Tabliczek z napisem „zakaz lotów dronem" na ogrodzeniach obiektów przybywa.
Pojawiają się przy zakładach przemysłowych, obiektach infrastruktury krytycznej, magazynach, a nawet przy prywatnych posesjach. I coraz częściej pilot drona, który to zobaczy zadaje sobie pytanie: sprawdziłem strefy geograficzne w DroneTower, nic tam nie ma, a tabliczka na ogrodzeniu mówi „nie latać".
Kto ma rację?
Czy właściciel obiektu może w ogóle zakazać lotu dronem nad swoim terenem?
W tym odcinku rozkładam temat na czynniki pierwsze, od strony prawnej i praktycznej.
Wyjaśniam, kto w Polsce zarządza przestrzenią powietrzną nad obiektem (podpowiedź: nie właściciel terenu, tylko PAŻP), dlaczego strefa geograficzna DRA-P albo DRA-R to jedyny instrument prawny, który realnie zakazuje lotów w konkretnym miejscu, i czym w takim razie jest sama tabliczka na ogrodzeniu.
Wyjaśniam też, dlaczego brak strefy geograficznej daje formalne prawo do lotu, ale wcale nie chroni przed reakcją ochrony obiektu, systemu antydronowego i policji. I dlaczego niewiedza, czyli sytuacja, w której pilot tabliczki nawet nie widział, nie jest żadną tarczą.
To odcinek dla pilotów komercyjnych, którzy pracują dronem w terenie, ale też dla zarządzających obiektami infrastruktury krytycznej i wrażliwej, bo pokazuję, dlaczego tabliczka to nie jest ochrona, tylko komunikat.
W odcinku:
- dlaczego tabliczek przybywa
- dwie warstwy władzy nad obiektem (teren vs przestrzeń powietrzna)
- rola PAŻP i stref geograficznych DRA-P i DRA-R
- scenariusze interpretacji tabliczki
- co zrobić, kiedy DroneTower pokazuje „zielono" a na ogrodzeniu wisi zakaz
- sygnał do zarządzajacych obiektów, jak realnie chronić się przed dronami
Linki:
Ogłoszenia rekrutacyjne do firm naszych Klientów: https://dronydlafirmy.pl/rekrutacja
Bezpłatna konsultacja: https://dronydlafirmy.pl/bezplatna-konsultacja/
Szkolenie Świadomy Pilot Drona: https://dronydlafirmy.pl/sklep/spd