- To jest stara mantra. Każdy reżim, znamy to z historii, jak już ma kłopoty, najczęściej z gospodarką, zaczyna obwiniać wrogów wewnętrznych, czyli opozycję. Jak już jej nie ma, to zaczyna się poszukiwanie wrogów zewnętrznych. W przypadku Łukaszenki to głównie NATO, UE, zgniły zachód itd. - mówił w radiowej Jedynce Aleksander Dzikawicki (TV Biełsat).