
Sign up to save your podcasts
Or


Sztuka mieszka na Mazurach!
Mazurska sztuka jest przebogata i warta bliższego poznania, a okazją może być Weekend Otwartych Pracowni na Mazurach, którego czwarta edycja już 11 i 12 lipca.
Otwarte Pracownie na Mazurach to projekt współtworzony przez kilkadziesiąt pracowni artystycznych i rękodzielniczych na całych Mazurach – od Gołdapi po Iławę i od Puszczy Boreckiej po Pisz. 11 i 12 lipca wszystkie je będzie można odwiedzić, porozmawiać z artystami i poznać ich bliżej, podejrzeć ich warsztat, być może coś kupić, a na pewno wypić razem kawę lub lemoniadę.
W tym odcinku rozmawiam z inicjatorkami, organizatorkami i dobrymi duchami projektu Otwartych Pracowni: artystkami i społeczniczkami Jolantą Rejs, Itą Haręzą i Grażyną "Grubą" Haręzą. Opowiadają, skąd wziął się pomysł takiej akcji, dlaczego jest co najmniej równie ważna jak podobne inicjatywy w wielkich miastach, jak oddziałuje na artystów w regionie i… jakie wydarzenia towarzyszą Otwartym Pracowniom w tym roku.
Posłuchaj, zanotuj, odwiedź social media Otwartych Pracowni lub stronę https://otwartepracownie.com/. I oczywiście – koniecznie mazurskie pracownie!
Czy Mazury inspirują artystów? Na pewno. A czy Mazury potrzebują sztuki? Oczywiście! W tym odcinku podcastu rozmowa z artystką i aktywistką sztuki Itą Haręzą o drugim już plenerze artystycznym, który zorganizowała w Memuaku w Sztynorcie, czyli w jednej z najważniejszych instytucji kulturalnych północnych Mazur – a która dzięki niemu staje się teraz także mecenasem polskiej sztuki.
Jak organizuje się plener artystyczny i w ogóle po co? Co jest w tym trudne, a co wspaniałe? Jak wygląda plenerowe życie od kuchni? I jakie znaczenie podobne wydarzenia mają dla Mazur, jak wzbogacają go i promują na zewnątrz? O tym wszystkim w tym odcinku Ita Haręza, biorący udział w plenerze artyści i szefowa programu kulturalnego sztynorckiego Memuaka Marta Bura-Janowska.
Beata i Grzesiek prowadzą pierwszą na Mazurach Garbatych winnicę. Najprawdziwszą, legalną i bardzo skuteczną, bo ich mazurskie wino jest przepyszne.
W tym odcinku opowiadają, jak wpadli na tak szalony pomysł, jak uczyli się winiarstwa, ile papierologii wymaga legalizacja wina, jak radzą sobie z surowym klimatem, jakie wina wytwarzają i… dlaczego po porażce z pierwszymi 25 krzakami posadzili kolejnych kilkaset. No i skąd nietypowa nazwa Yruzam!
Czy na Mazurach warto wynajmować przewodnika? I czy w ogóle jest tu co zwiedzać?
Marek Piasta, mazurski przewodnik terenowy, odpowiada, że oczywiście, i podpowiada, co warto przede wszystkim! Opowiada też o tym, dlaczego zwiedzanie ze specjalistą jest o wiele ciekawsze, bogatsze i łatwiejsze.
Mówi też o swoim zawodzie od kuchni, zdradza, jak żyje się przewodnikom w regionie, gdzie rytm pracy wyznacza sezon, i o tym, jak to się stało, że poznaniak tak pokochał Mazury, że stały się jego zawodem. Wspomina też swoje ulubione grupy i najbardziej uciążliwych turystów oraz podpowiada, co zrobić, by pójść w jego ślady. A nawet błaga, by to zrobić! Robota - i to jaka! - czeka.
W tym odcinku moi goście, Marta i Filip z wegetariańskiego siedliska Dwie Brzozy na Dolnym Śląsku, opowiadają o tym, jak to jest prowadzić dom gościnny, w którym mieszka się ze swoimi gośćmi pod jednym dachem. Czyli: dzieli z nimi pracę i czas wolny, przestrzeń i prywatność, ogród i jego plony, książki i planszówki, a nawet koty ;).
