Wiadomości z regionu

Wiadomości z regionu

By
Download on the App Store

Wiadomości z regionu episodes

  • Dwie ofiary, 20 godzin blokady. Śledztwo po tragedii na autostradzie A4

    Jest prokuratorskie śledztwo w sprawie tragicznych zdarzeń na opolskim odcinku autostrady. W ciągu zaledwie kilku godzin na A4 doszło do dwóch wypadków, w których zginęły dwie osoby. To konsekwencje karambolu i pozostałych zdarzeń drogowych, które zablokowały autostradę A4 na 20 godzin. Prokuratura wszczęła śledztwa, a dokładne okoliczności obu wypadków są obecnie wyjaśniane.

    Wczoraj (2.12) na odcinku tej drogi, przebiegającym przez powiat strzelecki miały miejsce dwa śmiertelne wypadki. Pierwszy z nich wydarzył się na wysokości miejscowości Wysoka. - Według wstępnych ustaleń kierująca pojazdem marki Volkswagen najechała na samochód biorący udział w karambolu - mówi Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. - Po uderzeniu w poprzedzający pojazd 44-letnia kobieta opuściła swój samochód, a przemieszczając się w kierunku pasa rozdzielającego nitki autostrad została potrącona przez inny samochód nadjeżdżający od wschodu. W wyniku potrącenia kobieta poniosła śmierć.Kilka godzin później, w rejonie miejscowości Nogowczyce, około 20 kilometrów dalej od karambolu, doszło do drugiego, śmiertelnego zdarzenia.- Tam kierujący samochodem marki Mercedes najechał na tył samochodu, który zatrzymał się z uwagi na zatamowanie ruchu na tej nitce autostrady. W wyniku uderzenia…
    1 min
  • Wsiadł za kółko z promilami. Tłumaczył, że pił, ale dzień wcześniej

    Do 3 lat pozbawienia wolności grozi 64-letniemu kierowcy z Brzegu, który prowadził pojazd po spożyciu alkoholu. Kilka dni temu został zatrzymany przez policjantów z tego miasta.

    - Ich uwagę przykuł brak zapiętych pasów bezpieczeństwa. Szybko okazało się, że niezapięty pas to jego najmniejsze przewinienie. Od mężczyzny była wyczuwalna woń alkoholu. Badanie potwierdziło, że był on nietrzeźwy. 64-letni mieszkaniec Brzegu w organizmie miał ponad promil alkoholu. Mężczyzna tłumaczył, że dzień wcześniej z kolegą spożywał alkohol i nie spodziewał się, że nadal może być nietrzeźwy - mówi aspirant sztabowy Patrycja Kaszuba z Komendy Powiatowej Policji w Brzegu.Właściciel osobowego volkswagena stracił prawo jazdy, musi też liczyć się z wysoką grzywną, sądowym zakazem prowadzenia pojazdów i karą pozbawienia wolności do lat 3.
    1 min
  • Kluczbork ma drugie mieszkanie wspomagane. Poszukiwana jest współlokatorka

    Drugie mieszkanie wspomagane zostało uruchomione przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Kluczborku.

    Lokal przy ulicy Fabrycznej przeznaczono dla dwóch kobiet - jedna już wprowadziła się, natomiast poszukiwana jest druga lokatorka. Mieszkania wspomagane są kierowane do osób z niepełnosprawnościami lub zaburzeniami psychicznymi. - Lokal jest pomalowany i wyposażony - mówi Krzysztof Soberka, dyrektor OPS-u w Kluczborku.- Ono jest przystosowane dla osób z niepełnosprawnościami, bo mieści się na parterze i jest pozbawione barier architektonicznych, a wszystkie drzwi są szerokie. Mieszkanie ma już wszystkie meble i sprzęt AGD, jest nawet pościel, ręczniki, talerze, garnki czy sztućce. Oczywiście wyposażyliśmy je w piec, lodówkę, pralkę oraz kuchnię mikrofalową, także wszystkie rzeczy potrzebne do normalnego życia każdemu z nas.Dyrektor Soberka zaznacza, że obecnie nie ma w Kluczborku zapotrzebowania na kolejne mieszkania wspomagane.- W tej chwili u nas nie ma nawet jednej osoby oczekującej na przydział mieszkania wspomaganego…
    0 min
  • Trwa szacowanie strat. Stadnina koni w Mosznej po pożarze stajni

    Trwa szacowanie strat po wtorkowym pożarze budynku w stadninie koni w Mosznej. Wstępnie mówi się o ponad milionie złotych.

