
Sign up to save your podcasts
Or


Nieodpowiedzialna matka w rękach policjantów. 29-letnia kobieta opiekowała się swoim 2-letnim dzieckiem będąc pod wpływem narkotyków. Na miejscu interweniowali kluczborscy policjanci.
- Zgłoszenie o tym zdarzeniu wpłynęło do naszego stanowiska kierowania. Przybyłe na miejsce policjantki potwierdziły je - mówi starszy aspirant Krystyna Chmielewska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku. - W trakcie interwencji przeprowadziły wobec 29-latki test na obecność narkotyków w organizmie, który dał wynik pozytywny. Kobieta przyznała się do zażywania środków odurzających. Podczas dalszych czynności mieszkanka powiatu dobrowolnie wydała posiadane substancje. Wstępne badanie wykazało, że była to amfetamina. Kobieta została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu.Kobiecie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo o sprawie został powiadomiony sąd rodzinny. 2-latek oraz dwoje starszych dzieci zostały objęte opieką ojca i dziadków.Do 10 lat więzienia grozi 44-latkowi z Opola, który podpalił skład opon przy ul. Niemodlińskiej w Opolu.
Ogień przeniósł się także na ściany dwóch budynków usługowo-handlowych. Do tego zdarzenia doszło 9 kwietnia. Mężczyzna usłyszał zarzut sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego w postaci pożaru. - Policjanci zaraz po zgłoszeniu zaczęli działania - powiedział Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu. - Personalia podejrzanego o podpalenie ustalono w kilka godzin od zdarzenia. 44-letni mieszkaniec Opola został zatrzymany jeszcze tego samego dnia po południu. Mężczyzna usłyszał już zarzut sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego w postaci pożaru. Na wniosek policjantów i prokuratora, sąd przychylił się do zastosowania najsurowszego środka zapobiegawczego, czyli tymczasowego aresztowania. Straty poszkodowanych oszacowano na ponad 100 tysięcy złotych.Partia Razem wraca do tematu przejść dla pieszych w Opolu. Chodzi zwłaszcza o zlikwidowane przejście przy ul. Żeromskiego. Działacze ugrupowania domagają się przeprowadzenia konsultacji społecznych w tej sprawie.
- Uważamy, że te pasy powinny tam wrócić. To jest decyzja, do której jest potrzebne 5 minut, puszka farby i demontaż tych barierek - mówi Jerzy Przystajko z Partii Razem. - Zebraliśmy ponad 230 podpisów od mieszkanek i mieszkańców Opola pod wnioskiem, który doprowadzi, myślimy, do konsultacji, które pokażą jasno, że zapotrzebowanie na to przejście dla pieszych jest. Ono jest ważne i dla tych, którzy tam chodzą, ale jest też ważne dla handlowców z ulicy Żeromskiego i Reymonta.- O co właściwie chodzi? Dlaczego te pasy zniknęły? Nikt nie umiał wytłumaczyć tej decyzji. Gdzieś tam powoływanie się na to, że miały korki zelżeć. No korki jak były, tak są, a nawet jest gorzej - dodaje Grzegorz Sapała z Zarządu Okręgu Opolskiego Partii Razem. - Co do zasady o bezpieczeństwie ruchu powinno przesądzać prawo i opinie ekspertów, a nie odczucia społeczne, niemniej wniosek będzie przez nas analizowany i jeśli…Aby tradycje podtrzymać, rozwijać i kultywować - urząd marszałkowski ogłosił dziś (13.04) dwa konkursy skierowane do opolskich wsi.
