobami z branży. Organizuje autorskie warsztaty dla
          rodziców, występuje jako prelegentka i współpracuje z organizacjami. Swoim
          dotychczasowym doświadczeniem zgodziła się podzielić również z Wami.

          Jej początki w zawodzie psychologa to praca na etacie w różnych

          placówkach publicznych. Ograniczenia, na jakie napotkała i środowisko pracy, w
          którym często naruszane były zasady kodeksu etycznego, sprawiły, że postanowiła
          założyć własny gabinet w Poznaniu. Z czasem, aby docierać do szerszego grona
          osób potrzebujących pomocy, postanowiła odejść od klasycznego schematu gabinetu
          stacjonarnego i przeniosła się do sieci. Dziś z powodzeniem prowadzi własny
          gabinet on-line.

          Jeśli rozważacie założenie wirtualnego gabinetu psychologicznego lub psychoterapeutycznego, koniecznie posłuchajcie rozmowy z Magdą.

          O czym rozmawiamy w tym odcinku podcastu:
          • o drodze, jaką przeszła Magda od pracy w państwowych placówkach do własnego, wirtualnego gabinetu
          • o tym, że pokazywanie ludzkiej twarzy wpływa na budowanie zaufania u potencjalnych klientów
          • o zaletach wirtualnego gabinetu takich jak: wygoda i łatwy dostęp do pomocy psychologicznej dla klientów z dowolnego miejsca na ziemi  
          • o tym, że wirtualne narzędzia to ogromna pomoc w pracy psychologa
          • o tym, jak pisanie bloga, współpraca z magazynami branżowymi, występowanie w roli eksperta wpływają na budowanie marki osobistej
          • o tym, jaki kanał komunikacji wybrać, gdy nie lubisz pisać i prowadzeniu bloga mówisz „nie”
          • o radzeniu sobie z obawami i trudnościami pojawiającymi się przy podejmowaniu decyzji o otwarciu własnego gabinetu
          Linki wymienione w wywiadzie:
          • Strona www gabinetu Magdy https://psychetee.pl/
          • Strona projektu „Lekcja akceptacji”, w którym Magda bierze udział https://lekcjaakceptacji.pl/
          • Strona Fundacji „Strefa Integracji”, z którą współpracuje Magda https://www.facebook.com/StrefaIntegracji21/?__tn__=%2Cd%2CP-R&eid=ARBV_OOGyF7Xo-rAvqAIhMuOs4Xcx0nfBJL5Hfgr2KrIqUS7Qe-nwZbogY4RK7pR4bQHWCs-iHJuawMA

          Jestem bardzo ciekawa Twoich opinii i wniosków po przesłuchaniu podcastu. Podziel się nimi proszę w komentarzu.

          Uwielbiam wywiady w Mindness😊. Uwielbiam z Wami rozmawiać. Chcesz porozmawiać i poopowiadać mi o swoim gabinecie? Napisz na [email protected]

          47 min
        • Praktyk Uważności – wywiad z dr Joanną Lessing-Pernak

          Dr Joanna Lessing-Pernak swoją przygodę z psychologią rozpoczęła już po ukończeniu prawa i Akademii Sztuk Pięknych. Wówczas odnalazła swój sens życia i wykreowała własny model pracy terapeutycznej opartej o holistyczne podejście do człowieka.

          W wywiadzie opowiada o swojej drodze i podejmowaniu nowych wyzwań, z których najnowszym jest utworzenie akademii UNITI, kształcącej m.in. Trenerów Uważności.

          Psychoterapeutka zakłada własną szkołę  – wywiad z dr Joanną Lessig-Pernak

          To kolejny wywiad, który przeprowadziliśmy online, z wykorzystaniem narzędzia Cleanfeed. Rozmawiałyśmy o ścieżce rozwoju, którą wybrała Joanna, dla której psychologia była trzecim kierunkiem studiów (po prawie i akademii sztuk pięknych).

          Poza wykształceniem uniwersyteckim, dla mojej rozmówczyni ważne okazały się też konie, życie w zgodzie z naturą i holistyczne podejście do człowieka jako całości.

          Joanna ma dwudziestoletnie doświadczenie związane z Instytutem Psychologii na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy jako wykładowca i równie długą praktykę kliniczną.

          Podziwiam jej spokój i dobrą energię, którą przekazuje, gdy mówi o trudnościach, które spotkały ją w życiu prywatnym. Jestem pod wrażeniem jej bogatego doświadczenia i cieszę się słysząc, że chce swoją wiedzę przekazywać innym prowadząc własną szkołę. Po tej rozmowie zaczęłam sama rozważać zostanie studentką szkolenia w Uniti kształcącego Trenerów Uważności.

          Mam nadzieję, że nasza rozmowa będzie dla Was tak samo inspirująca, jak dla mnie.

          O czym mówimy w tym odcinku

          • O krętej ścieżce, która doprowadziła Joannę na studia psychologiczne
          • O wychodzeniu z traumy spotkania się „ze śmiercią w progu”
          • O koniach, jeździectwie i tym, jak pasje ubogacają możliwości terapeutyczne
          • O łączeniu jogi, masażu i różnych nurtów terapeutycznych w pracy z traumą
          • O sile poczty pantoflowej i wartościach płynących z marketingu w zawodzie psychologa
          • O szkole, w której podczas rocznego kursu można zdobyć Certyfikat Trenera Uważności
          • Linki wymienione w wywiadzie

            • Strona ośrodka: http://domuwaznosci.pl/
            • Strona szkoły: http://uniti.domuwaznosci.pl/
            • Adres e-mail do Joanny: [email protected]
            • Telefon do Joanny: +48 500 623 090
            •  

              Jestem bardzo ciekawa Twoich opinii i wniosków po przesłuchaniu podcastu. Podziel się nimi proszę w komentarzu.

              Uwielbiam z Wami rozmawiać. Chcesz podzielić się z nami swoją historią i chcesz porozmawiać ze mną na antenie Radia Odkrywca? Napisz na [email protected]

              Wywiady Mindness są tym, co uwielbiam Zapraszam do rozmowy i Ciebie.

