- Żniwa są już praktycznie na ukończeniu. Jeśli chodzi o oziminy, to zbiory są o 20 do 30 procent niższe niż zwykle, a najgorzej było w powiatach północnych - powiedział w Porannej Rozmowie Radia Opole Łukasz Smolarczyk, wiceprezes Izby Rolniczej w Opolu.
- Kukurydza, słonecznik i soja, to też możemy być mocno 'pod kreską' - mówił gość Radia Opole. - To w zasadzie kolejny rok, kiedy wynik finansowy się nie spina, ale nie bez znaczenia jest też wpływ importu z krajów spoza UE - dodał.- Patrząc na rośliny jare, które nie są jeszcze zebrane, czyli kukurydza, słonecznik, soja, a także buraki, ziemniaki, warzywa, boję się, że niestety będziemy 'pod kreską'. Za niższymi plonami nie idą wyższe ceny. To jest związane z importem żywności z krajów spoza Unii Europejskiej. Ceny przy tych wydajnościach nie rekompensują kosztów - mówi. Gość Radia Opole zachęcał też do zakupów w punktach sprzedaży bezpośredniej, gdzie ceny są najniższe. Na mapie takich miejsc są już m.in. punkt przy Opolskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Łosiowie, punkt przy spółce Widawa w powiecie namysłowskim, a od września będzie też taka możliwość zakupu bezpośredniego przy Izbie…