Taką opinię wyraził w radiowej Jedynce rosyjski dziennikarz i publicysta "Głosu Rosji". - Nie jest prawdą to, co mówił Putin, że na Krymie nie ma rosyjskich żołnierzy. Tak jak nie jest prawdą, że w Kijowie były wyłącznie protesty pokojowe - mówi Dmitrij Babicz.