Czy rzeka Odra powraca do życia po katastrofie ekologicznej z lata 2022 roku? Wiele na to wskazuje, choć do stanu sprzed masowego pomoru ichtiofauny jeszcze długa droga.
Jakub Roszuk, ichtiolog i dyrektor biura okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Opolu, mówi o pozytywnych wynikach odłowów kontrolnych, które jednak nie przesądzają o faktycznym stanie Odry. - W ubiegłym roku mieliśmy na przykład śnięcia z większych gatunków typu karp i amur - dodaje. - Jeżeli chodzi o stan ichtiofauny po ostatnich odłowach kontrolnych, które miały miejsce w ubiegłym roku, mogę powiedzieć, że jest dobrze. Nie powiem 'bardzo dobrze', bo tak nie jest i nie wiem, czy kiedykolwiek tak będzie. Pamiętajmy również, że jeszcze po drodze mieliśmy powódź, która też wpływa jakoś na to, co dzieje się pod wodą, jeśli idzie o ichtiofaunę, ale również o wszystkie żyjątka tam będące i strukturę dna.Wędkarz Mateusz ocenia, że sytuacja nie jest tak dobra jak przed katastrofą, ale z roku na rok sytuacja poprawia się. - Jest tych ryb troszkę mniej i na pewno wędkarze wiedzą coś na ten temat, ale…