Prawie 5,6 tys. osób zatrzymanych po niedzielnych protestach w prawie stu rosyjskich miastach w obronie Aleksieja Nawalnego. W jego sprawie sąd będzie decydował 3 lutego i wtedy okaże się, czy Nawalny trafi do kolonii karnej na 3,5 roku w związku z odwieszeniem mu dawnego wyroku pod pretekstem naruszeń warunków zawieszenia. - Wyjście na ulicę to był akt wielkiej odwagi, bo można było trafić za kraty na kilka lat - mówi prof. Agnieszka Legucka z PISM.