
Sign up to save your podcasts
Or


W ostatnim opolska policja otrzymuje informacje o mieszkańcach, którzy padli ofiarą 'oszustwa na policjanta'. Pokrzywdzonymi są nie tylko seniorzy. Coraz częściej są to 20 i 30-latkowie.
W wyniku działań oszustów przekazują osobom podszywającym się pod funkcjonariuszy Policji, Centralnego Biura Zwalczania Przestępczości czy Centralnego Biura Śledczego Policji oszczędności swojego życia.Funkcjonariusze przestrzegają przez wpłacaniem pieniędzy na 'konta techniczne' oraz uczestniczeniem w tajnym realizacjach policjantów kryminalnych. Mechanizm przestępczy polega na kontakcie z rzekomym pracownikiem banku, który informuje o próbie zaciągnięcia pożyczki, o włamaniu na konto i konieczności przelania pieniędzy na wskazane 'konto techniczne'. Wtedy oszczędności będą bezpieczne. Następnie odzywa się fałszywy policjant, który informuje, że przed chwilą miała miejsce próba oszustwa przez pracownika banku. 'Policjant' przekonuje rozmówcę, że może pomóc w zatrzymaniu gangsterów zajmujących się wyłudzaniem pieniędzy i wziąć udział w tajnej realizacji policjantów kryminalnych. I tu opcji jest…To wiadomo nie od dziś. Browar Namysłów znika z 'piwnej' mapy naszego regionu. Nie wszyscy chcą się z tym pogodzić.
Zakład, którego tradycje sięgają siedem wieków wstecz przestaje produkować. To decyzja Grupy Żywiec, która od 5 lat jest właścicielem browaru z Namysłowa. Dziś (14.02) mieszkańcy i pracownicy zakładu w jego obronie zorganizowali pikietę 'Otocz browar miłością'. - Nie możemy się z tym pogodzić - wyjaśnia Paweł Wajs, organizator protestu - Browar Namysłów również był browarem niemającym problemów. Większych na rynku, jak dobrze wiemy. Piwo można było spotkać w całym kraju. No i niestety decyzja zapadła, jaka zapadła i bez skrupułów został skreślony jako kolejny słupek w Excelu. - 'Namysłów' będzie niby lany w innych browarach grupy, ale to już nie będzie to samo. Nie ta woda, nie ci ludzie, nie to serce. Ja jeszcze pracuję do końca marca. Musimy magazyny opróżnić z piwa - powiedział pan Adam, magazynier w Browarze Namysłów. - Bardzo nam żal tego pięknego browaru, tego pięknego miejsca…'Pokochaj wolność' - to walentynkowa akcja Młodych dla Wolności oraz Nowej Nadziei Sławomira Mentzena.
Przedstawiciele opolskich struktur podczas konferencji prasowej mówili o wolności gospodarczej i rozdawali Opolanom balony. Organizatorzy zapewniali, że akcja nie jest polityczna, ale przede wszystkim społeczna. - Chcemy dotrzeć do mieszkańców regionu - mówił Miłosz Kawałkowski, wiceprezes opolskich struktur Nowej Nadziei. - Żeby pamiętali, pomimo tych przeciwności czy różnic poglądów, spostrzeżeń, czy zdań, że razem jako Polacy, jako wspólnota, byśmy się cieszyli, w jakim kraju, wolnym w kontekście globalnych konfliktów przyszło nam żyć. Jak podkreślali, wolność to także poczucie bezpieczeństwa.- Podtrzymujemy i popularyzujemy nasze tradycje - mówi etnograf Bogdan Jasiński o dzisiejszym (14.02) walentynkowym wodzeniu niedźwiedzia w Muzeum Wsi Opolskiej.