Jak zachować higienę życia i zapał do pracy, kiedy goście są z gospodarzami non stop? Jak przyciągać wymarzonych turystów, jak zorganizować domową przestrzeń i… jak uniknąć błędów, które w dłuższej perspektywie mogą przekreślić sukces projektu “przenoszę się na wieś i będę żyć z agroturystyki”? Garść praktycznych porad i świetni rozmówcy, zapraszam!
Ciemno, pusto, zimno, cicho i straszno - tak zimę na wsi, zwłaszcza na północnym-wschodzie Polski, wyobraża sobie większość pozostawionych w miastach rodzin ruinersów i wiejskich osadników.
Tymczasem my mamy się całkiem dobrze, a czas, choć na szczęście nie galopuje tak jak latem, jest poza sezonem też całkiem aktywny - zwłaszcza jak akurat nie śnieży i nie mrozi. To co my właściwie robimy, kiedy niby nie dzieje się nic? A całe mnóstwo! Posłuchaj i… jeszcze pozazdrościsz nam życia na biegunie zimna ;)
Boże Narodzenie w domku na wsi - brzmi bajkowo. Wielka choinka od leśniczego, śnieg i świąteczne swetry, wspólne pieczenie pierniczków i zachwycona rodzina z miasta… tak to sobie wyobrażasz, prawda?
Tymczasem święta ruinersów na ogół tak nie wyglądają. W tym odcinku opowiadam o tym, jak jest naprawdę - i dlaczego ruinersi na ogół na gwiazdkę… jeżdżą do miasta. A także o tym, dlaczego bywa, że z czasem jeżdżą tam coraz rzadziej i na coraz krócej. I jak świętują, kiedy wracają do siebie na wieś - a to jest równie zaskakujące.
Pięknych świąt! Takich, jakie lubisz i jakich potrzebujesz. I przeprowadzki na wieś w przyszłym roku :)
Joga pod żaglami? Tego na Mazurach jeszcze nie było! Kiedy dowiedziałam się o inicjatywie Sail with Yoga, czyli mazurskich rejsach z jogą, od razu zamarzyłam o tym, by wziąć w jednym z nich udział.
To jeszcze przede mną, ale Dominika i Martyna, twórczynie i organizatorki projektu, już teraz opowiadają, co może czekać uczestników rejsów 2025. Oj, będzie się działo!
Dominika i Martyna mówią też o tym, skąd u dziewczyn ze Śląska i Pomorza pomysł jogowania pod żaglami, jak wyglądają jogiczne rejsy, dlaczego przed startem nie trzeba mieć żadnego doświadczenia ani na macie, ani pod żaglami, a także o tym, kto może z nimi popłynąć… a kto raczej nie powinien. Ahoj, jogo!
O ile lato jest cudowne, jesień na wsi to niezła szkoła życia. Jest ciemno i zimno, wieje i leje - a to dopiero początek. Bo kiedy aura szaleje, przerwy w dostawie prądu i wiążące się z nimi trudności stają się więcej niż regularne.
Jak sobie radzić, kiedy aura daje o sobie znać, i jak przygotować się na najczęstsze powodowane przez nią jesienne tarapaty? Zebrałam porady najbardziej doświadczonych ruinersów.
Obiecuję, że niektóre z nich sprawią, że… będziesz jeszcze blackoutu wyczekiwać ;)!
Mazury są do biegania idealne i ja to już sprawdziłam! Przepiękne trasy i widoki na jeziora, imponujące wzgórza i dzikie lasy, a przede wszystkim słynna, wciąż dzika Puszcza Borecka.
W tym odcinku zasłużeni i znani w regionie biegacze Beata i Bartek Osior opowiadają o tym, dlaczego Borecka Łękuk Trail, największa impreza biegowa na Mazurach Garbatych, jest tak wyjątkowa. Zdradzają też, jak ją przygotowują i dlaczego promuje nie tylko bieganie, ale przede wszystkim Mazury. Tegoroczna edycja już 15-17 listopada - wciąż możesz się zapisać!
O tym, dlaczego warto, jakie dystanse, atrakcje i nagrody czekają na uczestników tym razem, a także o tym, dlaczego mogą wziąć w niej udział nie tylko biegacze, ale i spacerowicze (i też dostać medal!) - w tym odcinku. Z biegowym pozdrowieniem i… do zobaczenia na starcie!
From the publisher's feed