
Sign up to save your podcasts
Or


Kanał ulgi ma w przyszłości zabezpieczyć Prudnik przed kolejną powodzią - twierdzi tamtejszy burmistrz. Jego budowę nadal analizują eksperci. Samorząd podkreśla, że sztuczny kanał mógłby odebrać cześć wody z górskiego Złotego Potoku, który jest największym dopływem przecinającej miasto rzeki Prudnik.
- Jak ogromne straty powoduje woda pokazała nam ostatnia powódź - mówi burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak. - Kompleksowe rozwiązanie daje kanał ulgi. Ponieważ bez kosztownych inwestycji w infrastrukturę wzdłuż rzeki będziemy mogli Prudnik zabezpieczyć. Kanał ulgi ma iść po stronie południowej Prudnika, przecinać pola i prowadzić do rzeki Prudnik za miastem. Czyli ten nadmiar wody, który płynie Złotym Potokiem, ominąłby całkowicie miasto. Pomysł budowy kanału ulgi Złotego Potoku zgłosiła gmina Prudnika podczas ubiegłorocznych konsultacji społecznych Programu Redukcji Ryzyka Powodziowego dla Zlewni Rzeki Osobłogi. - Zostało to ujęte w uwagach i przekazane do analizy przez specjalistów z Instytutu Meteorologi i Gospodarki Wodnej - mówi Łukasz Obrusznik, zastępca dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach. - Jeżeli analizy wskażą poprawne działanie tego kanału, to będziemy z samorządem…Tragiczne zdarzenie na rzece Nysa Kłodzka w Nysie. Służby ratunkowe odnalazły w okolicach elektrowni wodnej przy moście Bema ciało młodego mężczyzny. W akcji brał udział nyski WOPR, straż pożarna oraz policja.
- Po godzinie 16:00 w kanale dolotowym turbiny wodnej elektrowni na rzece Nysa Kłodzka zostało wyłowione ciało mężczyzny. Na miejscu trwają czynności pod nadzorem prokuratora. Ustalane są również dane osobowe mężczyzny - mówi młodszy aspirant Janina Kędzierska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nysie. Do sprawy wrócimy.'Przi kafeju - ślonske godki' - to nowa audycja na antenie Radia Opole, której można już słuchać w soboty o godz. 8:15. To 10-minutowy cykl, który jest poświęcony śląskości, językowi śląskiemu i temu, jak Śląsk zmienia się współcześnie. Za jej prowadzenie odpowiada redaktor Agnieszka Zientarska.
- Będziemy się spotykać co tydzień w soboty, wcześnie rano i tam godać, rządzić, rozprawiać jak kto woli. To będzie taki program, w którym tak jak państwo słyszą, będziemy rozmawiać po śląsku, o Śląsku, ze Ślązakami, z bardzo różnymi też osobami, którzy są pisarzami, poetami, twórcami ludowymi, którzy robią wspaniałe rzeczy - zapowiada prowadząca. - To są rozmowy o codziennym życiu, zwyczajach, ale też o nowych trendach i zjawiskach - dodaje Agnieszka Zientarska. - Będzie dużo o kulturze, o literaturze, o spektaklach. Jest też bardzo dużo osób, które uczą się języka śląskiego, bo jak się okazuje, to nie jest tylko coś, czym można się komunikować, kiedy mieszka się tutaj od pokolenia, ale także i te osoby, które mieszkają tutaj od tamtego pokolenia, albo przeprowadzają się na Śląsk, chcą też dotykać tych słów, tych miejsc, tej historii. Cykl powstał z inicjatywy Rady Programowej Radia…W Łączniku powstaną mieszkania komunalne, natomiast dostęp do przychodni lekarskiej będzie dogodniejszy. 2,5 mln zł to koszt inwestycji, którą w tej wiosce rozpoczyna gmina Biała.