To 'Piękna Wieś Opolska - Dziedzictwo, wspólnota, tożsamość' i 'Nasze kulinarne dziedzictwo - smaki regionów'. Konkursy mają już sporą, bo ponad 20-letnią tradycję. - Celem konkursu 'Piękna Wieś' jest docenienie i promocja miejsc oraz aktywności mieszkańców - mówi Justyna Osiecka-Sułek z Departamentu Rozwoju Wsi i Rolnictwa UMWO. - Ten konkurs dla społeczności lokalnych, absolutnie nie chciałabym, żeby był traktowany w kategoriach rywalizacji między miejscowościami. Bo to chodzi o to, żeby ludzie z danej miejscowości, wspólnota, czuła to, że jest zgrana, że jest gotowa, że pielęgnuje to dziedzictwo. - Drugi konkurs ma charakter kulinarny i co istotne, daje szansę na to, by rywalizować w konkursie krajowym podczas targów 'Smaki Regionów' w Poznaniu - mówi Monika Jodko z departamentu rozwoju wsi. - Ilość, pomysłowość tych smaków i produktów i potraw jest nieograniczona, zależy to tylko od kreacji, od…W Filharmonii Opolskiej startuje dziś (13.04) wydarzenie pn. „Kolory Życia”. Jednak nie będzie to zwykły koncert, ale wielka akcja wsparcia dla Poli Betkier - córki absolwentki LO nr 1 Opolu, która wymaga leczenia i rehabilitacji.
- Na scenie stanie 60 osób, to nasi uczniowie, ale i absolwenci - mówiła w audycji 'Duet na fali' Monika Lebich, nauczycielka muzyki w LO nr 1 w Opolu, odpowiedzialna za aranże i przygotowanie wydarzenia. - Będzie się działo. Będzie nas dużo, będzie głośno, ale także będzie wzruszająco. Zagramy popularne utwory, myślę, wszystkim znane, takie jak 'Krąg Życia' z Króla Lwa, 'People Help People' z repertuaru Birdy, 'Bo jak nie my, to kto?' Mroza, ale też autorskie piosenki. - Pola choruje na zespół Retta - dodaje Natalia Betkier, mama Poli. - Jest to taka ciężka, nieprzewidywalna choroba, która odbiera dziecku to, czego już się nauczyło, takie umiejętności jak możliwość chodzenia, mówienia, więc my walczymy o jej sprawność. Mamy nadzieję, że w przyszłości Pola otrzyma terapię genową, która jest opracowywana w Stanach, ale niestety to się wiąże z bardzo wysokimi kosztami, dlatego w tym momencie robimy…Technologiczna rewolucja dociera do szkół podstawowych w Kędzierzynie-Koźlu. Do 12 miejskich placówek trafił nowoczesny sprzęt multimedialny o wartości ponad miliona złotych.
- Uczniowie i nauczyciele mogą już korzystać z 245 laptopów, 72 laptopów przeglądarkowych oraz 142 tabletów. Łącznie to aż 459 urządzeń - informuje Piotr Pękala, rzecznik prasowy kędzierzyńsko-kozielskiego magistratu.- To wyraźny krok w stronę edukacji przyszłości. Nowy sprzęt nie tylko uatrakcyjni lekcje, ale przede wszystkim wesprze rozwój kompetencji cyfrowych. Dzięki niemu młodzi ludzie będą mogli tworzyć projekty online, pracować zespołowo w sieci oraz poznawać technologie, które coraz częściej odgrywają kluczową rolę w codziennym życiu i na rynku pracy.Zakup sprzętu został sfinansowany z Krajowego Planu Odbudowy w ramach programu realizowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji oraz Akademicką Sieć Komputerową - Państwowy Instytut Badawczy.- Autentycznie byłem przyjęty tłumami, które skandowały wygraną Pétera Magyara - mówił w Porannej Rozmowie Radia Opole poseł Tomasz Kostuś z Koalicji Obywatelskiej. Parlamentarzysta komentował wynik wyborów na Węgrzech.
Partia Tisza Petera Magyara zdecydowanie wygrała wybory. Z danych węgierskiego Narodowego Biura Wyborczego - po podliczeniu niemal 99 procent głosów - wynika, że Tisza, może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie. Zdaniem Tomasza Kostusia kończy się pewna epoka, epoka Viktora Orbana, który przez 16 lat niepodzielnie sprawował tu rządy. - W tym czasie kraj z kwitnącego, dobrze rozwijającego się, dostatniego stał się zaściankiem Europy, z największą w Europie inflacją, z największą drożyzną, z polityką zwróconą w kierunku Kremla i z największą korupcją. Jak twierdzi gość Radia Opole, na wyniki wyborów czekały nie tylko Węgry. - Czekała Polska, czekała cała Europa, ponieważ te wybory będą miały bardzo poważne konsekwencje. To jest bolesny cios dla populistycznej prawicy węgierskiej, europejskiej, również polskiej. To jest bolesny cios dla pana Romanowskiego i dla pana Ziobry, którzy będą musieli…Choć głównie kojarzy nam się z odpadami, to jest też miejscem, gdzie bytują bociany oraz mewy. Mowa o wysypisku śmieci, a to w Opolu-Groszowicach jest szczególnie lubiane przez ptaki. Okazuje się, że od dłuższego czasu łatwiej jest spotkać bociana tam niż na polu. Co ciekawe, przebywają tam też mewy. Jedna z zaobserwowanych ma już ponad ćwierć wieku.