              Transkrypt z wywiadu z Joanną Lessing-Pernak

              Witajcie, z tej strony Agnieszka Gajewska z Mindness. Wracamy do was z kolejnym podcastem. Tym razem zaprosiłam do wywiadu Joannę Lessing-Pernak. Joanna jest bardzo zasłużoną osobą, jeżeli chodzi o branżę psychologiczną jako wykładowca, jako doktor, ale również jako osoba realizująca się i swoje idee we własnym miejscu, w Domu Uważności w Bydgoszczy. W wywiadzie Joanna opowiada nam nie tylko o tym Domu, ale też o jego rozwoju, o tym jak zaczęła edukować z ramienia Domu Uważności inne osoby i dla kogo to dedykuje. Trochę mniej w tym wywiadzie skupiamy się na marketingu, dlatego że samo to o czym mówi Joanna, esencja jej przekazu jest tak ciekawa, że uznałam, że dopytam ją o różne inne elementy tego co ma do dania, o jej misję, a nie tylko o aspekty marketingowe. Wierzę, że ten wywiad będzie dla Was bardzo interesujący, tak jak był dla mnie. Był bardzo dla mnie wciągający i inspirujący. Uważam że osoba Joanny jest niezwykła i warta poznania osobiście. Ja miałam to szczęście, natomiast wywiad poprowadziłyśmy przez Cleenfeed, który polecam wam do wywiadów, jeżeli będziecie chcieli realizować własne podcasty. A zatem zapraszam do posłuchania!