    Ogień zauważono wczoraj (2.12) w godzinach porannych. Spłonęły dwa mieszkania służbowe i stajnia, która była 'porodówką' - Na szczęście w tej stajni koni nie było - mówi Magdalena Donimirska-Wodzicka, prezes stadniny. - Dlatego, że one normalnie wchodzą do tej stajni około połowy grudnia, bo ta stajnia ma szczególne przeznaczenie, właśnie związana jest z porodami. Musieliśmy ewakuować tylko konie ze stajni obok, ponieważ była ogromna ilość dymu. To zagrażało ich zdrowiu, więc udało się nam już szybko z pomocą straży pożarnej ewakuować te konie ze stajni obok. Zaraz po pożarze założono zbiórkę na siepomaga.pl. Stadninę czeka mozolna i kosztowna odbudowa spalonej infrastruktury. - Niestety, nie mamy zastępczego miejsca dla naszej 'porodówki' - dodaje prezes Donimirska-Wodzicka. - No więc sytuacja wygląda tak, że klacze będą się po prostu źrebić we własnych boksach, czyli w tych, w których do…
    1 min
  • Piła bez łańcucha to bezwartościowy łup. Oleska policja zatrzymała seryjnego złodzieja

    Nie skompletował ukradzionego sprzętu i wrócił na miejsce przestępstwa tego samego dnia. Olescy kryminalni zatrzymali 34-letniego mężczyznę, którego podejrzewali o serię kradzieży.

    Policjanci odebrali zgłoszenie o kradzieży piły spalinowej z posesji w gminie Olesno. Mundurowi zabezpieczyli ślady i nagrania z monitoringu. Okazało się, że złodziej połasił się na piłę, ale bez łańcucha, dlatego wrócił, by tę część również ukraść. - Policjanci ustalili tożsamość sprawcy - mówi aspirant Marek Kotara, oficer prasowy oleskiej policji.- Funkcjonariusze zatrzymali 34-latka. Na terenie jego posesji kryminalni znaleźli inne przedmioty pochodzące z przestępstw. Były to elektronarzędzia oraz przyczepa kempingowa. Kryminalni odzyskali również kradzioną przyczepkę do przewożenia quadów, którą zatrzymany ukrył w tajemnicy na terenie posesji jednego ze swoich krewnych.Śledczy z Olesna ustalili, że mężczyzna kradł od niemal roku, a jego łupy były warte w sumie niemal 50 tysięcy złotych.- Na dodatek funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna na miejsce popełnienia przestępstwa przyjechał…
    0 min
  • Jest umowa na centrum przesiadkowe w Wołczynie. Będzie tańsze niż zakładano

    Mniej niż szacowano będzie kosztować budowa centrum przesiadkowego przy dworcu kolejowym w Wołczynie.

    Wstępny wydatek określano na około 4,5 miliona złotych, ale po przetargu udało się podpisać z oleską firmą umowę opiewającą na 3,7 miliona złotych. Prace dotyczą nie tylko zaniedbanego placu, ale też ulicy Przemysłowej. Gmina pozyskała na ten cel niemal 80 procent unijnej dotacji z Funduszy Europejskich dla Opolskiego i wobec kosztorysu miało to być 3,5 miliona złotych. Teraz proporcje zmieniają się, o czym mówi Jan Leszek Wiącek, burmistrz Wołczyna.- Proporcjonalnie zmniejszy się dofinansowanie, ale jednocześnie niższy okazuje się zakładany nasz wkład własny. Przewidywaliśmy naszą partycypację na poziomie miliona złotych. Ze względu na inwestycję kosztującą o niemal milion złotych mniej, tak samo zmieni się udział pieniędzy zewnętrznych, jak i z kasy gminy. Burmistrz Wiącek obrazuje, jak zmieni się teren u zbiegu ulicy Dworcowej i Przemysłowej.- W planie jest nowy chodnik, nowa nawierzchnia do ulicy…
    0 min
  • 'Zupełnie nie rozumiem postępowania tego człowieka'. Senator Piotr Woźniak o prezydenckim wecie

    - Jestem zdumiony argumentacją prezydenta - tak weto tak zwanej ustawy łańcuchowej skomentował w Porannej Rozmowie Radia Opole senator Koalicji Obywatelskiej Piotr Woźniak.

