Zdecydowanie większe obłożenie miejsc przeżywa w ostatnich dniach Miejski Ośrodek Pomocy Osobom Bezdomnym i Uzależnionym w Opolu. Przesądziły o tym coraz zimniejsze noce, kiedy temperatura wyraźnie spada poniżej zera.
Cały ośrodek ma 120 miejsc, na który składa się schronisko, noclegownia dla kobiet i noclegownia męska. Latem z tej możliwości korzysta około 50 osób, natomiast obecnie ta liczba zbliża się do 90. Marek Kowalski, terapeuta noclegowni w Opolu, mówi, że dzisiejszej nocy ogrzewalnia przyjęła 15 nowych osób, ale miejsc nie zabraknie.- Osoby docierające do nas w ostatnim czasie to są tak zwani twardzi bezdomni. Póki dało się, oni mieszkali w piwnicach czy altanach działkowych. Teraz ze względu na mróz zostali przymuszeni zmienić miejsce na noclegownię lub przywiezieni przez służby miejskie. Reakcje są różne, ale jeśli komuś jest zimno, nie będzie dyskutował z faktami, tylko szanuje to, co ma. Każdy nocuje i wychodzi lub wraca kolejnej nocy. Mężczyźni korzystający ze schroniska i noclegowni chwalą warunki bytowe.- Czego można chcieć więcej? Łóżko jest, pokój, ubikacja, opiekunowie są w porządku. Jeszcze…