               
              RADIO ODKRYWCA WYWIAD Z JOANNĄ LESSING-PERNAK
               
              Agnieszka Gajewska: Witaj Joanna, dziękuję, że zgodziłaś się na ten wywiad w Mindness.
              Dr Joanna Lessig-Pernak: Witam serdecznie, Agnieszko. Dzień dobry!
              Agnieszka: Joanno, trochę już rozmawiałyśmy o tym, co tworzysz. Masz bardzo ciekawe miejsce w Bydgoszczy (nasz wywiad odbywa się online), aleazanim o nim, o Domu niesamowitym, który tworzysz, to chciałabym, abyś opowiedziała nam krótko o swojej drodze zawodowej i gdzie jesteś naadzisiaj.
              Joanna: Krótko opowiedzieć o mojej drodze zawodowej i o moim życiu będzie trudno, ponieważ jest ono dosyć długie, ja już mam swoje lata. Natomiast myślę, że kluczem do tego miejsca, w którym jestem, jest różnorodność tego, czego próbowałam w życiu. Różnorodność studiów, które podejmowałam, bo zaczęłam od prawa, studiowałam sztuki piękne, a psychologia była dopiero trzecim kierunkiem, który podjęłam… i tym właściwym. Tym, którego szukałam, także ta droga do psychologii była dosyć kręta dla mnie. W tzw. międzyczasie zajmowałam się także swoim hobby, czyli jeździectwem i końmi i sportem końskim. Także duże ilości wątków plotę w swoje życie i w swoje zainteresowania zawodowe. Jak już odnalazłam psychologię, to był Instytut Psychologii, z którym związałam się na wiele lat – najpierw jako studentka, potem jako asystentka, następnie jako adiunkt po doktoracie i jednocześnie…
              Agnieszka: W Bydgoszczy?
              Joanna: Tak, w Bydgoszczy. Uniwersytet Kazimierza Wielkiego… I1jednocześnie rozwijałam swoją ścieżkę rozwoju zawodowego jako klinicysta. Także pracowałam w Akademickim Centrum Pomocy Psychologicznej od początku, w Instytucie Psychologii – pod kierunkiem pani profesor Małgorzaty Kościelskiej, warszawskiej profesor. A potem dołączyłam do teamu, do zespołu Kliniki Psychiatrii pod kierunkiem profesora Laszkiewicza i doktor Dąbkowskiej. I tam też spędziłam… No prawie 3 lata swojego życia zawodowego.
              Agnieszka: Ale moje pytanie jest też o to, gdzie jesteś dziś. Co się wydarzyło potem, bo to jest cel.
              Joanna: Tak, to był ogromny zwrot akcji w moim życiu zawodowym, też związany ze zwrotem akcji w życiu osobistym, bo doświadczyłam ciężkiej choroby i śmierci swojego męża… I to też spowodowało, że przetasowałam pewne rzeczy i… świat wartości może nie, ale pewne spotkanie ze śmiercią, życia ze śmiercią w progu – bo tak to nazwałam, ten okres życia, kiedy się zaprzyjaźniałam ze śmiercią, sprawił, że poczułam, że trzeba żyć tu i teraz. Żyć pełnią życia, pełną piersią oddychać i podejmować ważne decyzje. I nie ukrywam, że 20 lat w Instytucie Psychologii i 20 lat w systemie NFZ-owskim, wasystemie szpitalnym, sprawił, że zauważyłam, że dużo nie funkcjonuje. Próbowałam przez wiele lat to naprawiać i trochę miałam poczucie, że się boksuję ze ścianą, że próbuję nagle rozbić mur. Aż doszłam do takiego punktu, w którym stwierdziłam, że trzeba stworzyć alternatywną rzeczywistość. Wtedy postanowiłam, że trzeba tworzyć swój model pomocy psychologicznej, swój model pomagania… i tak powstał ośrodek Dom Uważności. Ja praktycznie niosłam tą ideę przez wiele, wiele lat wcześniej. I gdzieś tam pracowałam na to, co się pojawiło w 2018 roku, ale faktycznie na tej ścieżce jestem zupełnie początkująca. To jest początek tej drogi.
              Agnieszka: Dla mnie z perspektywy klienta jest to wyjątkowe miejsce, bo nie jest to wyłącznie centrum psychoterapii, ale jeszcze inne tematy tam się przewijają. Opowiesz trochę?
              Joanna: Tak, ta wizja ośrodka powstała także na podstawie mojej drogi rozwoju osobistego, ale też takiego sposobu pracy z pacjentami, a w związku z tym i z moimi doświadczeniami zawodowymi, o których Ci mówiłam… badawczymi, naukowymi, pracą w instytucie, wykładami dla studentów. Przez kilkanaście lat prowadziłam wykłady z psychoterapii, z psychologii klinicznej (głównie dziecka), ale też psychopatologii, i wykładałam różne nurty, tak jak w edukacji podstawowej psychologów się zdarza. I w związku z tym też nie szłam taką tradycyjną ścieżką szkolenia psychoterapeutów. To znaczy – po studiach decydujemy się często na obranie jakiegoś jednego nurtu, jednego kierunku, a ja szkoliłam się cały czas w różnych nurtach i różnych podejściach. W swojej pracy z pacjentami nie byłam w stanie uniknąć korzystania z tego, w pewnym sensie potencjału, który miałam i pozostania wiernej jednej ścieżce, jednemu nurtowi… I to sprawiło, że zaczęłam integrować, zaczęłam łączyć różne rzeczy w taki naturalny sposób. A dodatkowo w różnych sytuacjach swoich życiowych, bo wspomniałam też o tej trudnej sytuacji w swoim życiu, korzystałam zaróżnych innych form pomocy również dla siebie, czy z różnych ścieżek rozwoju. I taką moją pasją od wielu, wielu lat jest joga, ruch – w ogóle generalnie uważam, że bardzo ważne jest zwracanie uwagi na nasze ciało. W swojej pracy zawodowej też głównie koncentruję się na pracy z ciałem, to znaczy – taka dana psychologia, psychoterapia jest potrzebna na początek, żeby trochę uelastycznić nasz umysł. Natomiast to, co się dzieje najważniejszego w pracy w regulacji emocji, czy w radzeniu sobie ze stresem – to wszystko się odbywa w ciele. Także praca z ciałem, również w ruchu, jest takim naszym fundamentem naszego myślenia o pomocy psychologicznej w domu uważności… i głównym naszym sposobem na pracę z ciałem jest joga. Praca z oddechem, praca zaruchem, uważny ruch… To wszystko się dzieje w Domu Uważności. Mamy salę do jogi. Drugim elementem natomiast, który z kolei wywodzi się z mojej kolejnej ulubionej teorii klinicznej – to jest masaż. To jest oparte na takim myśleniu w nurcie przywiązaniowym i w takim nurcie, w którym myślę o tym, że jesteśmy ssakami, tak? Że mamy taką biologiczną podstawę i że kontakt z naszym ciałem, to „JA” skórne… jest mega ważne. Jako ssaki potrzebujemy również kontaktu na poziomie dotyku. Mam zespół masażystów, którzy rozumieją tą psychologiczną funkcję dotyku. I to również wspiera pracę iapomoc w Domu Uważności, także są to te trzy elementy, które łączymy.
              Agnieszka: A z tego, co widziałam, to masaże Lomi Lomi się odbywają u Was?
