Po tym, jak Stany Zjednoczone wycofały większość swoich wojsk z Afganistanu, dużą część terytorium tego kraju zajęli talibowie. W niedzielę wkroczyli do Kabulu i przejęli kontrolę nad pałacem prezydenckim. Wcześniej prezydent Afganistanu Aszraf Ghani opuścił miasto i wyjechał za granicę, prawdopodobnie do Tadżykistanu. - Skala tego wydarzenia, reperkusje, są bardzo poważne - mówi w audycji "Więcej świata" ekspert Polskiej Agencji Prasowej Jarosław Guzy.