Ech. Pamiętacie Bridget? My też. Bridget odstawiała swoje akcje mniej więcej w tym samym czasie co my. Dlatego ją pamiętamy dobrze. Część z naszych popisów wyrzuciłyśmy z pamięci, żeby trwać w mniej więcej dobrym przekonaniu o sobie. Ale część wygrzebałyśmy z niepamięci, żeby opowiedzieć o sytuacjach żenujących z naszego życia. Enjoy.
Muzyka jak zawsze by John Woodward, freedownload: johnwoodward.com "Sunny Side of Street".
A i przepis. "Ciasto na surowo":
Potrzeba 1/2 kg miałkiego cukru, 2 jajka, 1 łyżki śmietany, trochę skórki cytrynowej, wanilii, 1/4 kg śmietany, trochę skórki cytrynowej, wanilii, 1/2 kg masła roślinnego lub śmietankowego, dowolna ilość biszkoptów lub herbatników. Wszystkie produkty oprócz masła roślinnego, utrzeć na pulchną, gęstą masę, poczem ( :D) wlać masło roślinne lekko rozgrzane i ucierać do stężenia. Wyłożyć na opłatek i przełożyć herbatnikami, przycisnąć deseczką. Do połowy ciasta można dosypać kakao lub czekolady, rumu a będzie ciasto mozaikowe.
Hmm, raczej fuj, masakra..
pozdrawiamy Binka & Parczi