Brak właściwego nadzoru nad szpitalną spółką - to główny zarzut sześciu radnych, którzy złożyli wniosek o odwołanie zarządu powiatu prudnickiego. O szczegółach mówili podczas konferencji prasowej, w której uczestniczyła też posłanka Prawa i Sprawiedliwości. Radni wskazują na konflikt personalny we władzach powiatu, które powołują radę nadzorczą spółki Prudnickie Centrum Medyczne.
- Brak nadzoru doprowadził do tego, że są prokuratorskie zarzuty dla lekarki, która pracowała w szpitalu - uważa Józef Meleszko, radny powiatu prudnickiego z PiS. - Ta sytuacja odbije się negatywnie na odbiorze potencjalnych pacjentów naszego szpitala. - Starosta miał inną opinię na temat zarządzania tym szpitalem przez jego prezesa. Natomiast wicestarosta miał całkiem inną opinię na temat odwołania przewodniczącej rady nadzorczej, która ujawniła te wszystkie nieprawidłowości. Starosta był przeciw jej odwołaniu, a trzech członków zarządu, w tym wicestarosta, było za tym odwołaniem. Te nieporozumienia mogą skutkować tym, że powiat też będzie źle zarządzany - dodaje Dariusz Kolbek prudnicki radny powiatowy PiS. Jego zdaniem w lokalnej koalicji KO i Śląskich Samorządowców trzeszczy.- Były różnice zdań przy odwołaniu rady nadzorczej spółki PCM - przyznaje Janusz Siano, wicestarosta prudnicki ze Śląskich…