              Joanna: Tak – głównie jest to masaż Lomi Lomi, ale korzystamy również z masażu Ma-uri. Dziewczyny eksperymentują, szukają w obszarze masażu relaksacyjnego i różnych form masażu, pracy z powięzią i nowoczesnych odkryć w tym zakresie. Ja znam się na tym trochę mniej. Ważne jest dla mnie, żeby w pracy z traumą móc odesłać pacjenta czy pacjentkę do osoby będącej ze mną w kontakcie, przygotowanej do różnych zachowań, która jest w stanie poprowadzić pacjenta dalej w kontakcie ze swoim ciałem, ale też w kontakcie z ciałem, które niesie w sobie traumę. To jest element, który jest dla mnie istotny. Tradycja masażu [fizjoterapeutycznego] ma dla mnie mniejsze znaczenie. Na Hawajach jest tak, że każda rodzina dopracowuje się swojego masażu, swojego modelu masażu. Myślę, że może w Domu Uważności też tak jest. Korzystamy z tej tradycji. Dopracowujemy się swojego masażu, w którym pacjent, czy klient, czy wolitent, jak to czasami psychologowie mówią, jest zaopiekowany masażem. Jego ciało, psychika, zaopiekowane są masażem, który jest dedykowany właśnie pracy zapsychiką, z traumą, z różnymi trudnymi doświadczeniami. Trzy elementy pracy z umysłem, ciałem poprzez ruch, oddech i poprzez masaż tworzą ten model, tę moją wizję pomocy psychologicznej.
              Agnieszka: Chciałam tutaj nadmienić, że gdy się poznałyśmy, zaczęłyśmy rozmawiać, to miałam takie poczucie, że od razu wiem, o co chodzi. To wszystko jest mi bardzo bliskie również na takim osobistym, rozwojowym poziomie. Sama dużo ćwiczyłam jogę, korzystałam z masaży. Dla mnie to jest w ogóle must be. Gdy rozmawiam z kimś, kto potrzebuje psychoterapii, to czasem mówię, żeby spróbował jogi, masażu, medytacji. Chcę też wspomnieć o tym, o czym część z naszych słuchaczy wie (bo to jest w opisie naszego bloga), że Mindness jest takim puszczeniem oczka do MINDFULLNESS. Techniki uważności są nam bardzo bliskie. Chciałam się dowiedzieć, jakie jest Wasze spojrzenie na tematykę medytacji?
              Joanna: Generalnie tak jak mówiłam wcześniej, korzystamy ze wszystkich nurtów psychologicznych. Moim oczkiem w głowie jest trzecia fala terapii poznawczo-behawioralnej i somatic experience Petera Levina, nowoczesne, neurofizjologiczne podejścia do pracy z traumą. Praktyka uważności, na którą wskazuje również nazwa Dom Uważności, jest jednym z głównych obszarów naszych zainteresowań także od strony badawczej. Mam marzenie, żeby Dom Uważności rozwijał się również jako instytut prowadzenia badań nad metodami, które stosujemy. Tworzymy przestrzeń do tego, aby praktykować uważność nie tylko w kontekście leczenia traumy, zaburzeń psychicznych, czy radzenia sobie ze stresem, ale również w obszarze czysto rozwojowym.
              Agnieszka: Jak wcześniej rozmawiałyśmy wisienką na torcie tego cudownego miejsca, jest fakt, że postanowiłaś przekazywać to, co robisz innym profesjonalistom.
              Joanna: Odważyłam się na to. Rok 2018 i 2019 to dla mnie okres przekraczania siebie i wychodzenia ze strefy komfortu cały czas, non stop. Bardzo wymagający dla mnie czas. Już wcześniej uczyłam studentów, więc pracę dydaktyka mam na swoim koncie. Koncepcja UNITI jest połączeniem, akronimem określającym kierunki, które chciałabym zawrzeć w tym szkoleniu. Zrodziła się z mojej trochę egoistycznej potrzeby kształcenia, rozwoju. Z potrzeby skrojenia szkolenia psychoterapeutycznego na miarę moich potrzeb i potrzeb moich ówczesnych studentów, z którymi tworzyłam koło psychoterapii. Ciekawiły nas nowe rzeczy, które dzieją się wapsychoterapii. Zaczęliśmy zapraszać wykładowców, szkoleniowców oaróżnych podejściach. Takich teoretycznie ze sobą niezwiązanych, wywodzących się z odmiennych nurtów, którzy w obszarze jednego szkolenia psychoterapeutycznego są w Polsce niedostępni. Taka jest geneza i to kontynuuję. Łączę rzeczy, które uważam za najpotrzebniejsze, najskuteczniejsze w szkoleniu psychoterapeutów, z których sama korzystam. Tak powstaje program UNITI. Pracuję nad koncepcją teoretyczną, którą rozpoczęłam dawno temu w mojej pierwszej książce – „Dziecko zbuntowane między miłością a wolnością”. Tam powstawały pierwsze wątki, pierwsze idee, zrąb teorii, na której opieram szkolenie UNITI. To taka dłuższa historia mojego życia.
              Agnieszka: Fajne. Powiedz jeszcze, bo to nas zawsze najbardziej interesuje, a’propos rozwoju swojego miejsca, jakich narzędzi marketingu, reklamy użyłaś, żeby pojawili się klienci? To jest zawsze dla naszych słuchaczy bardzo interesujące.
              Joanna: Pierwszy rok zrekrutował się na bazie poczty pantoflowej. W zasadzie do tej pory korzystałam tylko i wyłącznie z tej formy również w swojej prywatnej praktyce od momentu jej założenia. Do pracy w ramach własnej praktyki „zmusili mnie” moi pacjenci z Instytutu Psychologii, z akademickiego centrum. Podobnie było z UNITI. Pierwszy rok to była rekrutacja spośród osób z najbliższego kręgu znajomych, ale też poczty pantoflowej, ludzi, którzy byli zainteresowani tym obszarem w naszym mieście. To się potoczyło w taki zupełnie naturalny, organiczny sposób.
              Agnieszka: Ale jednak powstała strona, fanpage, inne tego typu narzędzia. Używasz ich do promowania szkoły prawda?
              Joanna: Tak. Myślę, że to jest inspiracja z mojego osobistego życia, związku partnerskiego, który teraz powstał. Chcę stworzyć coś więcej niż tylko ośrodek psychoterapii. Zaczęłam szkolić się jako przedsiębiorca. Tworząc ośrodek psychoterapii, wkroczyłam na nową ścieżkę rozwoju zawodowego. Prowadząc prywatną praktykę nigdy nie myślałam o tym, że jestem przedsiębiorcą. W ogóle myślenie o psychoterapii w kategoriach produktu, marketingu, wydawało mi się prawie nieetyczne. To jest długa droga przełamywania się. Faktycznie, aby dotrzeć z informacją, że mamy taką szkołę, że szkolimy w taki sposób większą grupę ludzi, potrzeba narzędzi. Myślę, że też nasz kontakt [przyp. red. – Joanny z Agnieszką] wynika z tej potrzeby.
              Agnieszka: Mam poczucie, że Ty już masz świadomość tego, że strona czy fanpage są potrzebne, że jest to automatycznie wpisane w Twoje działania. Część naszych słuchaczy dopiero się tego uczy. Dlatego myślę sobie, że jesteś wzorem zarówno, jeżeli chodzi o tworzenie takiego niesamowitego centrum, jak i wzorem w obszarze rozwoju własnej szkoły. Pierwszy raz mamy w naszym podcaście gościa, który nie tylko rozwinął własne centrum, ale poszerzył je o edukację branży i dzieli się doświadczeniem. Czy są jeszcze miejsca u Ciebie w szkole na ten rok? Czy już się rozpoczęła?
              Joanna: Jeszcze się nie rozpoczęła. W zasadzie dopiero rozpoczynamy rekrutację. Nie ukrywam, że zawsze jestem zajęta innymi rzeczami. Absolutnie nie zasługuję na słowa, które o mnie powiedziałaś. Moja świadomość marketingowca, przedsiębiorcy jest bardzo niewielka. Natomiast słucham intensywnie doradców. Uczę się. Korzystam zadoświadczeń mentorów, których mam wokół siebie, głównie mojego partnera posiadającego doświadczenie biznesowe. On uczy mnie, że stałe docieranie do ludzi jest bardzo ważne. Wszystkie kroki, które podejmuję, wynikają z tej inspiracji. Nagrania na YouTube, fanpage na Facebooku, obecność w telewizji śniadaniowej to obszary, w których muszę się przełamywać. Nie mam gotowości do tego. To zupełnie nie płynie ze mnie. Jest to obszarem pokonywania trudności. Widzę, że to jest potrzebne. Dostaję informacje zwrotne, np. w postaci telefonu od 12-letniego dziecka przed próbą samobójczą, które wysłuchało dwa dni wcześniej mojego nagrania o cierpieniu psychicznym i uznało, że jestem jedyną osobą, która może je zrozumieć. Gdy dostaję takie zwrotki od życia, to wiem, że trzeba to robić, że to jest ważne. Aczkolwiek jest to dla mnie bardzo trudne.
