Tłumy mieszkańców, samorządowców, przyjaciół z opolskiej sceny muzycznej oraz młodzieży zgromadziły się dzisiaj w starej kaplicy cmentarnej cmentarza komunalnego Opole-Półwieś, aby pożegnać Jacka Kasprzyka. Opolski radny, ceniony społecznik i gitarzysta zespołu Złe Psy zmarł 10 września w wieku 46 lat po heroicznej walce z chorobą nowotworową.
Podczas uroczystości wybrzmiały pełne emocji i osobistych wspomnień głosy osób, które przez lata współpracowały z Jackiem na polu samorządowym, społecznym oraz artystycznym.- Takiego właśnie Jacka najbardziej zapamiętam, działającego przede wszystkim oddolnie, lokalnie dla mieszkańców, którzy się zgłaszali z takimi prozaicznymi sprawami do niego. Częstokroć on był takim naprawdę wielkim orędownikiem spraw mieszkańców - mówił wiceprezydent Opola, Łukasz Sowada. Zaangażowanie w sprawy społeczne. Tę cechę szczególnie podkreślali opolscy samorządowcy, którzy wspólnie z Jackiem Kasprzykiem realizowali wiele jego inicjatyw.- To był człowiek, na którego i w radzie miasta, i poza nią mogliśmy po prostu tak zwyczajnie, po ludzku zawsze liczyć. Kochał ludzi, kochał wszystkich, którzy wokół niego się spotykali, inspirował - podkreślała Małgorzata Jarosz-Basztabin, radna Opola. Obok działalności urzędowej…