    - Jeżeli ktoś źle się zapatruje w kierunku zwierząt, przecież pan prezydent mógł tę ustawę podpisać, jeśli ma swój projekt i chciał ulżyć losowi zwierząt, i wnieść swój projekt, który jeszcze był dalej idący. Jestem zdumiony, zbulwersowany i zupełnie nie rozumiem postępowania tego człowieka.Na pytanie o ewentualną współpracę między kancelarią prezydenta a rządem już na etapie tworzenia nowego prawa, nasz rozmówca odpowiedział, że byłoby to łamanie konstytucyjnego porządku.- Ograniczono w tej konstytucji rolę prezydenta i mamy model, w którym rząd rządzi, prezydent reprezentuje. Pan prezydent, wypadałoby, żeby z wszystkimi zapisami konstytucji był za pan brat. To jest próba szarpania kołdry, cały czas przeciągania liny między dużym pałacem a małym pałacem. To nie służy polskiemu społeczeństwu. Zdaniem senatora Woźniaka, w dłuższej perspektywie, prezydenckie weta nie przyniosą Karolowi…
    1 min
  • Problemy na autostradzie. Trwa naprawa powypadkowych zniszczeń

    Drogowcy usuwają skutki wczorajszego (02.12) wypadku na opolskim odcinku A4 na wysokości Sieroniowic w kierunku Wrocławia. Wyłączony jest tam fragment jezdni.

    Przypomnijmy, że doszło tam do tragicznego w skutkach wypadku z udziałem trzech samochodów ciężarowych. Jedna osoba poniosła śmierć na miejscu.- Prace prowadzone są na 276. kilometrze na odcinku 30 metrów - mówi Agata Andruszewska z opolskiego oddziału GDDKiA. - Doszło do pożaru pojazdu i w związku z tym uszkodzona została nawierzchnia. W najbliższych dniach podjęte zostaną działania związane z naprawieniem jej, czyli z frezowaniem zniszczonej nawierzchni i z uzupełnianiem tego ubytku. Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na tym odcinku, ponieważ wyłączony jest prawy pas na tym odcinku i ruch odbywa się lewym pasem. Prace z naprawieniem zniszczonego fragmentu jezdni mają trwać do końca tygodnia.
    0 min
  • Ponad rok czekania na salę gimnastyczną. Popowodziowy remont zakończony

    Ponad rok trwał remont sali sportowej Zespołu Szkół Technicznych w Nysie. Obiekt bardzo mocno ucierpiał w trakcie powodzi. Zniszczony został parkiet oraz sprzęt do ćwiczeń. Sala wymagała gruntownego remontu.

    - Udało się, choć trochę to trwało i był spory koszt całkowity inwestycji - powiedział starosta nyski Daniel Palimąka. - 1,2 mln, ale byli partnerzy z naszego partnerskiego landu z Niemiec. To była kwota około 200 tys. zł. Wsparcie rządowe, które myśmy przekazali jako samorząd powiatowy, ale też Rada Biznesu, która też zebrała pieniądze. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu remontu - mówi Joanna Pędzik, dyrektor Zespołu Szkół Technicznych we Nysie. - Oprócz tego, że została wymieniona całkowicie nawierzchnia naszej sali gimnastycznej, jeszcze zostały przeprowadzone inne remonty związane z udoskonaleniem szatni, wspólnych pomieszczeń do przechowywania sprzętu czy socjalnych. - Teraz będziemy mieli komfortowe warunki na lekcjach wychowania fizycznego - cieszy się nauczyciel Mirosław Lizner. - Słupki do siatkówki, kosze nowe, bramki nowe, sprzęt do gimnastyki, materace od skocznia i przede wszystkim ta nawierzchnia…
    1 min
  • Swąd palonego plastiku albo czarny dym. Straż miejska sprawdza, kto spala odpady

    Wraz z sezonem grzewczym ruszyły kontrole sprawdzające, czym opolanie ogrzewają swoje domy. Kontrole przeprowadza Straż Miejska zarówno po zgłoszeniu, jak i z urzędu.

    - Takich zgłoszeń odnotowujemy kilka dziennie, nie zawsze też się to potwierdza, bo wygląd dymu to nie wszystko - mówi Beata Szpakowska, zastępca Komendanta Straży Miejskiej w Opolu. - Strażnicy udają się do miejsca zamieszkania, proszą o pokazanie pieca i organoleptycznie sprawdzają, czym jest palone w palenisku. Próbki pobieramy, kiedy mamy podejrzenie, że w tym gospodarstwie domowym są spalane odpady. Te próbki idą do laboratorium i na podstawie składu chemicznego jest wykazane, czy były spalane odpady, czy nie - mówi Szpakowska. Podejrzenie o tym, że w konkretnej posesji spalane są odpady można zgłosić do straży miejskiej pod nr 986.Spalanie odpadów jest karane mandatem w wysokości do 500 zł.
    0 min

About Wiadomości z regionu

From the publisher's feed

Informacje udostępniane przez Radio Opole