- W wyremontowanym budynku będzie nowy podział pomieszczeń - mówi burmistrz Białej Edward Plicko. - W Łączniku przychodnia jest na piętrze i jest trudno dostępna dla osób starszych oraz z różnymi niepełnosprawnościami. Od dawna już robiliśmy przymiarki do przeniesienia jej na parter. W związku z tym na parterze ma być ulokowana przychodnia, a nad nią powstanie sześć mieszkań komunalnych, które mają służyć lokalnej społeczności.Zakres przebudowy obejmuje m.in. powstanie kotłowni centralnego ogrzewania. Na ten cel gmina Biała pozyskała blisko 1,3 mln zł z Funduszu Dopłat, rządowego programu bezzwrotnego wsparcia budownictwa komunalnego.Do jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Suchej Psinie trafi nowy wóz ratowniczo-gaśniczy. Nowy samochód zastąpi wysłużony sprzęt z 1990 roku. Jednostka została mocno wyeksploatowana w trakcie działań ratowniczych podczas powodzi w regionie w 2024 roku.
- Umowa na zakup sprzętu została już podpisana - mówi Tomasz Krupa, burmistrz Baborowa.- Umowa została podpisana przez panią wojewodę opolską. Jeżeli chodzi o środki, to są to fundusze popowodziowe. Samochód jest wyceniony na 1,3 miliona złotych. Mam nadzieję, że do końca tego miesiąca będziemy mieli specyfikację techniczną i będziemy mogli na przełomie kwietnia, maja podpisać przetarg na zakup nowego samochodu, który po wielu latach trafi do garażu. Również odnowionego. W ostatnim czasie również garaż w jednostce został odnowiony.Pieniądze na zakup jednostki pochodzą z dotacji celowej budżetu państwa. Nowy samochód ratowniczo-gaśniczy ma trafić do OSP Sucha Psina w najbliższych miesiącach.Centrum Współpracy ''Dugnad'' w Kędzierzynie-Koźlu oficjalnie otwarte. W budynku po byłej szkole podstawowej nr 6 powstał Dom Dziennego Pobytu dla osób starszych i niepełnosprawnych. W nowej placówce swoje siedziby będzie miało również Gminne Centrum Seniora oraz Gminne Centrum Organizacji Pozarządowych Wolontariatu.
- Na ten dzień czekaliśmy bardzo długo. W końcu możemy oficjalnie otworzyć nową, bardzo potrzebną dla mieszkańców placówkę - mówi Sabina Nowosielska, prezydent Kędzierzyna-Koźla.- Z funduszy norweskich wybudowaliśmy piękne Centrum Seniora, Centrum Organizacji Pozarządowych. Miejsce, gdzie będzie się też znajdował Dom Dziennego Pobytu. Będzie tutaj również do dyspozycji 30 mieszkań dla osób samotnych. To są mieszkania dla jednej osoby. Tam jest aneks kuchenny, pokój dzienny, bardzo ładna łazienka i sypialnia. Regulamin jest od dłuższego czasu dostępny w internecie. Właściwie każda osoba samotna, która spełnia warunki, jest powyżej 55 roku życia, może tutaj zamieszkać. - Centrum Dugnad ma być miejscem otwartym dla wszystkich pokoleń - mówi Agata Morkis, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kędzierzynie-Koźlu, zarządzająca placówką- Dla mieszkańców zarówno najmłodszych, jak i najstarszych…Tegoroczni maturzyści mogli z bliska zobaczyć, jak wyglądają studia na poszczególnych kierunkach Wydziału Nauk o Zdrowiu na UO. Przygotowano dla nich nie tylko punkty informacyjne, ale również wszelkiego rodzaju symulacje, jak na przykład poród uliczny czy stan hipoglikemii. Dodatkowo przyszli studenci mogli się przebadać, a nawet zrelaksować podczas masażu kobido.
- Mamy wiele kierunków, które od lat cieszą się popularnością, począwszy od pielęgniarstwa, a skończywszy na dietetyce i chcieliśmy je przybliżyć maturzystom - mówi Monika Rusztowicz, wykładowca Wydziału Nauk o Zdrowiu UO. - Można skorzystać z analizy składu ciała, można skorzystać z wykładów tematycznych związanych z dietetyką, można skorzystać z analizy skóry, czyli można sobie zrobić pomiary, można skorzystać z zabiegów pielęgnacyjnych, można skorzystać z warsztatów dotyczących taśm oporowych stosowanych w fizjoterapii, można zapoznać się z wszelkimi technikami, na przykład, z tego co wiem, kąpieli noworodka. Studenci z kierunku pielęgniarstwa przygotowali między innymi symulator senioralny oraz możliwość sprawdzenia oddechu u pacjenta. - Mamy też symulatory starości, gdzie można się poczuć tak, jak osoba w starszym wieku, dosłownie fizycznie. Tutaj możemy osłuchiwać na przykład manekina…Podrobione ubrania i buty przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Opolu na jednym z targowisk.
