Prawie 172 tysiące złotych pomocy popowodziowej otrzymała firma Jolanty Trytko-Warczak, przewodniczącej rady miejskiej w Nysie i radnej klubu KO - informuje w mediach społecznościowych stowarzyszenie 'Nysa Patrzy'. Społecznicy zwracają uwagę, że lokal przy ul. Mickiewicza był nieczynny od 16 do 17 września 2024 r.
Z dokumentów opublikowanych przez 'Nysa Patrzy' wynika, że firma Jolanty Trytko-Warczak otrzymała dwukrotnie wsparcie - w listopadzie 2024 roku niespełna 66 tysięcy złotych, a w lutym kolejnego roku niecałe 107 tysięcy złotych. Dziś do sprawy odniosła się działaczka KO. W obszernym oświadczeniu opublikowanym w jej społecznościówkach przewodnicząca Rady Miejskiej w Nysie napisała, że nieprawdą jest, iż w jej lokalu było rzekomo „5 cm wody”, a poniesione przeze nią straty były niewielkie.'Zalana została zagospodarowana część lokalu, w której znajdowały się m.in. gabinet z solarium, pomieszczenia gospodarcze, kotłownia i magazyn. Woda zniszczyła podłogi, ściany, drzwi, wyposażenie oraz urządzenia. Dokumentacja szkody sporządzona po powodzi wskazuje poziom zalania wynoszący 0,7 m' - przekazała. Jolanty Trytko-Warczak zapewnia, że ma pełną dokumentację szkody. Dodała, że salon był zamknięty przez dwa…