W dzisiejszym odcinku cofamy się do mroźnego poranka w lutym dwa tysiące piątego roku. Na dziesiątym piętrze warszawskiego wieżowca ginie Leszek Z., znany w półświatku jako „Mocarz”. To nie był zwykły gangster – to szara eminencja, mediator potrafiący wygasić najkrwawsze wojny i człowiek, który jadał kolacje z ministrami.
Dlaczego postać, która przez lata cieszyła się nietykalnością, musiała zginąć we własnym progu? Kim były „Młode Wilki”, które za nic miały dawne kodeksy honorowe i kogo chciały upokorzyć, zostawiając przy ciele ofiary makabryczny symbol?