
Sign up to save your podcasts
Or


[Zwrotka 1: Murzyn ZDR] Masz potrzebę załatwienia? Firma w kredyt nie odmawia Lecisz, bierzesz i jaracie, nikt problemów nam nie sprawia Wyzerujesz to w terminie, tylko od was to zależy Zgubił numer, w kit bajera, nikt w to już nie wierzy Myślisz sobie "dam im radę", szczerze, wyskoczysz z kiermany Z kim byś tu nie podbił, szmalec będzie odebrany Cięty temat spłonął szybko, spłata długu problem rodzi Skreśliłbyś coś jeszcze, ziomek nie masz, nic nie szkodzi "Wałek, pomysł doskonały", nie dopuszczaj se do głowy Kurwie pluję w mordę, taki nawyk zawodowy Chłopak słowny, piona bracie, dużo czasu nie minęło Spłaciłeś, nie ściemniłeś i od nowa się zaczęło Firma faktur nie wystawia, firma umów nie spisuje Albo masz na prosto, albo poślą chuje Sam wpadniesz w zasadzkę, czeka cię poniewiera ZDR na ostro, Śródmieście, ciach bajera [Zwrotka 2: Lukasyno NON] Na ulicy, jak w naturze, nic nie ginie Za dług mogą cię połamać, albo najechać rodzinę Niektórzy sami zarzucają pętle na szyję Sidła dragów, lot jak na heroinie Spacer po linie, zyskujesz lub tracisz Firma w credo nie żałuje, jak w banku spłacisz Masz co chcesz, ile chcesz, zapisz termin w pamięci Nie odbiera telefonu, kurwa, już coś kręci Kiedy w grę wchodzi money, nie bądź zbyt wygadany Przyjadą pany i zostajesz naliczany Robię swe, nikomu nie zaglądam do kiermany Rap na kilogramy, obcym nie ufamy
[Zwrotka 3: Dobo ZDR] Biznes jak każdy inny, są klienci zaufani Firma w kredyt nie odmawia, byle dług był oddany Spłać w terminie, czas to pieniądz, to i tak cię nie ominie Dłużnik spóźnia się już miesiąc, już spalony jest w tej firmie Nie chcą słyszeć o przyczynie, nie chcą, żebyś do nich wracał Tracisz kredyt zaufania, jak długu na czas nie spłacasz Firma w kredyt nie odmawia, chyba, że sam spalisz temat Kiedyś będziesz potrzebował i usłyszysz "ziomuś, nie ma" Takie są realia, raz przewalisz i jest muka Nikt nie będzie ci nic dawał i cię kurwa później szukał Firma w kredyt nie odmawia temu, co się wywiązuje Zawsze zjawia się na czas, przyjdzie, odda, podziękuje Wszystko ładnie, wszystko elegancko, załatwiona sprawa Jeśli klient jest solidny, firma w kredyt nie odmawia Jeśli problemów nie sprawia, wie, że zawsze wrócić może Firma w kredyt nie odmówi, firma zawsze mu pomoże [Zwrotka 4: Egon NON] Jeśli wiesz, że obrócisz, to nabitą masz kiermanę Jeśli będzie przypał, to twe usta milkną same Zaufaj Dobrym Radom, jeśli znasz ten temat Pobierasz, się rozliczasz i problemu nie masz Też tak działam ziomuś, rysa, lecz nie długa Biegam tu i tam, bo nie wierzę w cuda Z pracy nie odłożysz, nie ma takiej opcji ZDR, Koneksja, uliczni hardcorowcy Stawką są pieniądze, wliczone też ryzyko Nie ma co tam dygać, bo nie ma nic za friko To dla tych chłopaków, co zarabiają nielegalnie To o nas samych, bo żyjemy bezkarnie
[Zwrotka 5: TPS ZDR] Firma w kredyt nie odmawia, głupi małolaci Nigdy do przodu, wypalone - trzeba spłacić Musieli zawsze zwlekać, aż trafi się ofiara Powoli, oddane do zera, większość w ratach Inni wzięli, nie oddali, gdzieś za miedzę wyjechali Śmiech na sali, już nie wrócą, nie przekracza się tych granic Wtedy może to coś było, dzisiaj tylko parę złotych Mniejsza z tym, na swoich numerów się nie robi Minęło parę lat, o lamusach słuch zaginął W brodę plują sobie zdrajcy, w przeciwieństwie do nas mylą Czas pokazał kto jest kim, firma w kredyt nie odmawia Jeśli spłacasz na czas długi, się ukrywasz - będzie kara
From the publisher's feed
Kochać to nie znaczy zawsze to samo Uważaj ziomek bo ta suka leci na twoje siano Co znaczy kochać poznać jej nie dano Zweryfikuj wtórnie może sypiasz z blacharą
On zarabiał grubo ona się…
Kochać to nie znaczy zawsze to samo Uważaj ziomek bo ta suka leci na twoje siano Co znaczy kochać poznać jej nie dano Zweryfikuj wtórnie może sypiasz z blacharą
Co jest ja się pytam twój facet w kryminale Zanim tak się stało razem byliście stale Dałaś się zwieść ktoś wysłuchaj twoje żale Ale ty oddałaś dupę aby znowu wejść na fale Jego bracia ziomkowie tobie pomagali Ty nie miałaś czasu bo ciebie to wali Pamiętasz jak na rakietę ci dawali Ale ty to przejebałaś na wojażach do lokali Ej ej co jest kurwa ej dziewczyny weźcie opanujcie się Co jest kurwa ej dziewczyny weźcie opanujcie się Co jest kurwa ej dziewczyny weźcie opanujcie się Co jest kurwa ej dziewczyny weźcie opanujcie się Po co teraz te kulawe numery Elastycznie się zmieniasz dla kariery Tu nie będzie mydlanej opery Weź swój łeb zresetuj będę z tobą szczery Stracisz godność to już lipa Na to bardzo wiele rzeczy się wlicza Twoją klatą przetargowa była cipa Zwykła głupia kurwa buta
Kochać to nie znaczy zawsze to samo Uważaj ziomek bo ta suka leci na twoje siano Co znaczy kochać poznać jej nie dano Zweryfikuj wtórnie może sypiasz z blacharą
Ziomek wybierz ta najlepsza Nie pierwsza lepsza Nie ta co wszyscy pieprzą Uwierz ty bierz ja Bo one grzeszą chcą się wyruchać z twoim koleżka Ty idziesz siedzieć a one z kija Wypijają inne mleczko Z taka maniura precz stad Teraz dziwko wiesz to
Pamiętam znajomego który ze mną siedział Dziewczyna go zdradzała z listu się dowiedział Zapytałem co jej zrobi wiesz co mi powiedział Czego oczy nie widza temu sercu nie zal Ja bym tak nie mógł żywcem bym pogrzebał Do końca kary raczej nie jest blisko Twoja ukochana zabiera ci wszystko Po mieście za rękę chodzi z innym typem Twój największy skarb właśnie rucha się w cipę I tak co weekend tak co weekend A ty siedzisz pod cela i opalasz fifkę I nie chce ci się wierzyć ze masz dziewczynę dziwkę Wszystko to by było na tyle Miłosna historia trwała tylko chwile Jednak są dziewczyny co ślą rakiety Kochają swoich mężów Nie chodzą się wyjebać na balety Brawo kobiety właśnie tak Brawo kobiety brawo kobiety właśnie tak Brawo kobiety właśnie tak brawo kobiety właśnie tak Firma firma