Wiadomości z regionu

Wiadomości z regionu

By
Download on the App Store

Wiadomości z regionu episodes

  • Fajerwerki tylko dla pełnoletnich i trzeźwych. 'Apelujemy o rozwagę'

    Sylwester za pasem, a w okolicy już słychać wybuchy petard i widać przedwczesne pokazy sztucznych ogni. W ostatnich latach wiele polskich miast zrezygnowało z tradycyjnych pokazów fajerwerków i organizuje pokazy laserów lub dronów.

    Handlowcy muszą pamiętać, że fajerwerki można sprzedawać jedynie osobom pełnoletnim, w przeciwnym razie jest to przestępstwo. Policjanci apelują, by z tych atrakcji korzystać z dużą dozą zdrowego rozsądku. - Czujność może uratować nas przed groźnym wypadkiem - mówi asp. Przemysław Kędzior z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. - Wybierzmy miejsca ustronne, by nie zaszkodzić innym osobom i zwierzętom. Najważniejsze, by przy odpalaniu petard być trzeźwym, co jest napisane także w wielu instrukcjach. Fajerwerki muszą pochodzić z pewnego źródła. Za sprzedaż materiałów pirotechnicznych małoletnim grozi grzywna, ograniczenie wolności lub do 2 lat więzienia. Obecnie coraz częściej stosuje się alternatywne formy witania Nowego Roku. To między innymi pokazy laserowe czy dronowe.
    1 min
  • Sprawa szaleńczego rajdu po A4 umorzona. Rafał H. był niepoczytalny

    Śledczy umorzyli postępowanie wobec Rafała H., który w czerwcu tego roku urządził sobie szaleńczy rajd autostradą A4.

    Biegli uznali, że 37-latek w momencie popełniania czynu był niepoczytalny. Jego niebezpieczna jazda mercedesem została nagrana 29 czerwca m.in. na wysokości Niemodlina. - Lista jego niebezpiecznych zachowań była bardzo długa - tłumaczy prok. Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu. - Uderzał swoim samochodem w samochody innych kierowców, ryzykując w ten sposób utratę przez siebie i innych kierowców panowania nad pojazdami. Rafał H. wyrzucał przez okna kierowanego przez siebie pojazdu przedmioty, które spadały przed wyprzedzane samochody. Kładł się na jezdni, zmuszając użytkowników autostrady do podjęcia gwałtownych, niebezpiecznych w realiach autostrady manewrów zapobiegających jego potrąceniu. Kierowca wcześniej usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Prokurator we wniosku o umorzenie sprawy zawarł środek zapobiegawczy w postaci przymusowego leczenia…
    0 min
  • Prudnik: ciężkie uszkodzenie ciała z użyciem maczety

    Maczetą zaatakował swojego 55-letniego znajomego. Prudniccy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o ciężkie uszkodzenie ciała. Do zdarzenia doszło w jednym z tamtejszych mieszkań.

    - Natychmiast na miejsce zdarzenia skierowana została karetka pogotowia - mówi Monika Łyko z prudnickiej policji. - 38-latek pobił, a następnie zaatakował maczetą swojego znajomego. Powodem ataku był spór dotyczący niewyłączenia palnika gazowego po przygotowaniu posiłku. Na wniosek śledczych sąd aresztował podejrzanego na 3 miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 20 lat więzienia. Pokrzywdzony w stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala i przebywa pod opieką medyków. Natomiast w szeroko zakrojone działania poszukiwawcze sprawcy zaangażowani zostali nie tylko policjanci z Prudnika, ale także z Brzegu, Namysłowa oraz funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Mężczyznę zatrzymano w Grodkowie, gdzie ukrywał się w jednym z budynków wielorodzinnych.
    0 min
  • 'Specjalista' od drogich kosmetyków. Obywatel Gruzji z zarzutami

    Obywatel Gruzji miał kraść kosztowne kosmetyki w marketach. Jak ustalili policjanci z Dobrzenia Wielkiego, nie był to jednorazowy wybryk 33-latka. Jego łupem padła seria kosmetyków o łącznej wartości kilku tysięcy złotych.

    - Do zatrzymania mężczyzny doszło po tym, jak w jednym z marketów ukradł kosmetyki o łącznej wartości ponad 1500 złotych - mówi aspirant Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskie Policji w Opolu. - W trakcie czynności procesowych policjanci ustalili, że nie było to pierwsze przestępstwo, jakiego dopuścił się 33-latek. Okazało się, że mężczyzna dopuścił się jeszcze trzech innych kradzieży, do których za każdym razem dochodziło w popularnych marketach. Mężczyzna specjalizował się w kradzieżach artykułów kosmetycznych. Do tych przestępstw doszło nie tylko na terenie powiatu opolskiego, ale również na terenie województwa dolnośląskiego.Mężczyźnie przedstawiono 4 zarzuty kradzieży na łączną kwotę prawie 9 tysięcy złotych. Grozi mu kara do 5 lat więzienia. Obywatel Gruzji został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej, którzy podjęli procedurę deportacyjną. Nałożono również…
    0 min
  • Policjanci z Kędzierzyna-Koźla uratowali kobietę przed zaczadzeniem

    Młodszy aspirant Robert Mika oraz posterunkowy Mateusz Kapłan z kędzierzyńsko-kozielskiej drogówki uratowali 50-letnią mieszkankę miasta. Funkcjonariusze wyprowadzili ją z zadymionego mieszkania, ratując jej życie. Przyczyną zadymienia była wysunięta część komina z pieca, która spowodowała cofanie się spalin do pokoju.