Były tańce, ognisko, wyroby regionalne i kolorowe stroje, a wszystko to w ramach imprezy 'Zakochany Ber w Muzeum'. - Trzy bery tutaj są. Dwa słomiane i jeden 'skórzasty'. Taka impreza testowa też, nie? Dlatego, że to jest pierwszy raz. Najstarsze zachowane zdjęcie jest z 1918. Ale wspominki z 1842 - mówi Bogdan Jasiński, etnograf z Muzeum Wsi Opolskiej, dziś przebrany za cygankę. - Ber zawsze jest groźny, a my wodzimy go przez nasze miejscowości od dekad, kontynuujemy tradycję naszych dziadków i rodziców. Zanim zostanie się niedźwiedziem trzeba u nas odbyć dłuższą drogę i wcześniej być innymi postaciami. A najważniejsze, że grupami 'niedźwiedziowymi' interesuje się coraz więcej młodych ludzi po latach posuchy, teraz się garną - zauważają uczestnicy imprezy Wydarzenie 'Zakochany Ber w Muzeum' zostało przez Radio Opole objęte patronatem medialnym.W stolicy regionu upamiętniono 84. rocznicę powstania Armii Krajowej. Uroczystość rozpoczęła się od mszy świętej w kościele Przemienienia Pańskiego w Opolu, a następnie złożono kwiaty przed pomnikiem pamięci żołnierzy Armii Krajowej.
- Bardzo się cieszę, że pamięć o tych czasach jest wiecznie żywa - mówiła Helena Kamerska, sanitariuszka z Powstania Warszawskiego. - Dopóki będę miała siłę, będę zawsze przychodziła na tę uroczystość, zresztą na wszystkie przychodzę. - O tych ludziach trzeba pamiętać, bo oni nie tylko w trakcie wojny, ale również po wojnie byli prześladowani. Pamięć o heroizmie bohaterów walczących pod sztandarami Armii Krajowej łączy Polaków. Myślę, że dzisiaj takich elementów w tych obchodach należy szukać - mówił wicewojewoda opolski Piotr Pośpiech. - Bardzo ważne święto. Mamy nieopodal pomnika upamiętniającego Armię Krajową, szkołę naszą numer 29 imienia Armii Krajowej, żeby w młodym pokoleniu kształtować te wartości patriotyczne - dodał Łukasz Sowada, wiceprezydent Opola. - Warto i pamiętajmy o tym, że to była największa tajna organizacja wojskowa w okupowanej Europie - powiedział wicemarszałek…Biuro prognoz IMGW przekazało ostrzeżenie I stopnia dla województwa opolskiego o intensywnych opadach śniegu.
Ostrzeżenie dotyczy sześciu opolskich powiatów: kędzierzyńsko-kozielskiego, krapkowickiego, nyskiego, prudnickiego, strzeleckiego i głubczyckiego. Prognozowane są opady śniegu powodujące przyrost pokrywy śnieżnej od 5 do 10 cm, miejscami do 15 cm, w powiecie głubczyckim do 20 cm. Dodatkowo spadek temperatury poniżej zera będzie powodować zamarzanie mokrych nawierzchni dróg i chodników, powodując ich oblodzenie. Na drogach może być ślisko.Śnieg ma zacząć mocno sypać dzisiaj (14.20) od godziny 17:00. Opady mają się utrzymywać do niedzielnego poranka. Meteorolodzy szacują prawdopodobieństwo wystąpienia tego zjawiska na 80 procent.Termomodernizacja przeprowadzona zostanie w szkołach podstawowych numer 24, 29 i 14. W ramach prac wymienione zostanie między innymi centralne ogrzewanie, a także drzwi, okna, które będą 3-szybowe.
- W szkole numer 14 te prace są rozłożone na pewne etapy i obecnie przechodzimy do finalizacji - mówi Aleksander Iszczuk, naczelnik wydziału oświaty w opolskim ratuszu. - Szkoła w Groszowicach numer 24 również jest objęta tym planem. Trzecie wyzwanie, największe, wszyscy będziemy chyba jeszcze niejeden raz na ten temat rozmawiać, to jest szkoła podstawowa numer 29. To jest olbrzymi budynek, skomplikowany budynek, budowany w latach osiemdziesiątych z pewną fantazją i na miarę naszych marzeń, nie licząc ubytków, jeżeli chodzi o ciepło.Wcześniej termomodernizację przeszła szkoła w Czarnowąsach, a na ukończeniu jest też remont w szkole numer 25, 7 i 15. Dodajmy, że to niejedyne zmiany w placówkach oświatowych. 6 szkół doczekało się również budowy hal w ramach programu ministerialnego 'Olimpia'.W szpitalu w Kup pomieszczenia wykorzystywane do rehabilitacji po pandemii zyskały nowe życie. Teraz realizowana jest tam dzienna rehabilitacja dzieci, u których stwierdzono skoliozę czy inne wady postawy. A jak się okazuje, małych pacjentów z tymi dolegliwościami przybywa.
