Mieszkańcy ul. Krakowskiej w Opolu mają dosyć bezdomnych koczujących wzdłuż tej reprezentacyjnej miejskiej arterii. Jak podkreślają, mimo licznych interwencji służb, problem powraca, szczególnie w ciepłe dni.
- Nie chcemy oglądać takich obrazków - mówi pani Magdalena, która mieszka przy ul. Krakowskiej. - Pokładają się na tych ławkach, śpią w krzakach, przebierają się w krzakach, załatwiają się. To jest okropne. Weekendy są bardzo oblegane. Bardzo dużo ludzi przyjezdnych spaceruje, wycieczek. No, niedobrze to wygląda. Tym bardziej, że tam jest dużo małych dzieci. Nawet te dzieci, jak mają się bawić gdziekolwiek, w trawie czy tam nawet na ławce, jest strach czasem usiąść, bo zaraz po podchodzą i 'pan da', 'pan da'. - Patrolujemy, reagujemy na wezwania, ale problem się powtarza - tłumaczy Beata Szpakowska, komendant opolskiej straży miejskiej. - Mamy bardzo dużo interwencji w tym temacie. To nie jest tak, że ten temat jest pozostawiony sam sobie. Jak wyglądają takie interwencje? Jeżeli spożywają alkohol, jest nakładany mandat karny, patrol nakazuje posprzątać. Te osoby przeważnie wtedy się oczywiście z tego…