Mundurowi zabezpieczyli ponad 1200 sztuk odzieży i 87 par obuwia, a wszystkie przedmioty miały podrobione znaki popularnych marek światowych. Wartość towaru oszacowano na łączną sumę niemal 340 tysięcy złotych. Co grozi za takie przestępstwo, o tym mówi Agnieszka Jóźwin-Dalecka, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Opolu:- Zgodnie z ustawą prawo własności przemysłowej za wprowadzenie do obrotu podrobionego towaru grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Jeżeli przestępstwo dotyczy towaru o znacznej wartości albo sprawca uczynił sobie z tego przestępstwa stałe źródło dochodu, podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat pięciu.W tej sprawie Opolski Urząd Celno-Skarbowy w Opolu prowadzi postępowanie karne skarbowe.To była już jego trzecia ucieczka! Niesforny pelikan z opolskiego zoo znów uciekł. Żeby go złapać, musieli pomóc strażacy i wodni ratownicy.
Pelikan zyskał już miano „recydywisty”. A to za sprawą kolejnej ucieczki, do której doszło w niedzielę (12.04). Pracownicy zauważyli zniknięcie ptaka podczas karmienia. Przeszukano okoliczne drzewa, wybiegi i nawet wyspę Bolko. Jak relacjonuje Marceli Brój z ogrodu zoologicznego, nadzieja już gasła, kiedy wieczorem odebrano telefon, że pelikan znalazł się na rzece Odrze. - Więc tak naprawdę szybko się zorganizowaliśmy, lecimy wszyscy z rybą, z podbierakami, żeby spróbować go jakoś złapać i zwabić. No ale niestety pelikan ani rusz, na środku Odry siedział w ogóle nie jest zainteresowany. My biegamy tam i z powrotem przy brzegu i nie udaje się nam, aż tu przyszli z pomocą strażacy. Oni na motorówce z podbierakami pływali za pelikanem kilka godzin tam i z powrotem, aż w końcu się udało. Pelikan był tak zmęczony, że się udało.Pelikan został przetransportowany motorówką do oddziału straży wodnej przy…Przed Sądem Okręgowym w Opolu ruszył proces 33-letniego Mariana P. Chodzi o rozbój z użyciem noża nad Stawem Zamkowym przy ul. Barlickiego w Opolu. Mężczyzna nie przyznaje się jednak do winy, twierdząc, że był gdzie indziej. Pokrzywdzeni nie stawili się w sądzie.
Akt oskarżenia odczytała Kinga Basiewicz z Prokuratury Rejonowej w Opolu.- Oskarżam Mariana P. o to, że stosując groźbę natychmiastowego użycia przemocy w postaci uderzenia nożem wobec Kamila G. i Diany Ch., posługując się nożem nieustalonej wielkości, usiłował dokonać kradzieży pieniędzy oraz telefonów komórkowych, lecz zamierzonego celu nie osiągnął na skutek odmowy wydania tych przedmiotów przez pokrzywdzonych, a następnie w przebiegu zdarzenia dwukrotnie uderzył nożem Kamila G. w rękę (...) skutkując naruszeniem czynności narządów ciała oraz rozstrojem zdrowia trwającym dłużej niż 7 dni.Oskarżony zeznawać w sądzie nie chciał, więc jego wyjaśnienia złożone wcześniej odczytała sędzia Małgorzata Marciniak. Mężczyzna opowiadał, że wieczorem tego dnia przebywał w mieszkaniu kolegi Adama T. przy ul. Nysy Łużyckiej, a sam pokrzywdzony Kamil G. zadzwonił do niego ze szpitala z informacją, że…From the publisher's feed