Czy tęsknie za Jezusem? Za pewne bez problemu mógłbym wymienić dni, kiedy nie dostrzegam Jego obecności, nie czuję jej. Więcej - zdarzają się sytuacje, które wręcz chcą we mnie zakwestionować Jego miłość i opiekę, a nawet istnienie. Dlaczego tak właśnie jest, że wydaje nam się, że Bóg się przed nami ukrywa, że nas opuszcza? Patrząc na dzisiejszą Ewangelię mogą wybrzmieć w nas te słowa Jezusa : “Przyjdzie czas, kiedy zapragniesz mnie ujrzeć, choćby odczuć, a nie będzie Ci to dane”. Nieodłączną częścią drogi w pójściu za Jezusem jest czas próby, który pokazuje na czym tak naprawdę opiera się moja wiara. Czas, w którym okazuje się na ile uzyskałem w sobie pewność, że Bóg ukochał mnie do końca i nigdy tego nie cofnie. Na ile jestem w stanie wejść w doświadczenie ciemności duchowej, mocno wierząc w to, że On właśnie przy mnie jest.
Obecność Chrystusa ma w sobie blask - jak blask błyskawicy. Gdy stoi się w pewnej odległości od uderzenia piorunu, nagle wszystko staje się jasne, rozświetla się. Natomiast jeśli stoimy blisko jego uderzenia - ogłusza nas huk i oślepia blask. Mimo, że jesteśmy bardzo blisko - nic nie jesteśmy w stanie zobaczyć, ani usłyszeć. Tak też dzieje się w doświadczeniu ciemności w pójściu za Jezusem.
Jezu, który mocno prowadzisz nas ku sobie, wspomóż nas swoją łaską, abyśmy nigdy się nie zniechęcili brakiem poczucia Twojej obecności, ale tym mocniej wierzyli w Ciebie.