    O szczegółach zdarzenia mówi młodszy aspirant Klaudia Tokarczyk z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu. - Mundurowi z wydziału ruchu drogowego, którzy dotarli jako pierwsi na miejsce, od razu zauważyli mieszkanie, z którego wydobywa się gęsty dym. Ze zgłoszenia wynikało, że w środku może znajdować się kobieta. Bez chwili wahania policjanci podjęli decyzję o wejściu do środka zadymionego lokalu. Po wejściu policjanci natychmiast rozpoczęli wietrzenie pomieszczeń oraz sprawdzenie mieszkania. Szybko zlokalizowali oni źródło zagrożenia. Była to wysunięta część komina z pieca, która powodowała cofanie się spalin do pokoju.Po chwili funkcjonariusze odnaleźli również w mieszkaniu 50-letnią kobietę, którą natychmiast wyprowadzili w bezpieczne miejsce, ratując ją przed możliwym zatruciem czadem.Policja apeluje, żeby w sezonie grzewczym bezwzględnie instalować czujniki czadu, regularnie wietrzyć…
    1 min
  • Protest rolników pod Namysłowem. 'Boimy się umowy UE z Mercosur'

    Kilkudziesięciu rolników z okolic Namysłowa protestowało dziś (30.12) przeciw ratyfikacji umowy Unii Europejskiej z krajami zrzeszonymi w Mercosur.

    Jak podkreślali, wprowadzenie taniej żywności z Ameryki Południowej na europejski rynek zniszczy rolnictwo na starym kontynencie. Protest przebiegł spokojnie, bez incydentów. - My musimy trzymać wysokie standardy produkcji, które tam nie obowiązują - mówi organizator protestu Łukasz Smolarczyk. - Przestaniemy być konkurencyjni ze względu na to, że mamy inne normy produkcji. Mamy podatki węglowe, podatki środowiskowe, normy dobrostanowe. Nie możemy używać substancji aktywnych, które w krajach Mercosuru są używane. I przez to przestaniemy być konkurencyjni. - I nie będzie rolnictwa, i nie będzie nas, i nie będzie zdrowej żywności tak jak do tej pory była. Co pan uprawia? Zboże, rzepak, kukurydza i buraki cukrowe. Razem z tatą prowadzimy gospodarstwo o powierzchni 450 hektarów. Są obawy? Są bardzo duże obawy, ponieważ podpisanie tej umowy w pierwszej kolejności zrujnuje gospodarstwa najbardziej rozwojowe…
    0 min
  • Nowe miasto na mapie Opolszczyzny. Branice od 1 stycznia uzyskają prawa miejskie

    Od 1 stycznia 2026 roku w Polsce przybędzie sześć nowych miast. Jednym z nich będą Branice. To licząca ponad 2 tysiące mieszkańców miejscowość w powiecie głubczyckim, najbardziej znana z wieloletniej działalności specjalistycznego szpitala psychiatrycznego. - Otrzymanie praw miejskich do dla nas kolejny impuls rozwojowy - przypomina wójt Sebastian Baca, a za kilkadziesiąt godzin formalnie burmistrz Branic.

    - Dotychczas bazowaliśmy na inwestycjach, na które pozyskiwaliśmy duże środki zewnętrzne. Na rozwoju naszego szpitala, ROPS-u (Regionalnego Ośrodka Psychiatrii Sądowej) czy tego rozwoju handlu z pogranicza polsko-czeskiego. Mamy nadzieję, że to będzie taki impuls do tego, żebyśmy mogli stać się miastem pogranicza, miastem targowym, o to walczymy. Będzie się to wiązało z budową targowiska, z uruchomieniem połączenia autobusowego z Krnowem.- Uzyskanie statusu miasta wiąże się też między innymi ze zmianą wizerunkową i większym prestiżem miejscowości - dodaje Sebastian Baca.- To również wzrost prestiżu, który pozwoli nam rozmawiać z troszkę innymi partnerami po stronie czeskiej, z którymi będziemy aplikowali o środki zewnętrzne. To też łatwiejszy dostęp do pracowników wysoko wykwalifikowanych, których nasze placówki medyczne ściągają z Polski do Branic. Do Branic miasteczka, już nie wioski.- Mieszkańcy…
    1 min
  • 'Nam zależy, żeby to wycofać całkowicie'. Rolnicy przeciwko umowie UE z krajami Mercosur [ZDJĘCIA]

    Spokojnie i bez incydentów - tak przebiega (godz. 13:00) protest ostrzegawczy rolników z powiatu nyskiego. Ustawili oni swoje maszyny przy 'grzybku' w Pakosławicach i tam pozostaną do godziny 15:00. Rolnicy podkreślają, że będą bronić polskiej żywności i nie pozwolą na napływ 'zatrutych produktów' z krajów Ameryki Południowej, które zrujnują rolnictwo w Polsce. A to właśnie według nich zakłada umowa między UE a krajami Mercosur.

