- Osoby, które do tej pory używały szyfrowanych komunikatorów były przekonane, że są one nie do złamania. Okazuje się, że jest inaczej. Te osoby nagle zorientowały się, że te treści - być może również treści przestępcze - mogą być jawne dla służb. To budzi przerażenie. To jest clou zamieszania, które wznieca w tej chwili opozycja - podkreślił w Polskim Radiu 24 dziennikarz śledczy Cezary Gmyz.