Nie zawsze ta szybkość jest podyktowana "posiadaniem kogoś nowego". Każdy ma swoje priorytety w życiu i czasami jest nim "święty spokój", brak chęci ciągania się po sądach przez kilka lat, dla uzyskania chwilowej satysfakcji (pod warunkiem, że uda nam się orzec o winie przeciwnej strony- a tak może się nie stać). Z myślą o tych, którzy chcą, ale także dla tych co nie chcą, ale być może zmienią zdanie co do sposobu rozwodu i jednak zapragną spokoju i szybszego układania życia na nowo.