              Agnieszka: Właśnie dlatego uważam, że bardzo sprawnie korzystasz z narzędzi marketingu internetowego. Myślę, że szkoła UNITI ma szerszy wydźwięk niż tylko w Bydgoszczy, że być może będziesz gościła w tym roku ludzi z całej Polski.
              Joanna: Już w zeszłym roku dotarłam do osób spoza Bydgoszczy, z Katowic, Poznania, Warszawy. Część uczestników była spoza mojego najbliższego grona osób, które znały mnie z Instytutu, z Kliniki Psychiatrii, z mojej pracy superwizorskiej. Pracuję z psychologami jako superwizor psychologii klinicznej dziecka, także zasięg mojej pracy z młodymi psychologami jest dosyć spory.
              Agnieszka: A opowiesz jeszcze, czego można nauczyć się w tej szkole? Bo nie do końca wiem. Czy jest to szkoła psychoterapii tak z definicji, czy jakiś inny konstrukt.
              Joanna: Trudne i łatwe pytanie. Pierwszy rok jest już dopracowany. Tak jak mówiłam, jest to konstrukcja w procesie. W pewnym sensie ta szkoła kształtuje się w trakcie jej powstawania. Również w związku z tym, że rozwój wiedzy na temat psychoterapii jest w toku. Ciągle sięgamy do tych rzeczy, które się pojawiają. Jeżeli chodzi o pierwszy rok, to jest on poświęcony uważności. Certyfikat, który uczestnicy dostają po ukończeniu szkoły, jest certyfikatem praktyka albo trenera uważności. W tej chwili będzie to certyfikat trenera uważności. Całe szkolenie jest skoncentrowane na różnych podejściach do uważności wywodzących się z wielu nurtów. Łączy w sobie zarówno podejście trzeciej fali terapii poznawczo-behawioralnej, czyli mamy szkolenie z ACTu (akceptansment commitment therapy), compassion focused therapy, DNA-v, czyli podejścia opartego na ACTie, stworzonego do pracy z młodzieżą. Oprócz tego korzystamy też z podejść nie wywodzących się z naszej kultury, z nauki zachodnioeuropejskiej. Zaprosiłam do współpracy nauczycieli jogi, którzy uczą uważności w podejściu jogowym. Jest jeden dzień warsztatowy właśnie z tym związany. Zależy mi na tym, aby poczuć i poznać uważność zaróżnych perspektyw. Nie tylko tej mindfullnesowej uznanej przez zachodnią naukę, ale żeby móc skorzystać też z technik oddechowych, które są w jodze. Postrzegam to w oderwaniu od religijnych aspektów, nawet od duchowego rozwoju aspektów. Bardziej interesuje mnie technologia, neurofizjologiczne i fizjologiczne działanie jogi na nasze ciało. Coraz więcej badań mówi i bardzo precyzyjnie pokazuje, jak działa joga hormonalna, jak możemy kształtować skład hormonalny naszego ciała, poprzez praktykę jogi. W ramach pierwszego roku UNITI jest szkolenie z pranajamy (technik oddechowych). Jeszcze jedną rzeczą, jaką włączyłam, jest hole assisted education.Szkolenie, do którego zaprosiłam mistrzów uważności – moje konie. Jeden dzień warsztatowy będzie się odbywał w Nowym Smolnie, gdzie mieszkam razem z końmi, które mnie osobiście od 20 lat uczą uważności na przyrodę, na siebie nawzajem. To jest dosyć popularne podejście, w którym zaprasza się konie do tego, aby uczyły nas takiej obecności w ciele, uważności, którą mają tylko zwierzęta. My ludzie już trochę zatraciliśmy tę zdolność.
              Agnieszka: To tak jak mój kot, też ma coś takiego dziwnego. Chciałam Cię jeszcze dopytać o UNITI. Kto się kształci czy są to tylko psychologowie, czy ktoś jeszcze?
              Joanna: Bardzo różnorodne osoby, rekrutujące się z różnych zawodów. Głównie z zawodów pomocowych, a więc psychologowie, logopedzi, pedagodzy, ale też nauczyciele, menadżerowie. Generalnie ludzie pracujący z innymi ludźmi, z umysłami. Taki jest zamysł na szkołę, że oprócz tego, że będzie pomagała w zdobywaniu umiejętności, kwalifikacji, kompetencji wspierania innych ludzi pozwoli lepiej zrozumieć funkcjonowanie umysłu, jego instrukcję obsługi. Oprócz leczenia, uzdrawiania wiedza dotycząca naszego funkcjonowania umysłowego jako ludzi, która jest przydatna weawszystkich zawodach.
              Agnieszka: Holistyczne podejście. A skoro mówisz, że we wszystkich zawodach, to sobie myślę, że może jak ktoś jest menadżerem, to też mógłby z tego skorzystać? Czy nie musi mieć żadnego przygotowania pomocowego?
              Joanna: Na pierwszym roku nie, ponieważ prowadzimy edukację w taki sposób, aby osoby bez doświadczenia również mogły w pełni skorzystać. Pierwszy rok jest mocno skoncentrowany na rozwoju osobistym uczestników. Praktykujemy to, z czego będziemy mogli potem skorzystać jako narzędzia do pracy z ludźmi. Praktykujemy na sobie. Na tym mi zależało, żeby ludzie mieli poczucie, że to oni są bardzo zaopiekowani w tym początkowym etapie edukacji i tak to też wyglądało. Wiele osób biorących udział w pierwszym roku,skorzystało nie tyle zawodowo (chociaż część też w taki sposób spożytkowała wiedzę), ile dla rozwoju osobistego zmieniając swoje życie. Agnieszka: Cudowne. Czy osoby po pierwszym roku mówiły coś fajnego na temat szkoły?
              Joanna: Cenzuruję wypowiedzi, które pojawiły się w opiniach, ponieważ było dużo prywatnych, osobistych i głębokich informacji. Nie czuję się uprawniona, żeby je upubliczniać. Zależy mi na tym, aby zachować intymność i osobiste ścieżki. Można rozpoznać te osoby, dlatego nie chciałabym się tym dzielić. Myślę sobie, że można by było widzieć to wadwóch obszarach. Z jednej strony w obszarze rozwoju osobistego. Tutaj szkoła dała pogłębienie relacji z sobą, zatrzymanie się, zdolność do stworzenia nowego bilansu swojego życia i przekierowania go na inne tory, bardziej związane z życzliwością, współczuciem wobec siebie, lepszą umiejętnością zatroszczenia się o siebie, wsłuchania się we własne potrzeby, wartości. To wszystko po to, aby móc przekierować nurt życia w stronę bardziej sprzyjającą własnemu rozwojowi. Drugi obszar to wprowadzenie wiedzy z pierwszego roku UNITI w swoje życie zawodowe. Coache czy menadżerowie zaczęli bardziej pracować z uważnością, używać jej do pracy z zespołem, po to, aby było w nim więcej życzliwości, wsparcia, współpracy i,aaby zwiększyć wydajność.
              Agnieszka: Zapytam Cię z marketingowego punktu widzenia, bo to zawsze jest dla mnie ważne i często to podkreślam, aby osoby posiadające stronę internetową zbierały rekomendacje, czy masz rekomendacje na swojej stronie od tych osób, takie pisemne?
