Teoretycznie sprawa wygląda prosto - agenci WZK otrzymali zadanie, rozpoczęli śledztwo, zbierają dowody i wiedzą, jakie kolejne kroki powinno wykonać. Pętla czasowa już raz ich pochłonęła, dlatego Badacze udali się do jednej z kajut, która była bardziej wybuchowa niż mogłoby się zdawać, a która kryła w sobie ważne informacje. Kolejny reset przeniósł drużynę do innej krainy, której nie potrafili nazwać, a która znacznie odbiega od rzeczywistości, do jakiej przywykli. Tam mieli czekać na moment, gdy znów obudzą się na statku.