
Sign up to save your podcasts
Or


Nie zdążycie powiedzieć "stół z powyłamywanymi nogami" a będzie jesień. Ola lubi, ale niektórzy są normalni, dlatego lato trzeba celebrować. A jak to mówi Magda Gessler - nie ma lepszego połączenia lata i jedzenia jak piknik (no dobra, nieprawda, ale na pewno powiedziała kiedyś coś w tym stylu).
Niczym Kapitan Ameryka, Kuba wraz z Olą przychodzą z odsieczą i podpowiadają co oni zabraliby na piknik. Bajgle, pizzerinki, muffinki, owocki, hummus i frisbee to atrybuty dobrej piknikary oraz osób kochających cottage core.
Niech marzenie o Polach Elizejskich, winku, bagietce, serze, miodzie i musztardzie zakotwiczą się w waszych głowach, zupełnie tak jak nam.
Smashnego i lecimy!
W liceum niektórzy chodzili na spotkania z doradcą zawodowym, a żeby poznać siebie, swoje zalety i umiejętności wystarczyło wejść na quizy. Serio.
Kuba i Ola odpowiedzą na pytania stworzone przez bazę niesamowitych socjologów (tumblerówek z 2012), które pod płaszczykiem chleba, pizzy, drinka, chipsów i randomowych zdań, obnażą ich najciemniejsze sekrety. Tego sami o sobie nie wiedzieli.
Czy chleb pszenny to pospólstwo? Czy Sex on the Beach jest protekcjonalny? I czy marzenia o byciu gwiazdą rocka mówią o kształcie figury?
Oni też nie wiedzą. I po to rozmawiają.
Smashnego i lecimy!
smashnego #7 - lunchboxy
Wegger z Ż4bk1 niby spoko, ale codziennie nie wyżyjesz. Dlatego lunchboxy (zwane też bento i obiadopudełkami) zostaną rozłożone na czynniki pierwsze - Ola i Kuba przedyskutują temat zup w termosie, owoców wymieszanych z bigosem, ciperków w nieekologicznych opakowaniach i ZBYT DROGICH szklanych opakowań z Ikei.
"Nie bójcie się jeść przyprawionego jedzenia publicznie" - Ola, 2023
"Składniki kosztują tylko 10zł" - Kuba, też 2023
PS Oddajcie Waszym matkom te pudełka...
Smashnego i lecimy!
Znowu podzieleni na dwa obozy kawiarzy-yerbiarzy pytamy czy kofeina to: konieczność, żeby utrzymać się w pionie kontra smak porannej rutyny.
Kawa dla energicznego kopa, czy jednak tylko dla smaku? Czy sposób przygotowania ma naprawdę taki duży wpływ na smak?
Szukając chęci do życia, odważnie będziemy bronić smaku matchy i skutecznie obalać teorie o jej trawiastym smaku. Wszystko opatrzone teoretycznymi wywodami o taniczności i uprawianiu herbaty... do których w ogóle się nie przygotowaliśmy ;).
Smashnego i lecimy!
Co jeść, gdy nie stać nas na picie na mieście, a nic nie wchodzi lepiej, niż jedzenie na podłodze w kuchni, gdy impreza się kończy?
Od tego jesteśmy samozwańczymi mistrzami. Serio, możemy z tego zrobić doktorat. Bieda sushi, czyli zawijasy z tortilli – są tanie, szybkie i zaje*iście dobre. Tosty też zawsze mile widziane, a jak chcecie zachwycić crusha, to pizzerinki (z niesmacznym wegańskim serem – Ola). Jeśli jesteście słodkie dupki jak Kuba, to drożdżóweczki, cynamon rollsy albo pokrojony na 6 snickers też się nada.
Zdradzimy też nasze top 3 cziperków, zdradzimy przepis na domowe nachosy i postaramy się o sponsorowanie przez Tarczyńskiego, bo kochamy kabanosy piri piri. Ale jak mama prześle dodatkową stówkę, to możecie poczuć się jak artyści i zrobić charcuterie board.
Wybaczcie, musimy zrobić groszek z majonezem, bo zaraz goście przyjdą.
Smashnego i lecimy!
JEDZENIE W PODRÓŻY - czyli jak jedno jajko w wagonie rozpętało wojnę pociągową.
Jako że oboje jesteśmy powsidupami (mamy nadzieję, że to nie słowo wymyślone przez nasze rodziny), to jedzenie w drodze nie jest nam obce. Chociaż jak się okazuje, nasza dieta wtedy do najzdrowszych nie należy. Kuba jest batoniarzem, Ola owocową musiarą, ale przynajmniej nie zasmradzają całej przestrzeni.
Pogadamy po co fajnie sięgnąć, co nas pożywi i nie będzie wprawiało reszty podróżnych w dyskomfort, a jednocześnie powiemy DLACZEGO NIE PATRZY SIĘ (CZYT. NIE OCENIA) NA JEDZĄCYCH LUDZI.
Nie obejdzie się też bez historyjki o wspaniałym polskim jadle w bezprzedziałowym...
Smashnego i lecimy!
Czerwiec to ten moment w roku, gdy chcesz gazpacho, mama mówi, że mamy gazpacho w domu, a potem podaje Ci zupę owocową.
A że my rodzicami nie jesteśmy, to damy przestrzeń czterem fantastycznym produktom: szparagom (#teamzielone), truskawkom (polskim ofc), rabarbarowi (owoc czy warzywo?) i czereśniom (kontrowersyjny temat). A tą połówką jest bób, czyli coś, co Twoja mama kocha, a ojciec wychodzi, bo śmierdzi. My kochamy.
Podrzucimy parę pomysłów na posiłki, powiemy jak się rozpoczęła nasza przygoda z gotowaniem i zastanowimy się, czy robaczki z owoców warto jeść. Smakówa.
Smashnego i lecimy!
WALKA Z KACEM - czyli największa zaleta picia alkoholu, którą jest pass na jedzenie ile się chce i co się chce.
Ramen, burger, frytunie... albo kanapka z mielonką (kinda fuj). Ale to tylko nasze sposoby. Przedyskutowaliśmy jak radzą sobie z kacem osoby wokół nas, prehistoryczne mikstury (czyt. sześć żółtek) i badania, które przeczytaliśmy (filmiki na TikToku, które obejrzeliśmy).
Jeśli nie umiecie nic zjeść na kacu, to współczujemy mocno, wiele tracicie. Ale, drogie osoby kacujące - pamiętajcie nie przesadzać z alkoholem, używać go z głową, jedzcie pomidory w trakcie i pijcie dużo wody. I pomyślcie, że jak nie wypijecie dużo, to kolejnego dnia możecie posprzątać cały dom, ugotować dobry obiad i obejrzeć "Zbuntowanego Anioła" jak stare dziady.
Smashnego i lecimy!
DIETA STUDENCKA - czyli jak gotować w trakcie sesji, czy zupki chińskie to jedyna opcja i... starcie tytanów!
Po jednej stronie barykady - Kuba, mistrz prepingu, jedzący oczami, biorący z domu tylko jajka, miód i dżem. Po drugiej - Ola, bijącą rekordy kulturystyki w kategorii "ilość słoików przewieziona przez pół Polski", która (gdyby mogła) wyszłaby za leczo.
Cała gadka przyprawiona humorem, przepełniona pomysłami na dania jednogarnkowe i przepisem na SŁONĄ OWSIANKĘ(?!?!) 🤍
Smashnego i lecimy!
grafika: NŻ
From the publisher's feed