              Joanna: Tak. Prosiłam o rekomendacje. Korzystam z narzędzi marketingowych. Otwieram się na to. Początkowo było to dla mnie trudne. W naszym zawodzie, profesji słowo marketing, produkt nie brzmi dobrze. Jeżeli mówimy ‘produkt’, myśląc o psychoterapii, to większość specjalistów, kolegów po fachu aż się zżyma, skręca i robi potworne miny, gdy to słyszy. Ja też należałam całkiem niedawno do tych osób. Teraz już wiem i jest to dla mnie zupełnie oczywiste, że jeśli nie włączymy naszej branży do głównego nurtu, to psychoterapia ciągle będzie zjawiskiem wstydliwym, niszowym takim, z którym trzeba się będzie ukrywać. Moje osobiste doświadczenia i wiedza na ten temat jest jasna. Im szybciej pomoc psychologiczna stanie się czymś tak standardowym, jak np. opieka stomatologiczna, tym lepiej będzie nam się żyło, tym nasze dzieci będą szczęśliwsze i tym my we dwie będziemy żyły w przyjemniejszej rzeczywistości na starość. Myślę sobie, że ta pomoc psychologiczna jest w tym momencie nieodzownym elementem życia społecznego. To przyspieszenie, ilość bodźców, to na co narażone są nasze układy nerwowe w związku z rozwojem technologii i cywilizacji sprawia, że musimy zacząć korzystać już na poziomie przedszkola z nowoczesnych technik pomocy psychologicznej, regulacji emocji i redukcji stresu. Po to, żeby nasze dzieci mogły się prawidłowo rozwijać, żebyśmy mogli radzić sobie z wyzwaniami rzeczywistości, która jest w tej chwili bardzo wymagająca. W bardzo nieprzewidywalnym, przebodźcowanym świecie potrzebne są narzędzia pozwalające nam regulować układ nerwowy. Ciągle mamy układ nerwowy ludzi paleo, epoki paleolitycznej. Ciągle jesteśmy przygotowani na atak tygrysa szablozębnego, a nasza rzeczywistość jest już zupełnie inna. Dlatego to, czym dysponuje współczesna psychologia, jest niezwykle potrzebne każdemu człowiekowi. Potrzebne jest upowszechnianie tej wiedzy, wprowadzanie jej do mainstreamu, uczenie tego dzieci. To jest moje marzenie, żeby jak najszybciej ta wiedza dotarła do kołysek niemalże. To da nam szansę żyć w lepszym świecie, spokojniejszych, szczęśliwszych, bardziej zrównoważonych wewnętrznie osób.
              Agnieszka: Bardzo mnie teraz zainspirowałaś. Chyba polecę Twoją szkołę przedszkolance mojego syna. Byłoby super, gdyby poszła. W sumie to też jest ciekawy pomysł, żeby nauczyciele przedszkolni wzięli udział w takim szkoleniu.
              Joanna: To jest moje absolutne marzenie! Mam doświadczenie pracy na oddziale psychiatrycznym, gdzie trafiały do mnie dzieciaki pozdejmowane zatorów kolejowych, z lin na poddaszach i z różnych innych dramatycznych momentów w życiu. Wtedy dotarło do mnie, że gdybym mogła ze swoją wiedzą psychologiczną spotkać się z tym dzieckiem trzy, pięć, siedem lat wcześniej, to nie musiałabym się z nim spotykać w tak dramatycznych okolicznościach. Wiele dzieci, które spotkałam na oddziale, nie musiałoby tam trafić. Mogłyby tego uniknąć, gdyby dysponowały podstawową psychoedukacją w swoim życiu wcześniej. Gdy wychodziłam ze szpitala psychiatrycznego, to rozpaliło się we mnie ognisko profilaktyka. Marzę o tym, co zresztą robiliśmy ze studentami. Od pięciu lat pracujemy nad programem „UWAGA Umysł”, który jest częścią UNITI. Uczymy w tym temacie. Wiele krajów europejskich już się dopracowało swoich programów z tego obszaru, które są wdrażane w podstawówkach, w przedszkolach, na różnych etapach edukacji. Pozwalają opanować dzieciakom podstawowe techniki sprzyjające radzeniu sobie ze stresem. Instrukcja obsługi umysłu po prostu. „UWAGA Umysł”, żebyśmy wiedzieli, jak to narzędzie działa. Jest to narzędzie, o którym wiemy coraz więcej.
              Agnieszka: Jestem pod wrażeniem tego wszystkiego. Mam ochotę skorzystać z tej szkoły, ale jeszcze nie mam gotowości czasowej na to. Rozumiem, że będą kolejne lata? Myślę o osobach, które mają w tym czasie inne zajęcia lub są uczestnikami innych szkół. Czy mogłabyś polecić jakieś książki, które integrują, chociaż część tych informacji, jakie uzyskuje się uawas w szkole praktyka uważności.
              Joanna: Nie ma książki, która by to zbierała. Marzę o tym, że niebawem będę miała trochę więcej czasu i ją napiszę. Już szykuję się do tego. Gdzieś tam z tyłu głowy to się zaczyna gromadzić. Mam też kłopot z nazwiskami, mam dysleksję i dyskalkulię i w związku z tym zawsze mam problem z przekształcaniem nazwisk. Myślę, że mogę zaprosić na moją stronę www.domuwaznosci.pl i nasz fanpage na Facebooku. Tam pojawia się dużo informacji na temat literatury. Generalnie odwołuję się do literatury związanej z trzecią falą terapii poznawczo-behawioralnej, z wiedzą na temat ACT, do teorii somatic experience Petera Levina. To jest ten obszar. Również cała tradycja psychologii wschodu, jogowej wiedzy. Myślę, że literaturę mogłabym przygotować, żeby można było z niej skorzystać. Dużo czerpiemy z publikacji anglojęzycznych. Myślę o tym, żeby tłumaczyć pewne rzeczy. To są wizje na przyszłość. Dopiero będzie się działo.
              Agnieszka: Na koniec chciałam zapytać, gdybyś miałabyś przekazać jakąś myśl młodemu pokoleniu psychologów, psychoterapeutów, osobom, które są na początku drogi rozkręcania własnego gabinetu albo marzą o tym, żeby mieć takie centrum jak Ty, co byś im powiedziała?
              Joanna: Tak dużo różnych pomysłów przychodzi mi do głowy. Myślę, że najistotniejszą rzeczą jest to, aby korzystać z zasobów całego swojego umysłu. Często odwołuję się do koncepcji trójdzielnego mózgu i koncepcji serca i umysłu, do tego, żeby słuchać własnego serca, własnej intuicji, otwierać się na wszystko, co przynosi rzeczywistość. Blisko jest mi do myślenia Mindella i tego, że proces, świat wnosi bardzo dużo do naszego życia. To, co przynosi nam życie, to często propozycje czy szanse rozwoju osobistego, które ze względu na pewne koncepcje, które mamy w głowie, jesteśmy gotowi pominąć, bo są nieracjonalne czy niewpisujące się w pewien model kształcenia, jaki powinien być realizowany. Zachęcam do tego. Myślę sobie, że moje życie, tak mnie prowadzi. Podążanie za głosem serca to jest myśl, która jest mi bardzo bliska, za tą mądrością, która płynie z naszego brzucha, którą czujemy. Tam, gdzie czujesz, że coś Cię kręci, że coś Cię jara, że coś Cię po prostu rozgrzewa, to tam idź. To jest coś, co zasilasz swoimi emocjami, swoją pasją, swoją miłością. To jest coś, co pozwoli Ci odkryć siebie i służyć ludziom. Myślę, że im jesteśmy bliżej siebie, im jesteśmy lepsi dla siebie, tym jesteśmy lepsi dla świata, tym potrafimy więcej z siebie dać.
              Agnieszka: Piękne! Jestem totalnie zainspirowana. Też tak trochę mam. Też podzielam tę koncepcję, tę ideę pójścia za głosem serca. Stąd też mój pomysł na Mindness i na to, żeby dzielić się wiedzą marketingową, zaosobami pomagającymi jakoś to integrować. Jesteśmy spójne w tym naszym przekazie, w tym obszarze. Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.
              Joanna: Bardzo dziękuję Agnieszko za zaproszenie.

