Wbrew zapowiedziom o wyrzuceniu z Prawa i Sprawiedliwości parlamentarzystów należących do stowarzyszenia byłego premiera, partia jedynie skierowała ich sprawę do rzecznika dyscyplinarnego. Rzecznik ma indywidualnie rozpatrzyć każdy przypadek członka partii, który nie złożył wymaganej deklaracji. Fabian Pszon, członek Zarządu Regionu Prawa i Sprawiedliwości powiedział w Radiu Opole, że nie było innego wyjścia.
- Argumentem takim bardzo mocnym, który przemawia za tym, żeby jednak skierować do rzecznika tę sprawę, jest fakt, że w momencie gdybyśmy tego nie zrobili, to członkowie stowarzyszenia premiera Morawieckiego mogliby się odwołać do sądu i tam faktycznie wywalczyć przywrócenie do partii. Więc jeżeli my chcemy dopełnić tego formalnie, no to musimy to zrobić taką drogą. Jak dodaje Fabian Pszon, taka decyzja powinna ucieszyć członków stowarzyszenia, bo to przedłuża ich pobyt w PiS, o co mieli zabiegać. - Takie deklaracje mówiące o tym, że do końca to stowarzyszenie chce walczyć o pozostanie w Prawie i Sprawiedliwości, więc ta decyzja powinna ich ucieszyć, bo to de facto przedłuża ich funkcjonowanie.Tymczasem Mateusz Morawiecki poinformował dzisiaj w Sejmie, że jego stowarzyszenie „Rozwój Plus' zakłada własny klub.