    - To będzie powolna śmierć polskiego rolnictwa i gospodarki - mówi Maciej Maciuszek, organizator protestu i członek NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych. - Umowa nie przewiduje, że od razu będzie wolny rynek. Mamy 5 do 10 lat takiego okresu przejściowego, statyczności, ale nasze rolnictwo może się mocno zmienić, bo będzie niekonkurencyjne czy będzie musiało konkurować z rolnictwem, które działa na zupełnie innych zasadach. - To jest chore, co Unia Europejska robi z rolnictwem europejskim i my się nigdy na tę umowę nie zgodzimy - dodają rolnicy. - Najważniejsza sprawa to jest niezależność żywnościowa narodu swojego. Nie liczmy na to, że statek jakiś z Brazylii czy z Meksyku przyjedzie z jedzeniem w czasie konfliktu zbrojnego. - Czego pan jako rolnik się najbardziej obawia? - Nierównej konkurencji. To jest najgorsze, co może być. Towary sprowadzane niezgodne z polskimi, jak i unijnymi normami. W niektórych…
    0 min
  • ZOO w Opolu apeluje o rezygnację z sylwestrowych petard i fajerwerków

    Ogród Zoologiczny w Opolu dołączył do akcji #niestrzelamwsylwestra. To inicjatywa prowadzona w mediach społecznościowych, a jej istotą jest rezygnacja z odpalania petard i sztucznych ogni w noc sylwestrową.

    Chodzi o empatię wobec zwierząt, przez które huk oraz błyski są odbierane jako realne niebezpieczeństwo. To może wywoływać u nich panikę lub dezorientację. Nie chodzi jedynie o zwierzęta domowe, bo tak samo wygląda sytuacja na przykład w zoo. - Zawsze widzimy w Nowy Rok po zachowaniu zwierząt, że coś wydarzyło się, bo one mniej współpracują, są pobudzone lub zlęknione - mówi Dariusz Heliniak, opiekun dużych kotów opolskiego zoo. - Przede wszystkim jeżeli jest taka możliwość, zamykamy te zwierzęta w budynkach, bo ściany zawsze w jakiś sposób wygłuszy hałas, a po drugie zapewni bezpieczeństwo. Gdyby zwierzęta przebywały zwłaszcza na tych dużych wybiegach, a przyszedłby huk i błysk, ta przestrzeń mogłaby stać się zagrożeniem dla danego zwierzęcia. One na pewno by zareagowały na bezpośredni kontakt z tymi odgłosami. Zabezpieczamy więc zwierzęta w środku i tyle możemy z naszej strony zagwarantować.Dodajmy…
    1 min
  • 'Miejmy nadzieję, że nie jest jeszcze za późno'. Gość Radia Opole o protestach rolników

    W czterech miejscach na Opolszczyźnie trwają ostrzegawcze protesty rolników przeciwko planom podpisania umowy handlowej UE z krajami grupy Mercosur. O zagrożenia dla polskich producentów drobiu i wołowiny oraz ryzyko znacznego pogorszenia jakości importowanej do Polski żywności pytaliśmy wiceprezesa Izby Rolniczej w Opolu Łukasza Smolarczyka.

    - Miejmy nadzieję, że nie jest jeszcze za późno, po ostatnich protestach w Brukseli widać, że umowa jest praktycznie 'dopychana kolanem' - stwierdził w Porannej Rozmowie Radia Opole Łukasz Smolarczyk. - Co w nas budzi kontrowersje, ale powinno też budzić obawy wśród konsumentów to, że cały czas mówi się nam o śladzie węglowym, a w Brazylii, Argentynie wycina się 'płuca' naszego świata, a właściwie to się wypala i na zgliszczach lasów prowadzi się uprawy kukurydzy czy genetycznie modyfikowanej soi i ten towar później dotrze do Europy, co pokazuje hipokryzję Komisji Europejskiej oraz polityków europejskich. Na to nie ma zgody środowiska rolniczego, ale też zgody znacznej części społeczeństwa - argumentował wiceprezes Izby Rolniczej w Opolu.Jak wskazywał gość Radia Opole, chodzi o bardzo niską jakość importowanej żywności modyfikowanej genetycznie, przy produkcji której w niekontrolowany sposób korzysta…
    0 min

About Wiadomości z regionu

From the publisher's feed

Informacje udostępniane przez Radio Opole