              40 min
            • Urządzamy gabinet terapeutyczny – Wywiad z architektką wnętrz Barbarą Strzębałą
              Nota: Barbara Strzębała odeszła w 2022 r. Publikujemy ten odcinek jako hołd dla jej wiedzy.

              Architektura i dekorowanie są mi bliskie od zawsze. Doceniam ładny design. Wchodząc do dowolnego wnętrza wsłuchuję się w jego energię, patrzę na meble, kolory. Nie inaczej jest, kiedy odwiedzam Was w gabinetach. Marzy mi się rozwój tematyki urządzania gabinetów w Mindness. Mam już parę pomysłów, jak sprawić, by Wasi klienci czuli to coś wchodząc do gabinetu czy czekając w poczekalni. Ale zacznijmy od podstaw. Spójrzmy na temat okiem profesjonalisty.

              Basia jest architektką wnętrz i współwłaścicielką Autorskiego Studia Architektury ASA we Wrocławiu. Jak sama mówi -praca to jej hobby. I choć kiedyś zawód architekta wnętrz nie był tak popularny, dziś jest na niego duże zapotrzebowanie. To dowód na to, że coraz większą uwagę przywiązujemy do tego, co nas otacza.

              Okazuje się, że przedmioty, kolorystyka czy dodatki mają ogromne znaczenie. Wpływają na nasze samopoczucie, budują odpowiedni klimat i atmosferę.

              Jeśli szukacie inspiracji na urządzenie własnego gabinetu, w tym podcaście znajdziecie mnóstwo wskazówek. Zapraszam do słuchania. Dodatkowo zachęcam do odwiedzenia kategorii naszego sklepu Wyposażenie gabinetu psychologicznego.  Znajdziesz tam plakaty, zawieszki i inne elementy wyposażenia dla Twojego gabinetu.

              1. O czym rozmawiamy w tym odcinku podcastu:
              2. W wywiadzie Basia opowiada:

                • o tym, jak wygląd wnętrza gabinetu psychoterapeutycznego trzeba dostosować do pacjentów i specjalizacji
                • o znaczeniu odpowiedniej kolorystyki, tkanin i materiałów
                • o tym, czy wnętrze gabinetu psychologa powinno przypominać połączenie domowego zacisza i kawiarni czy gabinet lekarski
                • o odpowiednim doborze dodatków takich jak kwiaty, obrazy, grafiki, zasłony czy świece
                • o tym, jak za pomocą ciepłych kolorów, naturalnych materiałów, miękkich tkanin stworzyć otoczenie dające poczucie bezpieczeństwa
                • o tym, jak za pomocą mebli i sprzętów zaaranżować przestrzeń pasującą zarówno do terapii dorosłych, jak i dzieci
                • o tym, jak zaprojektować poczekalnię, w której klient poczuje się komfortowo i będzie miał zapewnioną dyskrecję
                • o tym, jak dzięki mobilnym elementom i rozkładanym meblom stworzyć przestrzeń odpowiednią zarówno do indywidualnych sesji, jak i terapii grupowej
                • o tym, jak odpowiednie materiały akustyczne pozwalają wygłuszyć gabinet i stworzyć atmosferę dyskrecji
                • Linki wymienione w wywiadzie:

                  • Strona studia architektury, którego współwłaścicielką jest Basia www.asaarch.pl
                  • Strony producentów materiałów akustycznych wymienione przez moją rozmówczynię www.ecophon.com/pl/, www.rockfon.pl/
                  • Strona producenta oświetlenia wspomniana przez Basię www.chors.pl/pl.
                  • Jestem bardzo ciekawa, jakie obrazy malują się przed Twoimi oczami po wysłuchaniu tego podcastu. Daj znać w komentarzu.

                    Mam nadzieję, że wskazówki Basi pomogą Ci urządzić estetyczny i przyjazny gabinet, w którym Twoi klienci poczują się odpowiednio zaopiekowani.

