Rząd przyjął projekt ustawy o ochronie rolniczych funkcji produkcyjnych wsi. Nowy przepis zakłada, że kupujący nieruchomość na wsi będzie musiał podpisać oświadczenie przed notariuszem, że akceptuje niedogodności związane z produkcją rolniczą. Głównie dotyczy to hałasu czy zapachu obornika.
Zapytaliśmy mieszkańców wiejskiej gminy Dobrcz, co na ten temat sądzą.
– Dobry pomysł, bo przecież jak obornik wywożą, to śmierdzi na odległość. Ludzie wtedy się burzą...
– Mieszkam tu od 10 lat, ale pracuję w szkole w Borównie. Jestem nauczycielem od 40 lat i absolutnie prace rolne nigdy mi nie przeszkadzały, wręcz przeciwnie. Uważam, że to jest coś wspaniałego, uczestniczyć w nich chociażby mentalnie.
– To dobry pomysł, ale chyba nierealny, bo jak się budują, to jest wszystko dobrze, ale jak zaczną tutaj mieszkać, to wszystko przeszkadza: kury, koguty, świnie, obornik.
– W tych przepisach brakuje zapisu o starych mieszkańcach, którzy przeprowadzili się kiedyś z miasta. Co z tego, że nowi nie będą protestować, skoro starzy mogą dalej protestować. W mediach różnie piszą i pokazują, są wiadomości o różnych…