- Jesteśmy jedynym podmiotem leczniczym, który w ramach kontraktu z NFZ realizuje dzienną rehabilitację dziecięcą - mówi Bartłomiej Orpel, prezes Stobrawskiego Centrum Medycznego.- Tą ofertę chcemy dla naszych pacjentów, dla rodzin, mieszkańców województwa opolskiego rozszerzać, dlatego też zaadaptowaliśmy część infrastruktury, która wcześniej nam służyła w toku projektu rehabilitacji pocovidowej, na właśnie te potrzeby, dzięki czemu pacjenci i ich rodziny mają troszeczkę lepszą infrastrukturę, zwiększamy zakres mocy przerobowej, jeżeli chodzi o tę rehabilitację dziecięco-młodzieżową.- Widzimy duże zapotrzebowanie na rehabilitację dzieci z wadami postawy, szczególnie ze skoliozą - mówi Anna Hajt, fizjoterapeutka szpitala w Kup. - Wynika to z tego, że teraz dzieci mają po prostu bardziej siedzący tryb życia. Mniej się ruszają, więcej siedzą z telefonami, przy komputerach. Zostały przykręcone…Mimo apeli oraz szeregu informacji, nadal część kierowców łamie przepisy i jedzie opolskim Mostem Zamkowym pod prąd.
Przypomnijmy, ta droga była dwukierunkowa, ale przed remontem przeprawy nad Młynówką. Obecnie znajduje się tam pas dla rowerów, a jechać można w jednym kierunku - od ul. Piastowskiej do Placu Wolności. - Na moście ustawiony jest znak zakazu wjazdu. Jego zlekceważenie grozi mandatem w kwocie od 20 do 5 tysięcy złotych - informuje asp. Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu. - Tam są nasze policyjne patrole policjantów z ruchu drogowego. W ostatnim czasie, w związku z popełnianymi w tym miejscu wykroczeniami, policjanci nakładają po kilka mandatów dziennie. - Nie można jeździć na pamięć - dodaje Dominik Grabowski z Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. - We wszystkich miejscach, gdzie prowadzone są inwestycje, gdzie są prowadzone roboty drogowe, kierowca powinien patrzeć czujnie na znaki, ponieważ niestety pojechanie, nie zastosowanie się do znaku drogowego, może skutkować…Wyjątkowo wcześnie w tym roku w opolskich lasach można już wypatrywać tzw. zrzutów, czyli poroży. Jak informuje Jacek Boczar, rzecznik Nadleśnictwa Opole zwykle w lutym dopiero pierwsze jelenie pozbywały się swojego wieńca, tymczasem już od dwóch tygodni spacerując po leśnych traktach znajdowane są tyki jelenia.
- Waga takiego wieńca jelenia może wynosić nawet 8-9 kilogramów. Warto zauważyć, że to najszybciej rosnąca tkanka występująca u zwierząt. Przybywa go nawet 1,5 cm na dobę - mówi Jacek Boczar, rzecznik Nadleśnictwa Opole. - W lasach gospodarczych, w takich nadleśnictwach, jeżeli nie pójdziemy w uprawy, w młodniki, w rezerwaty, to możemy podnieść takie zrzuty. W parkach narodowych tego robić nie możemy. Po prostu są to obszary, które zostawiamy dla dzikiej zwierzyny. To są rezerwaty czy uprawy i młodniki, a my możemy po prostu w tych starszych lasach pospacerować. I jak coś znajdziemy, to możemy to zabrać, bo to też często pada takie pytanie, czy to jest legalne. Odpowiedź brzmi tak.Podczas poszukiwania poroży warto pamiętać o podstawowych zasadach, m.in. nie wolno płoszyć ani ścigać zwierząt. Jelenie to zwierzęta płochliwe, więc ludzie nie powinni podążać za nimi, ani próbować je złapać.From the publisher's feed