                    Chcesz opowiedzieć mi historię o rozkręcaniu swojego gabinetu? Napisz do mnie na: [email protected].

                    37 min
                  • Radio Odkrywca – wywiad z Sylwią Stachecką-Tomasiewicz psychoterapeutką i fotografką.

                    Sylwię poznałam rok temu podczas prowadzonych przeze mnie konsultacji dla psychoterapeutów. Szybko okazało się, że mamy podobne poglądy na temat budowania marki osobistej. Gdy dowiedziałam się, że zajmuje się również fotografią, pomyślałam, że zaproszę ją do rozmowy w Radiu Odkrywca.

                    Na wywiad umówiłyśmy się w kameralnych warunkach, w mieszkaniu Sylwii. Zagryzając pyszną bruschettę i popijając kawę z kubka z sową rozmawiałyśmy m.in. o roli profesjonalnej sesji zdjęciowej w kreowaniu wizerunku.

                    Sylwia jest psychoterapeutką w trakcie certyfikacji, fotografką i zwolenniczka holistycznego podejścia do człowieka. Swoje umiejętności nawiązywania relacji wykorzystuje podczas sesji fotograficznych. Pomaga klientom stojącym z drugiej strony obiektywu przełamywać barierę niepewności i obaw. Na swoich zdjęciach chce pokazywać ludzi takimi, jacy są. Sylwia dzieli się ze mną ważnym spostrzeżeniem: „fotograf jest też trochę terapeutą, dba o stworzenie ram sesji – osprzęt, technikę i przygotowanie przestrzeni dla osoby, która wypełni środek.”

                    O czym rozmawiamy w tym odcinku podcastu:

                    Sylwia opowiedziała mi:

                    • o pasji do fotografowania i poznawania nowych ludzi, którą dzieli z mężem
                    • o tym, jak dzięki rozmowie, stworzeniu atmosfery bezpieczeństwa i budowaniu relacji oswaja klienta z obiektywem
                    • o tym, że profesjonalna sesja wizerunkowa to integralna część strony internetowej gabinetu
                    • o tym, że warto się zastanowić, jak chcemy być postrzegani, jakie zdjęcia będą nam potrzebne zanim udamy się do fotografa i o naszych oczekiwaniach przed sesją
                    • o tym, że pozytywne myśli pomagają pokonać obawy, wstyd i pozwalają być sobą podczas sesji zdjęciowej
                    • a także o tym, że odpowiednia mina do zdjęcia to niekoniecznie szeroki uśmiech.
                    •  Linki wymienione w wywiadzie:

                      • Strona Sylwii psychoterapeutki- http://www.stachecka.pl
                      • Strona Sylwii fotografki – http://www.lustrzani.pl
                      • A jakie zdjęcia znajdują się na stronie www Twojego gabinetu? Mam nadzieję, że przekonałyśmy Cię z Sylwią, że to ważny element Twojej witryny. Podziel się proszę swoją opinią w komentarzu. Zapraszamy także na sesje do Sylwii i Jacka.

                        A jeśli jesteś inspirującą osobą i chcesz zostać kolejnym rozmówcą w Radiu Odkrywca napisz do mnie na [email protected].

                        21 min
                      • Radio Odkrywca – Psychoterapeutka z misją i wizją – wywiad z Katarzyną Kopczak

                        Wywiad z Katarzyną przeprowadzam online (polecam do tego program Cleenfeed). Dzieli nas kilkaset kilomentrów. Nie znamy się, ale z biegiem rozmowy czuję, jak szybko zaczynamy się rozumieć. Myślimy podobnie, postrzegamy marketing branży psychologicznej w ten sam sposób. Po zakończeniu wywiadu nie możemy przestać rozmawiać. Mam wrażenie, że spotkałam pokrewną duszę.

                        Kasia nieustannie się dokształca i poszerza wiedzę, również w temacie marketingu internetowego. Z powodzeniem rozwija swój gabinet i wykorzystuje różne kanały docierania do osób, którym chce pomagać. Pisze bloga, nagrywa podcasty, posiada własny kanał na You Tubie. Samodzielnie stworzyła swoją stronę www w Wordpressie.

                        Doskonale wie, dokąd zmierza i umiejętnie łączy misję pomocy innym z wizją rozwoju gabinetu. Wierzę, że dla wielu słuchaczy stanie się inspiracją.

                        O czym rozmawiamy w tym odcinku podcastu:

                        W wywiadzie Katarzyna opowiada:

                        • o trudnej drodze, jaką przeszła, aby zostać psychoterapeutką począwszy od pierwszej terapii własnej już w wieku 16 lat
                        • o talentach, które odkryła dzięki testom Gallupa
                        • o tym, jak rozwija swój gabinet i pomaga coraz większej liczbie osób
                        • o swoich mentorach marketingowych
                        • o wizji rozwoju swojego gabinetu w kolejnych latach i pomysłach na pomoc pro bono
                        • o tym, na czym warto się skupić, gdy jest się początkującym terapeutą.

                        Linki wymienione w wywiadzie:

                        • Strona Kasi katarzynakopczak.pl
                        • Strona Michała Szafrańskiego, którego podcast poleca moja rozmówczyni https://jakoszczedzacpieniadze.pl
                        • Portal do zbiórek https://patronite.pl
                        • https://www.google.com/intl/pl_pl/business/ do wizytówek google
                        • Nauka podcastingu http://boryskozielski.podkasty.info
                        • Nauka projektowania stron www https://ewelinamuc.com

                        Jestem bardzo ciekawa Twoich opinii i wniosków po przesłuchaniu podcastu. Podziel się nimi proszę w komentarzu.

                        Uwielbiam wywiady w Mindness😊. Uwielbiam z Wami rozmawiać. Chcesz porozmawiać na antenie Radia Odkrywca i poopowiadać mi o swoim gabinecie? Napisz na [email protected]

                        36 min

                      About Podcast Mindness

                      From the publisher's feed

                      Wywiady z terapeutami i coachami na temat prowadzenia niezwykłego biznesu, jakim jest własna praktyka psychoterapeutyczna. Rozmowy ze specjalistami wspierającymi rozwój gabinetu.