91 procent szpitali powiatowych jest na minusie, a łączna strata przekroczyła 1,2 miliarda złotych. Witamy w „Czarnym Tygodniu” polskiej ochrony zdrowia.
Podczas gdy rządzący mówią o „pozytywnych dealach”, pacjenci w całej Polsce słyszą w słuchawkach: „Państwa badanie zostało odwołane”. W tym odcinku odkrywam kulisy finansowej katastrofy, która właśnie się dopełnia. Analizuję, dlaczego Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadził tzw. stawki degresywne – mechanizm, przez który szpitalom po prostu nie opłaca się Was badać.
662 dni czekania na badanie rezonansem. 341 dni na kolonoskopię. Zrzutki personelu na przeglądy techniczne sprzętu, by móc operować.
Czy tak ma wyglądać nowoczesna opieka zdrowotna w 2026 roku?
W dzisiejszym materiale:
- Dziura budżetowa NFZ (18-23 mld zł): Gdzie podziały się pieniądze na nasze leczenie?
- Stawki degresywne w praktyce: Dlaczego za nadwykonania rezonansu czy gastroskopii Fundusz płaci tylko ułamek kwoty?
- Protest szpitali powiatowych: Co oznacza „Czarny Tydzień” dla przeciętnego pacjenta?
- Sprzęt za miliony, który stoi bezużytecznie: nowoczesna aparatura obrasta kurzem przez limity.
Widmo prywatyzacji:
Czy obecny chaos to celowa strategia, by wypchnąć nas do prywatnych gabinetów? Obiecywano zniesienie limitów i telefony od lekarzy. Dziś mamy kolejki, które zagrażają pacjentomi personel zrzucający się na przegląd sprzętu, żeby móc w ogóle leczyć PACJENTÓW. Zapraszam do merytorycznej dyskusji o tym, czy polski system zdrowia właśnie zalicza ostateczny upadek.