To jest najtrudniejszy moment w historii Podkastu.
To jest też jeden z najtrudniejszych momentów, jakim przychodzi mi stawiać czoła.
Wyczerpanie.
Ale nie pomysłów, czy historii, tych mam bez liku!
Chodzi o wyczerpanie fizyczne.
Podczas tygodni ciężkiej pracy po kilkanaście godzin dziennie, moje ciało nie raz dopominało się o odpoczynek.
Prosiło:
- Jestem zmęczone, pozwól mi odpocząć.
- Już, zaraz, tylko to skończę… - odpowiadałam i… zapominałam o tej obietnicy.
Robiłam dalej, więcej. Uczyłam się, szukałam nowych rozrywek, uprawiałam sport.
Kolejne sygnały. Osłabienie.
- Potrzebuję odpocząć. - Przypominało Ciało.
- Tylko to skończę i…
- Już nie raz mi to obiecywałaś i nie dotrzymałaś słowa.
Nie będę tu przytaczać wszystkich szczegółów.
Powiem tylko, że jestem bardzo wdzięczna, że z pomocą życzliwych znajomych i mądrych roślin w końcu się opamiętałam.
Ciało nie będzie czekać w nieskończoność.
Będzie wysyłać sygnały, prośby, komunikaty.
Jeśli to się ignoruje, to może to się skończyć bardzo źle.
Nikomu nie życzę.
Dbajmy o siebie, szanujmy siebie, kochajmy siebie.
Tego życzę Tobie i sobie.
Dziś inny odcinek.
A zapowiadany odcinek o Nauczycielce Pieszczot za tydzień.
Życzę Wam zdrowia i Miłości!
Aho!