Lewica nie wybiera się na spotkanie z prezydentem. - My na kawę i ciastka chodzimy w zupełnie inne miejsca, tam gdzie jest przyjemnie i sympatycznie. Nie uchylamy się od rozmów z prezydentem, ale na określony temat. Jeżeli, ktoś myśli, że będzie nas wzywał na dywanik w bliżej nieokreślonym celu, to nie z nami te numery, panie prezydencie Nawrocki - powiedział w radiowej Jedynce Tomasz Trela, poseł Lewicy.