- Staram się obserwować ptaki w różnych miejscach Opola, także na składowisku odpadów, na którym pojawiają się naprawdę interesujące ptaki - mówi Łukasz Berlik z Opolskiego Towarzystwa Przyrodniczego. - Zarówno gatunki, które nie są zbyt pospolite, rzadsze mewy, jak na przykład mewa żółtonoga, mewa siodłata, mewa czarnogłowa, ale też możemy zobaczyć ptaki z obrączkami. Za tymi obrączkami kryją się czasami naprawdę ciekawe historie. Na przykład udało mi się odczytać mewę białogłową, która miała prawie 27 lat. Być może za jakiś czas znowu ją spotkam, bo one mogą żyć i powyżej 30 lat.Bociany można też spotkać w okolicach Maliny.Dąb Wolności na opolskim Placu Wolności przybrał dziś (12.04) barwy flagi Węgier. To za sprawą przedstawicieli opolskich struktur Polski 2050. Jak mówią, chcieli poprzez tę inicjatywę wyrazić gest solidarności z narodem węgierskim. Dziś Węgrzy wybierają nowy skład parlamentu.
- Jest to wyjątkowe miejsce, które mówi o tej naszej wolności, zarówno polskiej, jak i europejskiej - mówi Stefan Połonecki, przewodniczący Polski 2050 w regionie opolskim. - Łączymy i solidaryzujemy się tutaj z tego miejsca z obywatelami Węgier, żeby wesprzeć ich w obronie wartości demokratycznych, europejskich. Chcemy, żeby ten nasz głos poszedł w świat, że Węgrzy mają bardzo duże wsparcie z naszego regionu oraz z całego kraju. Dodajmy, że w trwających wyborach parlamentarnych na Węgrzech o zwycięstwo walczą rządzący od 16 lat Fidesz i opozycyjna Tisza. Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, do godz. 15:00 zagłosowało ponad 66 procent Węgrów. Głosowanie potrwa do 19:00.Najpierw ekstremalny bieg z przeszkodami, potem otwarcie placu zabaw, a na koniec mecz piłki nożnej. To wszystko działo się dziś (12.04) w Łączanach w gminie Namysłów. Zorganizowano tam połączoną z zabawą akcję charytatywną na rzecz 8-letniej mieszkanki Łucji Głąb. Dziewczynka zmaga się między innymi z niedowładem nogi, ma też krótszą prawą kończynę dolną.
- Chcieliśmy, żeby przychodziły tu całe rodziny. Mamy boisko, więc pomyśleliśmy o placu zabaw, aby dzieci w trakcie meczów miały co robić - mówi Paweł Łukaszewski, LZS Łączany, współorganizator wydarzenia. - Pomysł już był od dłuższego czasu, szukałem punktu zaczepienia, skąd wyciągnąć pieniądze. Udało się z LGD Stobrawski Zielony Szlak. Projekt, myślę, że został zrealizowany. Zostało tylko jeszcze rozliczenie. Od wielu lat tu działamy i zaczynaliśmy od płyty boiska i przesuwamy się jakby w głąb placu. Także teraz jest plac zabaw, po trochu widać miejsce na ognisko, będą do tego ławeczki. Myślę, że jak będą kolejne jakieś edycje, gdzie będzie można wyciągnąć jakieś pieniążki, to będziemy się o to starać.Biegacze do wyboru mieli trasę 2- lub 4-kilometrową. Jak podkreślają, była to bardzo fajna impreza, jak i trasa biegu. - Były różne przeszkody, zależnie od stopnia fizycznego…From the publisher's feed